czwartek, 5 marca 2026

Następna Wojna... już tuż tuż?

Czyli kolejny post, z nieoficjalnej serii na tym blogu (tak dużo jest tutaj treści, że nawet są tutaj nieoficjalne serie :P) omawiającej przyszłe wojny.

Dziś po raz kolejny opiszę wam niezwykle istotne zagadnienia, o których kompletnie nikt wam nie powie! Choć tym razem dziennikarze od 7 boleści są nieco usprawiedliwieni bo będę tutaj mówił nieco o sobie, więc nie będzie tutaj żadnego zdziwienia, że nie będą oni mówić o mnie;)

...jednak powinni! Czerpiąc wiedzę i tematykę z mojego bloga w końcu zaczęli by pisać o naprawdę istotnych dla świata tematach, a nie tych "wiadomościach" niewartych funta kłaków, które produkują od dziesięcioleci na całym świecie... :( W każdym razie "trafialność" ich wiadomości w fakty wzrosłaby znacząco (czyli adekwatność treści do tego co się na świecie naprawdę dzieje).


Dziś odniosę się do obecnej wojny (Wojna na Bliskim Wschodzie. Trump i Netanajhu zaatakowali Iran. Trwa wymiana ognia), która bardzo, bardzo mnie niepokoi, a cały świat obecnie o niej mówi właśnie z tego powodu.

Mam wielką nadzieję, że sytuacja ta się bardzo szybko uspokoi, bo nie wygląda to dobrze...
Prawdopodobnie reżim w Iranie wymordował kilkadziesiąt tysięcy protestujących na ulicach (jakiś czas temu), choć świat nie ma na ten temat wielu informacji, ponieważ ludobójcy wyłączyli Internet, aby ukryć swoje bestialstwa :( Chodzi mi tutaj o to, że jest to symboliczne, że musimy patrzeć przez ten pryzmat, aby zrozumieć kto tam w tej chwili prowadzi wojnę - choć łeb został odrąbany.

W mojej ocenie cały czas nie rozumiemy tych powiązań, zależności. Przykładowo: ok, łeb został odrąbany, więc kto tam walczy? Jakie miał jeszcze inne plany działania? Z kim? Tu walczy smok bez głowy, czy w ogóle ktoś inny pociąga za sznurki? (i w cale nie myślę tutaj o najbardziej oczywistej odpowiedzi, kto to może być!)

Dlatego przede wszystkim chodzi mi o to, aby nie trywializować sytuacji do tak prostej jak przedstawiają to obecnie amerykanie. Warto przypomnieć, że jakiś czas temu już zaatakowali Irak (administracja George’a W. Busha w 2003 rozpoczęła wojnę z Irakiem i Saddamem Husajnem) i potem okazało się, że informacje które uznano za powód do ataku - były kompletnie fałszywe, czyli zaatakowali zupełnie bez uzasadnienia. Nie mówię, że teraz tak jest bo pewnie nie, ale to że są wprowadzani w błąd jest jak najbardziej możliwe. Przykładowo przypomnę, że gdy nastąpił ostatnio atak na Izrael to (najsłynniejsza siła wywiadowcza świata!) Mossad, został podobno zaskoczony(!), więc mówimy tutaj o nieprawdopodobnej konspiracji, której świat zachodu nigdy nie zinfiltruje, skoro nawet Mossad nie dał rady...

Przypomnę, że sednem tematu był jakiś transport, co do którego zachodziło podejrzenie, że w brew oficjalnej wersji zostanie wykorzystany do budowy broni atomowej. Taki problem się rozwiązuje bardzo prosto, wystarczy wpuścić masę obserwatorów międzynarodowych i temat jest zamknięty. No ale oczywiście krwawy reżim nie zgodzi się na coś takiego, nawet koszem swojego kraju i jego ludności (skoro i tak ich morduje to co za różnica jak będą ginąć na wojnie...).

Bardzo mi się ta sytuacja nie podoba... Nie wiadomo co z tego będzie, został poruszony "system" w którym wojny i konflikty przetaczają się od dziesięcioleci, więc tutaj naprawdę nie ma żartów. To nie znaczy, że nie pochwalam tej interwencji (o czym zaraz więcej), bo to się staje co raz bardziej czytelne - cały świat dziś rozumie, że sytuacja była i teraz jest super poważna.

Obawiam się tej hydry, która jest skryta za wspomnianą ogromną konspiracją.

To byłaby prosta kwestia, gdyby ten konflikt trwał od 5 no może 10 lat, ale tutaj mówimy o zwaśnionych krajach od dziesięcioleci...

To jest coś podobnego (tylko trochę podobnego) jak w konflikcie Rosja - Ukraina. Tu nie chodzi o kawałek ziemi, o który można przeprowadzić walki i go zdobyć lub nie. Tutaj chodzi o wewnętrzne przekonanie wszystkich stron do swoich racji co sięga dziesięcioleci. Ukraina uważa się za odrębny i niepodległy kraj (i to jest zdecydowanie ważniejsze niż kawałek ziemi), a tamci uważają, że Ukraina nie ma nic do gadania itp.

Właśnie z tym mamy i tutaj do czynienia. Sytuacja jest bardzo skomplikowana, z powiązaniami międzynarodowymi sięgającym całego świata. To system wielowarstwowy, którego być może nie rozumiemy. Jedyną nadzieją jest to, że wywiad amerykański jest tak dobry (jak to pokazuje na wojnie na Ukrainie) i oni naprawdę dobrze wiedzą co i gdzie się dzieje (w przeciwieństwie do scenariusza jaki wcześniej nakreśliłem, że właśnie ponownie wchodzą w rejony, o których nie mają pojęcia).


Moja mroczna, wybuchowa "przepowiednia"


Tutaj dochodzimy do naprawdę ciekawego zagadnienia. Ja właśnie starając się zrozumieć co się tam od dziesięcioleci kotłuje, próbując prześwietlić wszystkie te warstwy, do tego próbując zrozumieć sposób myślenia i cele różnych krajów oraz ich mieszkańców (kiedyś miałem takie "międzynarodowe" spotkanie, w którym próbowałem poznać i zrozumieć tę kulturę i tych ludzi, co dziś jest bardzo pomocne) - doszedłem do bardzo czytelnego wniosku:
    Tam dojdzie do gigantycznej eskalacji i to nawet atomowej
Powtarzam to od dawna, a w ostatnich latach to super mocno to podkreślam (chyba nie pisałem o tym na tym blogu, ale ci co ze mną rozmawiali na te tematy słyszeli nie raz).

Mamy tutaj zadziwiającą koincydencję: ja ostrzegam o zagrożeniu atomowym, a dziś mamy interwencję USA właśnie w kwestii tego, aby zapobiec ew. zagrożeniu atomowemu... Hmmm...
Co by o tym nie myśleć, wygląda na to, że obecnie zagrożenie atomowe naprawdę weszło w bardzo istotną fazę.

Podkreślę, że ja tak oceniam tę sytuację ogólnie (od dawana), natomiast działania ameryki wynikają z jakiś konkretnych obecnych wydarzeń, które dały im przekonanie, że właśnie teraz jest ten moment, w którym trzeba działać (co jak wcześniej mówiłem - niekoniecznie musi być prawdą, ale ta koincydencja ukierunkowuje nas w stronę, że jednak to nie były żarty).

Zagrożenie wybuchami atomowymi na bliskim wschodzie niosłoby kolosalne zagrożenie dla całego świata (eskalację oraz destabilizację - tak jak pisałem w poście World's fog of war mogłoby dojść do agresywnych działań w innych częściach świata, które wykorzystałby tę sytuację), dlatego jeśli amerykanie naprawdę mają poważne powody do interwencji to nie są to żarty dla wszystkich ludzi na Ziemi!

Mam nadzieję, że amerykanie prawidłowo rozpoznali źródło zagrożenia atomowego (a to na pierwszy rzut oka wydaje się potwierdzać) i dzięki temu zagrożenie atomowe zostanie całkowicie zażegnane.
...życzę sobie i tobie tego, czyli wszystkim mieszkańcom Ziemi!

Niestety może się okazać, że amerykanie nieprawidłowo namierzyli źródło problemu lub też pominęli jakiś ważny element. Jeśli tak się stało, to właśnie obserwujemy największą katastrofę jaka mogła spotkać ten region świata, a w konsekwencji nas wszystkich...


Patrząc na to z punktu widzenia mojej "przepowiedni", to waży się tutaj siła "przepowiedni": czy przepowiednia jest dostatecznie "mocna", tak bardzo, że interwencja USA nic nie zmieni i do eskalacji atomowej i tak dojdzie, albo może właśnie interwencja jest dostatecznie mocna (oraz w odpowiednim momencie przeprowadzona) - tak że do spełnienia się "przepowiedni" nigdy nie dojdzie.
Hmm...
Oby!

Ale to ciekawe...


Duże zaskoczenie!


Jestem naprawdę bardzo zaskoczony, wprost niedowierzam na co patrzę :P

Przedstawię wam zarys historyczny, abyście zrozumieli jak wielkie jest moje zdumienie;)

Gdy zapowiadałem wybuch wojny na Ukrainie (nieco ciekostek w poście Ukraina - wieści i aktualności) w grudniu (rozmowa telefoniczna z powszechnie znanym redaktorem), kompletnie nikt na świecie nie działał w celu jej zapobiegnięcia (też mało kto o tym mówił, że sytuacja jest bardzo poważna). Anglicy i Amerykanie byli zaangażowani w temat od początku co może sugerować, że nie zapobiegali, ale trzymali rękę na pulsie (co i tak jest sporym osiągnięciem w stosunku do różnych elit próżniaczych... czy też wprost bardzo szkodliwych).
    (wspomnę tutaj o pewnym szczególe, bo nigdzie się tego nie dowiecie: gdy nastąpił atak na Ukrainę przełączałem sobie kanały zagraniczne, aby zobaczyć jaka jest reakcja świata na te wydarzenia. Na jednym z niemieckich kanałów TV w rogu pojawił się napis "Krieg in Europe", na żadnym innym kanale, w tym w polskich nie pojawił się taki napis. Następnie w ciągu chyba 24h napis ten usunięto. Wydaje mi się to bardzo ciekawe, dlaczego w niemieckiej telewizji pojawił się taki napis? oraz chciałbym też wiedzieć jak do tego doszło, że napis ten usunięto i nigdy więcej się już nie pojawił (a przecież wojna trwa już od kilku lat!))
Gdy wprost zapowiadałem wybuch wojny w Izraelu (na 3 tygodnie przed jej wybuchem, w trakcie rozmowy z przyjaciółką (też redaktorem)), to ponownie w mediach na ten temat była cisza (tym razem kompletna!), a cały świat nie zrobił nic, aby zapobiec eskalacji sytuacji. (Panowie z Mossadu pewnie znacie do mnie numer, to następnym razem zadzwońcie po dobre informacje :D :D :D).

Tutaj warto podkreślić, że jedną kwestią są kraje tak bardzo zaniepokojone (własnymi konsekwencjami wojny), że są one zaangażowane w te konflikty (jak wspomniana Anglia i Ameryka), natomiast zupełnie inną jest to, że przecież mamy ONZ, które w statucie ma wpisane zapobieganie wojnom(!!!!). Gdzie wy jesteście??
Tu odsyłam do przykładowego postu: ONZ - Ogarnięci Natarczywym Ziewem (11 X 2022).

Kolejną kwestią są prezydenci i rządy, po to ich wybieramy, aby właśnie działały, a przede wszystkim przeciwdziałały konfliktom zbrojnym! Przypomnę, że każdy premier otrzymuje dane wywiadowcze właśnie w tym celu, natomiast w Europie trudno jest znaleźć polityka, który naprawdę robi z tego użytek... a już mądry użytek to ze świecą takiego szukać...

Tu nie chodzi o trywializmy, chodzi o to, że naprawdę musimy wymagać od polityków, aby pełnili swoje role, a nie tylko siedzieli na stołkach!

Przypomnę post: Tygrys i tygrysek.


Dlatego takie jest moje obecnie zdumienie, gdy ja od lat wieszczę, że konflikt ten będzie eskalował do kolosalnych rozmiarów, a tutaj wpada mi niejaki D. Trump i mówi: nic z tego, rozbroimy ich i żadnego konfliktu atomowego nie będzie!
O!

Po raz pierwszy mam tak, że ja coś "przepowiadam", a ktoś precyzyjnie namierza problem i będąc przekonanym, że uderza we właściwe miejsce, chce zagrożenie całkowicie rozbroić!
Szok!

Ja jestem zwykle przyzwyczajony, że właśnie nikt nie zauważy problemu, a tym bardziej żaden polityk nie kiwnie nawet palcem, aby cokolwiek zrobić, nie mówiąc o przeciwdziałaniu...

W mojej ocenie to po raz kolejny pokazuje jak próżniaczą "elitą" są wszystkie obecne i byłe rządy na całym świecie, że kompletnie nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że oni cokolwiek robią lub zrobią wtedy kiedy jeszcze można...

Brak komentarzy:



Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...