niedziela, 13 sierpnia 2017

Dziś Łotr 1. o 20:10 na HBO

Dziś w TV będzie Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie (Wikipedia), jest to film, na który wszystkich gorąco zachęcam. Nawet jeśli ktoś nie jest fanem, czy miłośnikiem GW to jednak jest to zdecydowanie film wart uwagi. Najciekawsze jest to, że kompletnie nie jest to film wykonany w konwencji, właściwie już od samego początku widać, że niewiele ma wspólnego wszystko co widzimy na ekranie z prawdziwymi Gwiezdnymi Wojnami (włącznie z brakiem przestrzennych napisów wprowadzających w fabułę). Dla średnio zainteresowanych serią jest to zaleta;) Dla miłośników klasycznej trylogii, do których się zaliczam to o dziwo również nie jest to wada! Można powiedzieć, że dokonano cudu, bo po wielu filmach, które spotkały się z ogromną krytyką (włącznie z najnowszym VII epizodem, który jest przerażający - tu porównanie i aluzje;) ) w tym wreszcie (po dziesięcioleciach) udało się, zrobić coś tak karkołomnego.


Aby nie być gołosłownym to 25 stycznia 2017 napisałem:
    Mam wielką, wielką przyjemność zakomunikować, że wreszcie wielkie Gwiezdne Wojny wkroczyły na ekrany kin!
Mimo, że w filmie nie ma żadnej(!) walki na miecze świetlne, to film jest świetny, mimo że wydawać by się mogło, że to w przypadku GW nie może mieć miejsca. Jak w styczniu pisałem, (mimo i) o dziwo:
    jest to doskonałe widowisko, przesiąknięte tym wszystkim czym Gwiezdne Wojny być powinny.
Zadziwiające? Sam się musisz przekonać jak tego dokonano i dlaczego ten film mi się podoba;)

Zapraszam dziś o 20:10 na HBO HD!;)

piątek, 11 sierpnia 2017

Chamstwo w stolicy na ulicy

Jestem zbulwersowany, urodziłem się w Wawie, (mimo to) jakoś szczególnie tego miasta nie cenię, ale jednak coś takiego jeszcze mnie nigdy tu nie spotkało...

Pewnie wielu osobom przytrafiło się wpaść na kogoś przechodzącego lub ktoś wpadł. Wczoraj wychodziłem właśnie z bardzo dużego centrum handlowego i tam w przejściu (ściśle zaraz za jego końcem) wpadła na mnie około 20 letnia dziewczyna... Wpadła z takim impetem, że naprawdę bardzo mocno się zderzyliśmy, tylko przypadkowe ułożenie naszych ciał spowodowało, że po pierwszym zderzeniu doszło do ześlizgnięcia się nas, natomiast gdybyśmy szli w innej fazie to być może doszłoby do bardziej ostrego zderzenia i może nawet doszłoby to poważniejszych rezultatów jak np. wybicia, zwichnięcia itp.

Problem polega jednak na tym, że ja dla niej kompletnie nie istniałem(!): wpadła i nie zauważyła, a następnie nie zatrzymała się, nie odwróciła i nie przeprosiła... po prostu jestem niewidoczny/nie istnieję!

Tak jak zacząłem niczego dobrego po Warszawie nie mam zamiaru się spodziewać (bo różne "przygody" miałem), jednak urodziłem się tutaj, mieszkam ponad 40 lat i nigdy coś podobnego mnie nie spotkało i to jeszcze od kobiety...

Naprawdę nie rozumiem tego jak można w ten sposób hodować dzieci... żyjemy w centrum Europy, jesteśmy cywilizowanym krajem o bogatej historii kultury, dyplomacji, etykiety, języka itp. A tu okazuje się, że mieszka/przebywa zwykła dzicz...

Ja tę dziewczynę widziałem z pewnej odległości (dzięki szybom), nawet zakładając że ona mnie nie widziała, to jednak podstawowe zasady ruchu (to nawet nie jest kultura!) polegają na tym, że wychodzący ma pierwszeństwo.

Jeszcze inną kwestią jest to, że może ja naprawdę sobie coś zrobiłem, a może jestem bardzo chory (siwy jestem więc nic nie wiadomo), może potrzebowałbym pomocy? I co?? Zostawiła by mnie tak leżącego i poszła nawet nie odwracając się??
Niestety mam pewność że tak, bo właśnie poszła i miała mnie w głębokim poważaniu...
...a przecież zdarza się, że ludzie umierają na ulicy... z jakiej planety pochodzą takie wyzute z człowieczeństwa dziewczyny?? :-(
(warto dodać, że zwierzę, gdy kogoś uderzy to też się spojrzy! miałem wiele zwierząt więc jestem tego absolutnie pewien. Tak jak pisałem bliskie spotkanie (bez dotyku) spowodowało, że dzikie zwierzę przez chwilę na mnie patrzyło!)

Dziewczyna... a czołg... idzie i biada tym co jej wlezą pod gąsienice...

Z psychologicznego punktu widzenia, są tutaj jakieś zaburzenia w komunikacji międzyludzkiej (brak ludzkich odruchów; o empatii nie wspominając) oraz jakieś skrzywienie ego, w kierunku "ja tu idę i nikt się nie liczy". To ostatnie jest dość często spotykane w pewnych grupach społecznych, czyli gdy ktoś się na chodniku, jezdni czuje najważniejszy.

To ostatnie jest bardzo ważne, bo kultura osobista ma wiele aspektów praktycznych, np. taka zdziczała jednostka być może ma już 18 lat więc może zrobić prawo jazdy i wniesie te swoje skrzywienia na ulicę! Dlatego warto, aby takie dzieciaki oraz ich rodzice pamiętali o tym, że nie tyle przepuszczamy ludzi w drzwiach itp. ale stosując takie zasady na jezdni oczywiście możemy kogoś stuknąć i będzie mandat, ale też można się zabić lub zranić, albo kogoś! Pomyśl o tym drogi rodzicu, kultura to nie jest przeżytek, a takie zachowania są po prostu bardzo niebezpieczne! A co by było gdybym właśnie trzymał w ręce długopis lub widelec? Mógłbym ją (i siebie przy okazji) przebić na wylot! (nie żebym jakoś specjalnie płakał, bo strata dla społeczeństwa jest raczej żadna, a właściwie jest to zysk bo znika zagrożenie z ulic itp.).
Należy też pamiętać, że inni uczestnicy ruchu spodziewają się elementarnych ludzkich zachowań od innych kierowców, gdy ktoś nie zachowuje się jak człowiek to raczej zaskakuje, nikt się tego nie spodziewa, a to kolejne zagrożenie w ruchu drogowym (typu "no przecież oczywiste, że obie strony hamują", a dopiero potem po śladach widać, że hamowała tylko jedna itp. a nawet jeżeli to większość by zakładała, że może zasłabła, może jest chora bo naprawdę mało komu przyszłoby do głowy, że nie hamowała bo taki ma zwyczaj...).

Drodzy rodzice, do roboty! Pracować nad kolejnym pokoleniem, niech dzieciaki budują lepszą przyszłość, a nie nieludzkie zdziczenie!

poniedziałek, 31 lipca 2017

Wreszcie lato!

Dziś pierwszy raz tego lata był prawdziwy upał. Pierwszy dzień prawdziwego lata i wreszcie pojeździłem sobie na rowerze, jak mam w zwyczaju co roku, i wreszcie nie musiałem kurtki zakładać...

Gdyby nie dziś to powiedziałbym, że chyba nas przeniosło w rejony Anglii lub Norwegii, nie mniej pogoda co roku wydaje się zimniejsza, a kiepsko bo zimno mi nie odpowiada.

Najweselsze są w ostatnich tygodniach prognozy pogody w TV, jeden kanał podaje burzę, drugi słońce - istna rewelacja. A najczęściej wszystkie się mylą :P


Update:
Zbliżające się lato w 2013 r. obfitowało w wiele zaskakujących zjawisk np. takie lodowe kwiatki.

sobota, 15 lipca 2017

KSIĘŻYCOWE DREWNO - UKRYTA PRAWDA O DRZEWACH I DREWNIE NA NOWO ODKRYTA

Autor tego filmiku BaldTV skomentował swoją pracę:
    Dłuuugo siedziałem nad tym filmem, a wyszły chyba nudy (...) miało być to, że można osiągnąć wielki sukces idąc pod prąd i robiąc coś dobrego dla społeczeństwa. Oczywiście przykrym faktem jest, że na takie domy stać tylko niewielu... (dzisiaj! czemu? / kiedyś ludzie mieli tylko takie domy / zob. górali!)



KSIĘŻYCOWE DREWNO - UKRYTA PRAWDA O DRZEWACH I DREWNIE NA NOWO ODKRYTA

środa, 12 lipca 2017

Kosmiczna historia generała Kuziory

To co prawda reklama, ale naprawdę warto zobaczyć:


Samsung Presents: Poznaj historię generała Kuziory | Powered by Galaxy S8 / Gear VR
W jednym z komentarzy czytamy:
    Wspaniała historia. Jak widać reklama potrafi być wartościowa. Gratuluję.
    Adrian Kilar VLOG

Przy okazji jest to zaskakujące SF, gdzie nie sięgamy w przyszłość, ale tą "fikcją" jest przeszłość;)

wtorek, 13 czerwca 2017

Equinoxe part 5 from Jean Michel Jarre - Drum Cover

Zagadka sygnału WOW! została rozwiązana?

15 sierpnia 1977 roku, dr. Jerry’ego R. Ehmana odebrał sygnał radiowy z kosmosu za pomocą radioteleskopu The Big Ear. Z racji tego, że sygnał ten znacząco różnił się od szumu kosmicznego, oznaczył go komentarzem na wydruku "WOW!" (patrz Wikipedia). Poszukiwania źródła tego sygnału oraz wyjaśnienia sytuacji trwały dziesięciolecia - aż do dziś.

Jednak niedawno pojawił się (pewnie dla wielu zaskakujący) dokument, który wyjaśnia skąd wziął się ten sygnał, a to dopiero początek, bo niesie to ze sobą kolejne ciekawe wnioski. Dokument PDF jest do przeczytania tutaj (źr. planetary-science.org).

Niestety jak wieść po internecie niesie (czyli nie wiadomo czy to prawda;) Jerry R. Ehman dowodził w 2017 roku, że wyjaśnienie z powyższego źródła (czyli że to komety) jest wysoce nieprawdopodobne. Oczywiście to że uznano że są nieprawdopodobne to zgodzić się z tym mogę oraz uwierzę że Jerry tak stwierdził, jednak pytanie nadal pozostaje otwarte. Co ciekawe komety zbliżają się ponownie do Ziemi więc zamiast snuć teoretyczne wizje, będzie się można o tym przekonać eksperymentalnie;)

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Tandeta naszej codzienności cz. 1

Na panelu na Pixel Heaven 2017 (które niedawno się zakończyło) powiedziałem, że "ale tandeta..." wypowiedziane w filmie pt. "Seksmisja" było prorocze, gdyż dziś naprawdę na każdym kroku spotyka się niemal wyłącznie tandetę...

Tak stało się w ostatnim czasie, mam kontuzję nogi i lekarz kazał mi kupić piłeczkę tenisową i wykonywać na niej ćwiczenia. Najpierw poszedłem do Galerii Mokotów, gdzie powiedziano mi, że w ogromnym markecie nie mają piłeczek. Potem trafiłem do E. Leclerca gdzie mieli, dość tanie jednak... po wykonaniu dwóch ćwiczeń piłeczka się rozpadła na dwa kawałki pozostałe w ledwo trzymającym się zielonkawym worku powłoczki...
...takich ćwiczeń mam wykonywać dziennie wiele...

Mówię lekarzowi, że piłeczka się szybko rozpadła, a ten powiedział: "Proszę Pana musi Pan pójść do sklepu sportowego i tam kupić taką piłeczkę, która służy do grania w tenisa ziemnego!" (na szczęście w podobnej cenie).

Co za czasy!
Kiedyś polacy biedowali bo w sklepach zamiast czekolady sprzedawany był wyrób czekoladopodobny (Wikipedia), tymczasem dziś mamy sklepy pełne tandety, w tym wyrobów piłkopodobnych! :/

Mam dziwne wrażenie, że się cywilizacyjnie cofamy...

wtorek, 6 czerwca 2017

Zdjęcia uratowane przez Linuxa

Nie wiem dlaczego mój Windows przestał widzieć kartę z mojego aparatu (tego lepszego). Stwierdziłem, że użyję Linuxa, okazało się że ten również karty nie widzi (być może uszkodziła się częściowo np. przez czytnik). Podłączyłem jednak aparat przez USB bo aparat kartę widzi bez najmniejszych problemów (jednak Windows aparatu nie widzi...). Okazało się że Linux widzi i aparat, i zawartość karty!

Kilka tysięcy zdjęć właśnie się kopiuje, a ja mogę powiedzieć, że nie setki razy, ale naprawdę nie wiem ile razy Linux ratował mnie w trudnej sytuacji. Ktoś kto kocha komputery i nowe technologie musi mieć Linuxa, bo bez niego, gdy są problemy to nie ma rady!;)

wtorek, 9 maja 2017

Dziwne zgony w Szpitalu Bielańskim

Kilka osób dało mi znać, że wczoraj w Kurierze TVP 3 Warszawa, omawiano niezwykle podobny przypadek zgonu (w podobnym okresie) co ja ostatnio opisywałem. Natomiast dziś na tym samym kanale, wyemitowano program pt. "Twoje Sprawy", gdzie w drugiej części omówiono dokładnej ten przypadek. Smutne w tym wszystkim jest to że: znieczulica, brak chęci szybkiej pomocy, niekompetencja powodują zgony w tak dużej ilości przypadków, że zajmuje się już nimi telewizja. W tym wypadku sprawa trafiła do prokuratury.

Mój e-mail już do redakcji poszedł, bo być może Pani radca, która w programie występowała powinna się zaznajomić z niemal bieżącą relacją jaką wykonałem na mym blogu...

wtorek, 25 kwietnia 2017

piątek, 21 kwietnia 2017

Klocki LEGO są podróbką?

Dziś bardzo walecznie LEGO walczy ze swoimi podróbkami (w tym niektórymi niemal jeden do jednego podrobionymi, włącznie z prawami do np. Gwiezdnych Wojen itp.), tymczasem warto zadać pytanie czy klocki LEGO nie są podróbką?

Jeśli nie wiesz obejrzyj filmik, link podesłał QTZ:


Bricks Before LEGO

Tu przykład tego jak w 2016 roku w Polsce walczyło przedstawicielstwo LEGO z podróbkami klocków z Chin (stronka jednego z patronackich sklepów LEGO w Warszawie).

Dzięki QTZ za fajny filmik!;)

środa, 12 kwietnia 2017

Precire - algorytmiczny psycholog

W obecnym numerze "Świata Wiedzy" znajduje się artykuł omawiający opracowanie algorytmu, który na podstawie zapisu głosu rozmówcy (lub tekstu) jest w stanie zastąpić kilka dni pracy tradycyjnego psychologa (adekwatność sięgająca 90%). Za pomocą smartfonów/tabletów jesteśmy przyzwyczajeni do tego jak proste algorytmy osiągają wyniki, które zaskakują. Tu jednak udało się osiągnąć nową jakość. W tekście czytamy:
    To co robimy, dotyczy każdego.
    Ta technologia zmieni świat.

    Dirk Gratzel, założyciel PRECIRE Technologies
Z tego oprogramowania korzysta już sto firm i zbadało kilkadziesiąt tysięcy osób, które poddały się badaniu np. podczas procesu rekrutacji itp. Potencjał takiego oprogramowania jest ogromny, nie trudno przewidzieć, że da się na nim zarobić duże pieniądze, a firm zainteresowanych takim produktem będzie dużo, dużo więcej.
Na razie oprogramowanie jest dostępne tylko dla firm, ale niebawem dostępne będzie również dla osób prywatnych.


Na czym polega badanie?

Algorytm bada jedynie 15 minut prostej wypowiedzi, składającej się z odpowiedzi na dość ogólne i banalne pytania, choć tak naprawdę to nie treść wypowiedzi jest badana. Algorytm bada sposób wypowiedzi: dobór słów, szybkość wypowiedzi, długość przerw i akcentowanie, ozdobniki, długość zdań itp. Bardzo istotne są różne drobne niuanse, z drugiej strony dość oczywiste rzeczy jak powtarzanie słów, w tym konkretnie statystyczna analiza co jest używane najczęściej. Jeśli chodzi o treść to jedynie sprawdzane są najbardziej istotne z psychologicznego punktu widzenia słowa, tzn. czy są używane czy nie i jak często, z czego można wyciągnąć wnioski o np. sposobie komunikowania się z innymi, a przez to można pójść dalej i wyciągnąć dalece dalej idące wnioski. Do takich słów można zaliczyć: "muszę", "ktoś", "bardzo" itp.
Algorytm na tej podstawie podejmuje wszystkie najistotniejsze wnioski, w tym takie czy ktoś w wypowiedzi skupia się na uczuciach, czy na faktach.

Z jednej strony to pewna magia, że na podstawie nieświadomych różnych drobiazgów da się określić dość szczegółowy profil psychologiczny. Z drugiej warto wiedzieć, że to samo robią psycholodzy, sam latami pracowałem naukowo w tej dziedzinie i na własne oczy widziałem jak profesor w błyskawicznym tempie miał pełen obraz osobowości rozmówcy (w tym poważnych zaburzeń psychicznych), co było bardzo pomocne np. w sposobie robienia interesów itp. Najwyższej klasy specjaliści w sposób mniej lub bardziej świadomy ze sposobu wypowiedzi, ruchu ciała, spojrzenia, a nawet sposobu stawiania kroków byli w stanie określić to co chcieli.
Dlatego psycholog może badać nieco podobnie do tego algorytmu, obserwuje zachowanie, w szczególności wypowiedz danego delikwenta i buduje sobie jego profil. Jednak być może odbywa się to w pewien sposób nieświadomie, tzn. całą obliczeniową część wykonuje mózg, a psycholog dostaje wynik ostateczny i jest pewien co do poprawności wyniku takiego "badania". Tu algorytm robi to samo (pewnie mniej szczegółowo i na mniejszej ilości zmiennych), lecz dzięki rozbudowanej bazie danych szybko określa do jakiej grupy przyporządkować daną obserwację.

Najistotniejszą kwestią byłoby określenie, która wartość z obserwowanych cech oznacza jaką cechę osobowości, było by to opisanie tego co się odbywa w głowie psychologa. Autorzy tej aplikacji tego nie musieli robić, jedynie przeprowadzili kilka tysięcy badań i odpowiedzi na te pytania pojawiły się same w postaci statystyk (rozkład itp.).


PRECIRE DE


Czy to zmieni świat? Czy psycholodzy przestaną być potrzebni?

W mojej ocenie może nie w 100%, ale faktycznie zmieni to świat w tym sensie, że za 10 lat być może będą z tego korzystać wszystkie firmy, a ludzie będą się tym bawić w jakiejś aplikacji, bądź będą z takich wyników korzystać największe stronki internetowe (np. twarzoksiążka albo gmail analizując nasze wypowiedzi). Jeśli tak to psycholodzy, z pewnością będą mieli mniej pracy, lecz to nie znaczy że się ich wyeliminuje, bo w mojej ocenie to ostateczną ocenę powinien podejmować psycholog (choć z drugiej strony odpadnie najnudniejsza i najbardziej czasochłonna kwestia - czyli przygotowywanie, przeprowadzanie i spisywanie wyników tradycyjnych testów).

Ogrom dziedzin, w których znajdzie zastosowanie taka technologia jest nieograniczony, co mnie bardzo fascynuje. Z drugiej strony stanowi to dla nas zagrożenie, z punktu widzenia wycieku danych osobowych, czy też poufnych cech danego człowieka. Przykładowo wystarczy do przetworzenia użyć dowolny z moich wykładów na YouTube, aby mieć pełen obraz mojej psychiki! Odpowiedz sobie na to pytanie, czy Ty sobie tego życzysz??

Jeszcze gorzej będą mieli ci, którzy mają co ukrywać. Co jeśli pójdziesz na rekrutację do pracy, a tam wyjdzie, że jesteś seryjnym zabójcą?? A co jeśli wynik będzie niedobry, gdy wybierzesz się do firmy ubezpieczeniowej?

Pamiętajmy o tym, że taki algorytm to ogromne możliwości, ale też ogromna odpowiedzialność. Przykładowo mamy takie możliwości więc udostępniamy wszystkim podstawową wersję dostępnych wyników badania, czyli takich, których opublikowanie nie będzie stanowiło kontrowersji. Ale np. firmy ubezpieczeniowe chętnie słono zapłacą za rozszerzone wyniki, które są dla nich bardzo cenne, a dla nas mogą być szkodliwe. To sytuacja, w której pracownik nie będzie w stanie nam rzeczowo wyjaśnić dlaczego mamy bardzo wysokie składki itp. W mojej ocenie to właśnie będzie sygnał, że żyjemy już w nowej rzeczywistości!

Niestety psycholodzy stracą nieco tortu, a osoby z zaburzeniami zostaną jeszcze bardziej zmarginalizowane, czyli wykluczone.

Jednak rezultaty jakie daje ten algorytm, nie przestają mnie fascynować;)

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

"Spadła z obłoków" radocha dla dzieciaków z PRLu

"Spadła z obłoków" to czechosłowacki serial SF dla dzieci, emitowany w latach 80. w TVP (Wikipedia). Dla mnie był to bardzo fajny serial, który wywarł na mnie (jako na dziecku) tak duże wrażenie, że do dziś pamiętam jego tytuł;)

Serial jak na rok 1978 robił wrażenie licznością i zaawansowaniem efektów specjalnych, które były rzadkością w produkcjach z bloku socjalistycznego. Cóż, dla mnie to kawał historii i mojego dzieciństwa;)

Na YT została wyłączona możliwość zamieszczenia filmu na stronkach, więc podaję jedynie linki:

Majka z Kosmosu / Spadła z obłoków / Spadla z oblakov - 1/13 (wersja z rosyjskim lektorem(YT)

Właściwa treść odcinka zaczyna się od 19 minuty. Majka spadła z nieba i w ten sposób zaczynają się przygody przyjaciół na następnych 12 odcinków serialu;)
She came out of the blue sky (Fallen from the sky) (wersja z angielskimi napisami) YT

Odcinek 2: Majka z Kosmosu / Spadła z obłoków / Spadla z oblakov - 2/13 (YT)
To dopiero w drugim odcinku zaczyna się właściwa treść serialu, która wypełnia wszystkie pozostałe odcinki serii.

Główną rolę kosmitki zagrała Zuzana Pravňanská, którą z ciekawością bym dziś zobaczył, a nawet chętnie się z nią umówił;)


Update:
Majka posiada encyklopedyczną wiedzę o Ziemi, jednak w tym celu używa swojego tajemniczego paska. Dziś na myśli mi przychodzi, że to zestaw pendrive'ów, które wsadza do komputera (tabletu??) znajdującego się na wysokości sprzączki ;)

sobota, 8 kwietnia 2017

Szkodnik - Urząd Skarbowy cz. 6 Oddział specjalny

Dziś jest powszechnie znanym faktem, że sąsiadująca z nami skarbówka jest wrogiem publicznym w Polsce (np. poprzez interpretowanie przepisów po swojemu w każdym z budynków inaczej - próg urzędu jest jakimś portalem do innej rzeczywistości!). Jednak mało kto wie, że to nie jest jedyne zagrożenie, szczególnie zajadłym wrogiem jest oddział specjalny.

Specjalna jednostka składająca się z łowców nagród znajduje się w Białymstoku... Czy na pewno?? Nie trudno tutaj o skojarzenie z jakimiś "rzezimieszkami" (dzienniarze nazywają metody pracy urzędników stalinowskimi), którzy ukrywają się przed światem. Ukrywają? Tak! Bo nie wiadomo gdzie się znajdują, gdyż ktoś to tak genialnie wymyślił, że adres odnosi się do Białegostoku, ale równocześnie do Łomży...
To nie żarty! Tak naprawdę jest! (panoramafirm.pl) Update: Nie wiem dlaczego ten link przestał działać... dlatego podaję adres:
    Urząd Kontroli Skarbowej w Białymstoku
    Łomża, 18-400, woj. podlaskie
    al. Legionów 147 A
Urzędnicy z tego specyficznego oddziału (tzw. UKS) zagrażają nam wszystkim, gdyż jeżdżą po całym kraju i tropią podatników. Dlatego warto mieć świadomość, że lokalny urząd skarbowy to nie jest jedyne zagrożenie, jest jeszcze ogólnopolski oddział specjalny.
Chyba nie trudno jest sobie wyobrazić jak reaguje podatnik, gdy zgłasza się do niego urząd z Białegostoku/Łomży, w którym być może podatnik nigdy nie był!
(jeszcze trudniej jest się znajdować w Białymstoku i Łomży równocześnie, ale zdaje się że tym urzędnikom się to udało!)

Najciekawsze jest to, że te ogólnokrajowe wypady najprawdopodobniej są... nielegalne! Tak przynajmniej zapewnia mnie znajomy prawnik. Właśnie ma zapaść wyrok, który rozstrzygnie, czy ten specjalny urząd miał jakiekolwiek podstawy prawne do tego, aby przeprowadzać ogólnopolskie kontrole!

Efektem tego będzie unieważnienie obecnie toczących się spraw sądowych (wiele właśnie zostało zawieszonych), jednak pytanie co z rzeszami tych, którzy w ostatnich latach zostali przez nich kontrolowani, czy też jak kto woli katowani (tzn. tam gdzie faktycznie były popełnione błędy podatnika oraz tam gdzie błędów nie było, ale była wola zniszczenia go za wszelką cenę, bo tak postępują łowcy nagród (innym razem opublikuję ciekawe fakty dotyczące sposobów działania białostockich łowców głów)).

Obecnie zmienił się rząd i atmosfera się zmieniła z ministra, który nakazywał/zlecał bezprawne niszczenie podatników (o czym pisałem kiedyś) do dającej nadzieję. Z tego wnoszę, że dziś naprawdę możliwy jest wyrok, który unieważni podstawy funkcjonowania tej jednostki specjalnej.

Do czego to doprowadzi? Z pewnością do dużego zamieszania, ale też być może do gigantycznych odszkodowań, za które po raz kolejny MY będziemy płacić, a nie urzędnicy, czy ministrowie...

Niemniej ja na ten wyrok czekam i nie omieszkam poinformować Was o wyniku.


Update:
Wcześniejsze posty:
- Szkodnik - Urząd Skarbowy cz. 5 19 lat walki czyli homo sovieticus
- Szkodnik - Urząd Skarbowy cz. 4 Minister pod sąd
- Szkodnik - Urząd Skarbowy cz. 3 wliczanie przesyłki
- Szkodnik - Urząd Skarbowy cz. 2
- Szkodnik - Urząd Skarbowy cz. 1
- Krystyna Chojnacka - śmiertelna ofiara urzędników
- Polska tonie w urzędniczej makulaturze (2012 rok)
- Polski urzędnik odpowiedzialny za swoje decyzje ? (2011 rok)


Update 13 IV 2017:
Niestety sprawa ta niczego nie rozstrzygnęła. Sąd powództwo oddalił, z powodu błędów formalnych dotyczących powoda. Dlatego sąd nawet się nie zajął meritum sprawy, czyli tym o czym pisałem w tym poście. Kwestia pozostaje nadal nieuregulowana/niejasna, czy UKS z Białegostoku/Łomży prowadzi kontrole w całym kraju legalnie czy nie.


Update VI 2017:
Kilka tygodni temu temat białostockich łowców nagród został poruszony w programie "Państwo w Państwie", gdzie ekspert od tematyki podatkowej Pan profesor Witold Modzelewski ("Doradca podatkowy nr 00001" - Wikipedia) na samo stwierdzenie, że zapadła decyzja w Białymstoku - stwierdził, że jeśli to oni to z pewnością są to jakieś totalne brednie (przy okazji szkodliwe dla podatników) (oczywiście to nie cytat, tylko moje wolne zarysowanie sensu wypowiedzi, której szczegółowo już nie pamiętam). Po tym poście nie dziwi to dlaczego eksperci mają takie zdanie o tych (specjalnych!) urzędnikach...

Inna kwestia, że przy odrobinie publicystycznego szczęścia autorzy programu w TV zapoznali się z tym postem i również na jego podstawie przygotowywali się do audycji.


Update:
Nie wiem dlaczego w tym poście przestał działać link do panoramafirm.pl, który prezentował adres urzędu w Białymstoku, dlatego adres ten wkleiłem do treści postu. A tu podaję dodatkowy link.


Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...