sobota, 23 stycznia 2021

Żegnamy Papcia Chmiela!

Niestety 21 stycznia br. zmarł Henryk Jerzy Chmielewski (Wikipedia), autor uwielbianych przez wszystkich komiksów "Tytus Romek i A'Tomek" i innych publikacji. Była to niezwykła i nietuzinkowa postać, zachęcam do zajrzenia do hasła w Wikipedii, gdyż wielu może się zaskoczyć, tym co ten człowiek w życiu osiągnął!;)
Tak na marginesie dodam, że nie wiadomo, czy Papcio Chmiel zmarł wskutek epidemii, gdyż obecnie w przypadku osób znanych - nie jest podawana taka informacja. Ciekawe...
Niemniej dożył 97 lat - co jest naprawdę nie lada osiągnięciem!;)

Historia o uczłowieczaniu Tytusa de Zoo przemawia do wszystkich w każdym wieku, ale szczególnie do dzieci. Dziś pokolenia wychowały się na komiksach Chmielewskiego, a i dziś dzieciaki uwielbiają trójkę bohaterów;) Właśnie Mary mi o tym mówiła, że jej komiksy również obecnie nie kurzą się na półce;)

W mojej ocenie twórczość Papcia Chmiela jest okraszona dużą dozą fikcji i absurdu, w połączeniu z przekazem edukacyjnymi, kulturalnym, wychowawczym - w szczególności fantastycznym poczuciem humoru, czyli ucząc bawi, bawiąc uczy. Jak podaje Wikipedia:
    Świat w komiksie jest bardzo absurdalny i odznacza się błyskotliwym humorem
    źr. Tytus, Romek i A’Tomek (Wikipedia)
Faktycznie świat jest absurdalny, ale za to go kochamy, bo kto nie wie co to są Wyspy Nonsensu?;) Kto nie wie skąd w westernach lecą strzały?
Właśnie! Treść i przekaz "Tytusów" są ponadczasowe!;)

Ja uwielbiam poczucie humoru, jak to cytowałem "błyskotliwe", teksty Henryka Chmielewskiego pamiętam do dziś wyśmienicie;) mogę nimi żonglować;) Pamiętam je z czasów, gdy komiksy z Tytusem czytali mi rodzice oraz babcia, a potem jak podrosłem - czytałem je sobie sam;) Trochę czasu upłynęło do dziś, a mimo to - nic się nie zestarzały!;)

Oto mniej znany cytat, gdy A'Tomek uznał, że trzeba zrobić Tytusowi zaawansowany test z matematyki:
    Znaleźć cztery takie liczby, których różnica kwadratów poprzedników, drugiego stopnia, jest odwrotnie proporcjonalna do następników ixowo-igrekowych pierwszego stosunku.
albo
    Pierwsze pytanie matematyczno - humanistyczne: ile liter "o z kreską" zawiera trylogia H. Sienkiewicza?

    Tytus komentuje:

    Leżę na siedządzo
Następnie bohaterowie uznają, że Tytus ma przepełniony mózg bzdetami, dlatego więcej wiedzy już mu się nie zmieści. Wtedy profesor T'alent używa elektroantycymbałofalografu do wyjałowienia jego mózgu do zera. Tytus siedząc w tym absurdalnym (jak mówiliśmy) urządzeniu, mówi:
    Zostawcie mi chociaż w pamięci listę goli i kto w której minucie strzelił...
Genialne!;)
Nie bez przyczyny cytuję tutaj księgę XIV (o zaginionych oryginałach, ponoć wartych 300 tys. zł), zatytułowana "Tytus Uczniem" (w której Tytus dostał fioła - dosłowanie!), gdyż jest fenomenalna, porusza wiele tematów związanych z edukacją, a co najważniejsze była aktualna, gdy nademną pastwiły się nauczycielki w szkole i pozostała aktualna do dnia dzisiejszego!;)

Fantastyczna wyobraźnia (np. Tytusa rakietowy strój ucznia wyposarzony był w jakże praktyczny pochłaniacz dwójek!) i fenomenalne poczucie humoru, którego nie da się zapomnieć;)
Ja np. najbardziej cenię to jak Tytus w XII księdze myślał, myślał i wymyślił bezmyślnik;))
Źr. Secret Servis (Facebook)

Henryk J. Chmielewski - nie stronił od tematów poważnych (przypominam tu specjalną serię komiksów np. rycerze Bolesława Krzywoustego, warszawscy powstańcy 1944, w bitwie warszawskiej 1920 oraz wiele innych). Z resztą tematyka naprawdę istotna pojawiała się zawsze i wszędzie, a zwykle była przedstawiana właśnie z przekorą i poczuciem humoru np. genialny jest dla mnie pojazd tankowany denną literaturą;) lub redaktorzy tygodnika Trele Morele, którzy hodują kaczkę dziennikarską, w redakcji ukrywa się im mały chochlik, a jak nie wiedzą co pisać to wysysają wiadomości z gigantycznego palca;)) W dobie powszechnych fakenewsów sprzedawanych nam zupełnie poważnie (i dotyczących ważnych zagadnień) - temat ten jest jeszcze bardziej aktualny niż kiedykolwiek wcześniej.
    ~~Nikt nie pamięta Tytusa
Ci którzy czytali moją książkę, wiedzą że tak jak Papcio Chmiel jestem Warszawiakiem z dziada pradziada. Pan Henryk Chmielewski ubolewał nad tym, że po wojnie w Warszawie pozostała już tylko garstka rodowitych Warszawiaków. Dołączam się do tego bólu...

Skoro już wspomniałem o pojazdach, to i o nich nie można zapomnieć!;) Kto nie zna: Wkrętacza, Wannolotu, Rozalii, Slajdolotu oraz innych (ja naliczyłem 28!). Na moją dziecięcą wyobraźnię niezwykle silnie wpłynął Rakietowóz, który wywołał u mnie ooogromną chęć wybudowania podobnego pojazdu!;) Gdybym nie żył wtedy w szarym, biednym PRL-u to z pewnością bym taki wybudował w skali 1:1, no ale... jednak żyłem i nie miałem nawet garażu, w którym mógłbym się za to zabrać.
Ciekawe było też to, że na wystawie "Zbudujmy to!" na Pixel Heaven widziałem Prasolot wraz z bohaterami zbudowany z klocków LEGO!;)
W 2013 roku organizowałem blok tematyczny na Polconie i tam zaczepiła mnie redakcja takiego pisma: "Na czelni - periodyk dla homo regressus";)

Papcia Chmiela poznałem osobiście, gdy dawał mi autografy. Można powiedzieć, że poznałem go znacznie lepiej niż chciałem, gdyż tak naprawdę nie był taką osobą, za jaką można go brać po samej lekturze komiksów. Co nie jest tajemnicą Pan Henryk nie lubił dzieci... nie wiem - wpadły do niego do pracowni i rozlały farby, czy co?:D :D


W mojej ocenie Henryk Jerzy Chmielewski był postacią wybitną, która w znacznym stopniu kształtowała mnie jako dziecko, ale można szerzej powiedzieć, kształtowała nas jak byliśmy dziećmi. Naprawdę wielki szacunek i mogę powiedzieć, że Papcio Chmiel będzie nadal żył w naszej pamięci!

wtorek, 22 grudnia 2020

Kosmici Majów - a co jeśli...

Zapewne słyszeliście o bardzo ciekawym wydarzeniu, mianowicie w 2012 roku rządy Meksyku i Gwatemali odtajniły starożytne manuskrypty i artefakty dowodzące, że pradawni Majowie kontaktowali się z jakąś pozaziemską cywilizacją (cywilizacjami?) - nazywani byli Wirakoczami, czyli nauczycielami o jasnej skórze. W tym miejscu możecie przeczytać o tym artykuł z 2012 roku oraz zobaczyć owe podobizny, obrazy UFO oraz figurki: Starożytni Majowie mogli mieć kontakty z obcymi cywilizacjami (innemedium.pl), można też zobaczyć analizę tych artefaktów w jednym z odcinków "UFOs - the lost evidence", który jest obecnie emitowany w polskiej telewizji na kanale Discovery Science.

Cały naukowy świat jest zdumiony, często padają pytania: jak to możliwe, że 1500-3000 lat p.n.e. rysunki UFO oraz istot obcych są tak do siebie podobne z tymi, które obecnie są tak popularne w naszej kulturze? Dlaczego te artefakty były trzymane w tajemnicy do 2012 roku?

A ja się zapytam: dlaczego zostały akurat teraz odtajnione?
Przecież musiał być jakiś powód.

Pogdybam:

Niedawno zapijaczony szef UE wygadał się, że prowadzą oni jakieś rozmowy z pozaziemską cywilizacją. Z racji tego, że widzieliśmy jak były PDT musiał mu przed kamerami pomagać zakładać marynarkę - taka była wichura!;) więc nie zostało to poważnie potraktowane...
...ale załóżmy, że rzeczywiście są prowadzone takie rozmowy.

Co powiecie o tym, że faktycznie od np. 10 lat prowadzone są tajne rozmowy z przedstawicielami obcych cywilizacji (niektórzy się o tym wygadali, reszta trzyma język za zębami). Nie jest to jakaś tajemnica, bo informacje na ten temat faktycznie od jakiegoś czasu przeciekają do internetu np. była mowa o tym tutaj - bardzo ciekawy materiał (2018 rok).

Jak to zwykle w takich rozmowach, ktoś próbuje reprezentować Ziemię, czyli pragnie zagarnąć jak najwięcej zysków z takich rozmów. Nie trudno odgadnąć, że to właśnie Amerykanie będą próbowali przejąć takie rozmowy (tak jak to zwykle jest przedstawiane w filmach SF, gdzie dochodzi do takich spotkań - najczęściej Amerykanie są tam jedynymi ziemianami:P ). A może właśnie odnośnie tego co to ubrać się nie potrafi, to właśnie UE próbuje agresywnie przejąć te rozmowy?

I właśnie wtedy wyskakuje Meksyk i Gwatemala z szokującymi odtajnieniami, prezentują rzeczy, które kompletnie się nie mieszczą w głowie! Tymczasem co oni chcą powiedzieć całemu światu - to my mamy dowody na to, że to właśnie z nami obce cywilizacje kontaktowały się już tysiące lat temu! To właśnie my powinniśmy prowadzić te rozmowy dziś!

Ciekawe co z tego wyjdzie, jeśli to prawda;) Bo przecież jednak musi być jakiś powód, dla którego właśnie teraz odtajniono najstarsze "dokumenty" jakie tylko można sobie wyobrazić.

środa, 16 grudnia 2020

Kower muzyki z gry Wings of Death

Jak się bawi demoscena Atari? Można to zobaczyć na party Silly Venture!;) Tutaj fragment koncertu, który odbył się na zeszłorocznej edycji SV, zarejestrowany przez kolegę Krupkaja:


Nick:T @SillyVenture 2019

Muzyka z tej gry to najbardziej charakterystyczny klimat z Atari ST, a sama muzyka uchodzi za jedną z najlepszych z tego komputera. Nic dziwnego, że dziś wielu muzyków podchodzi do tych nut z nostalgią oraz wyzwaniem (tu wspominałem już o tym) coś w stylu: jak to dobrze zagrać;)

niedziela, 13 grudnia 2020

Kowidowe przesyłki

Kilkanaście dni temu poszedłem do paczkomatu, aby odebrać przesyłkę. SMSem poinformowano mnie, że to nie będzie typowa sytuacja. Powiedziano mi, że przed paczkomatem znajduje się samochód i z niego rozdawane są przesyłki.

Gdy przyszedłem to faktycznie stał samochód, a obok niego znajdowała się kolejka czekających osób, ja byłem 8 (wszyscy grzecznie zachowywali odstęp 1,5m!;) ). Stało się dość długo, ale cały czas kolejka nie malała! Nawet niektórzy nie chcieli stać, na widok kolejki wracali do domów...
Nic dziwnego, może właśnie przez kowida...

Pracownik Inpostu powiedział do osoby obsługiwanej przede mną, że obecnie przed wszystkimi paczkomatami stoją takie samochody!

Święta, świętami, ale kowid - kowidem!;)
W samochodzie nie znajdowało się 30 paczek, ale naprawdę dużo!

Potem potwierdziłem, faktycznie przed innymi paczkomatami również stały samochody, a gdy wieczorem wracałem widziałem, że około godziny 20:00 ten pracownik nadal wynosił paczki z samochodu do paczkomatu! Ale robota!
Na koniec jeszcze dodam, że mój paczkomat jest na uboczu Warszawy (specjalnie go tak dobrałem) oraz jest chyba największym modelem dostępnym w stolicy.

piątek, 4 grudnia 2020

Polska historia firmy Atari rozdział 2;)

Wszyscy wiedzą, że firma Atari została kupiona przez polskiego żyda Jacka Tramiela, dzięki czemu narodziła się firma Atari Corp. (wcześniej inc.). Jednak teraz obejrzałem dokument pt. "Pollywood", który zupełnie przypadkiem opowiada historię powstania wytwórni Warner, która to właśnie wcześniej była właścicielem Atari Inc.;)

Dla zainteresowanych tematem - dokument jest absolutnie obowiązkową lekturą, jednak uniwersalność oraz strona edukacyjna tego dokumentu sprawiają, że powinna to być obowiązkowa lektura każdego Polaka!;)


Na początku lat 70. firma Atari założona przez trzech (potem dwóch) kolegów zaczęła przynosić nieprawdopodobne zyski, rozpoczynając rynek gier - automatów arcade, konsol stacjonarnych a potem komputerów domowych - personalnych. Obroty były nieprawdopodobne - mimo że większe firmy podrabiały produkty Atari sprzedając ich więcej niż Atari! Rąk do pracy brakowało, zatrudniano z ulicy każdego kto chciał pracować!;)

Tak dynamicznie rozwijająca się firma z charyzmatycznym liderem Nolanem Bushnellem na czele, miała wielkie plany, do których zrealizowania potrzebowała dużego kapitału. Co prawda firma Atari jako jedyna z istniejących w branży firm (np. Commodore, Apple itp.) właśnie uzyskała zdolność kredytową, ale Nolan nie chciał zaciągać kredytu, wiedząc jakie to niesie ze sobą koszty i niebezpieczeństwa. Dlatego zdecydował się, aby firmę sprzedać, choć tak naprawdę była to niezwykła transakcja, bo firma została sprzedana za blisko 30 milionów dolarów (a wtedy dolar miał inną wartość niż dziś!), jednak firma pozostała w swoim kształcie oraz Nolan pozostał jej szefem - niezwykłe!
Takie cuda się zdarzają tylko wtedy kiedy rodzi się nowy rynek.

Nowym właścicielem firmy Atari stał się Warner Communications, który dał młodej firmie Atari Inc. wszystko to czego potrzebowała.
Tymczasem dokument "Pollywood" opowiada o tym jak powstawał Warner oraz jakie są jego korzenie - w życiu nie widziałem filmu mówiącego o tym!

Prawie wszystkie cele Nolana i jego zespołu udało się zrealizować, w tym głównie udało się wprowadzić na rynek pierwszą programowalną konsolę tej firmy, czyli Atari VCS/2600 oraz pierwszą linię komputerów domowych Atari 400 i 800 - w Polsce najbardziej popularna rodzina komputerów w PRLu.

Mimo to dziś Nolan twierdzi z całkowitym przekonaniem, że sprzedaż Atari Warnerowi była okropnym błędem. Trudno mu odmówić racji, choć to już historia na inną okazję;)

czwartek, 19 listopada 2020

Wybory całkowicie cyfrowe w USA?

Mam wrażenie, że u nas o tym cisza, ale w USA obecnie przetacza się oburzenie związane z tym, że odkryto glitch w oprogramowaniu, co powodowało że komputery zliczały głosy na obecnego prezydenta Trumpa jako oddane na jego kontrkandydata!;) Duża afera, sprawdzanie, które właśnie doprowadziło do tego, że już wiadomo, że to właśnie glitch (dotyczy to np. Windows XP - mojego ULUBIONEGO systemu). Problemem jest skala zagadnienia, bo początkowo zaobserwowano to w jednym punkcie, potem okazało się, że to samo oprogramowanie jest w tym stanie w wielu innych okręgach, a na koniec, że dotyczy to aż 20 stanów!

Kto jak kto, ale ja kompletnie nie jestem zaskoczony tym, że ktoś z łatwością odkrył glitch i to tak "złośliwy", że może on zmienić kierunek polityki USA. Każdy z Was może nabrać tej świadomości, gdy obejrzy sobie dokument pt. KILL CHAIN: THE CYBER WAR ON AMERICA'S ELECTION (Cyberatak na demokrację) HBO, a nie jest to pierwszy dokument podający fakty dotyczące tego jakie są realia maszyn do głosowania.

Analitycy i komentatorzy już dziś mówią o poważnym kryzysie i używają naprawdę mocnych słów - nie ma się co im dziwić.

Podstawą zdrowej, przejrzystej i otwartej demokracji jest to, że obu stronom powinno zależeć na tym, aby podobne problemy zbadać (np. nowy prezydent - że nie ma żadnych wątpliwości co do swojej wygranej - silny i niepodważalny mandat. Gdy ma czyste ręce to tym bardziej będzie chciał sprawdzić proces głosowania tak dokładanie jak się da!), przeanalizować oraz wyciągnąć wnioski na przyszłość - tak aby się takie sytuacje już nigdy nie powtórzyły. Niestety obecnie nie widać w Stanach tej chęci i otwartości po obu stronach - dziwne...
Pytam: co się w ostatnim czasie porobiło z USA??

Jak tak dalej pójdzie to następne wybory w USA odbędą się w całkowicie nowym cyfrowym wymiarze: komputery pt. "Glitch-host" będą zliczały głosy, a do głosowania nie będą już potrzebni wyborcy.


Update:
Zacząłem tego posta od tego, że u nas o tym cisza - ale trzeba przyznać, że dziś w TV już nieco o powyższym temacie wspomniano. Więc jedynie wyprzedziłem tych, którzy mają siebie za pełnoprawnych dziennikarzy (inna sprawa co o nich można powiedzieć - szczególnie widać to na przestrzeni lat, na moim blogu;) ).

Centerfold - bad boy (1984)

Ostatnio wyszukuję teledyski z lat 70 i 80, dzięki czemu odkrywam wiele nowych dla mnie rzeczy;) Oto właśnie jest takie odkrycie;) Nigdy wcześniej się nie spotkałem z "Centerfold" ani z "bad boy"!

Chciałoby się powiedzieć: no to teraz już chcę być bad boy;))


Centerfold - bad boy (1984)

poniedziałek, 16 listopada 2020

Program bez programu??

Mistrzostwo świata zaprezentował świetny informatyk o nicku "Atari Fan" - uczestnik mojego online'owego warsztatu z programowania, w ramach którego rozważaliśmy zrobienie czegoś podobnego;)

Zielony mosteczek - program bez programu. Action!
Tego programu jeszcze nie ma, ponieważ dopiero jest kompilowany - więc gra nie program, ale kompilator!
He he! Dobreeee!;)

Natomiast całość jest odpalona na emulatorze Atari 8-bit z 1979 roku, w rewelacyjnym kompilatorze, który rozwala całą konkurencję na świecie na wszelkich komputerach z epoki, czyli chodzi o język Action! z 1983 roku firmy ACS!;)


Update:
Na koniec dodam, że prawdopodobnie ten program bez programu to brawurowy trik, który jeszcze nigdy nie został zaprezentowany na demoscenie;)

piątek, 23 października 2020

Skynet - wypowie nam wojnę?

Jak wiecie jednym z celów tego bloga jest informowanie i edukowanie odnośnie wielu dziedzin, które są np. zaniedbane przez uczelnie i szkoły, a nawet dostępne na rynku szkolenia.

Dzisiejszy temat jest może (na razie!) bardziej zabawny, ale myślę że mało osób o tym wie, że ponoć z całą pewnością czekają nas wydarzenia znane z serii filmów Terminator!

Co może bardziej zadziwiające wiedziano o tym już w XVI wieku(!!!)
Tak!;)


Okazuje się, że ktoś znany z zupełnie innej tematyki niż Skynet pochodzący z filmów SF, czyli nie kto inny jak słynny prorok Nostradamus (Wikipedia) w swoich licznych przepowiedniach poruszył również ten temat!
Aż trudno w to uwierzyć!;)

Niestety nie mogę teraz znaleźć tego fragmentu do zacytowania: nie znalazłem w Google oraz w pliku "Nostradamus - Wielka księga przepowiedni.pdf". Ale to dobrze, bo to znaczy, że tej informacji w necie znaleźć nie można - a w końcu taki jest cel tego bloga, aby "prezentować oryginalne treści";)

Z pamięci, mowa w tej przepowiedni-wizji była o bycie, który został opisany w ten sposób, że istnieje, ale nie czuje. I ten byt wyda rozkaz zagłady ludzi.

Trudno powiedzieć co to miałoby oznaczać, może to być np. atak jądrowy taki jaki widzieliśmy w 2-giej i 3-ciej części filmów Terminator. A może chodzi o jakieś wojska, które będą wykonywać ten rozkaz.
Niemniej przyznacie, że opis ten pasuje jak ulał do sztucznej inteligencji, która na wzór Skynetu osiągnie samoświadomość i wyda rozkaz wybicia ludzi - zadziwiające jak na opis z XVI wieku!;)

Jednak nawet dziś wiedza o tym proroctwie jest mało znana więc zakładać można, że James Cameron nie inspirował się Nostradamusem (jest mowa o tym, skąd pochodziły jego inspiracje do pierwszego filmu).

Co do treści tego proroctwa, to zasadne jest pytanie dlaczego ta A.I. będzie mogła wydać taki rozkaz oraz będzie miała komu wydać taki rozkaz. Jeśli może wydać rozkaz, to znaczy że ma odpowiednią pozycję, rangę, rolę i uprawnienia - ciekawe! Dokładnie taki scenariusz zaprezentowano w 3-ciej części Terminatora, gdzie Skynet znajduje się w samym centrum armii USA, co faktycznie wszystko wyjaśnia...

W przepowiedni jest mowa o tym, że nie będzie to koniec ludzkości, ale to nie oznacza, że nie zostanie ona zdziesiątkowana.
Później Nostradamus opisuje, że ludzkość opuści Ziemię, więc przetrwa, ale nie wiemy jakim kosztem (ogólnie w jego proroctwach jest mowa o dużym koszcie ludzkim).

Na upartego można uznać, że obecna pandemia może również być takim scenariuszem. Sztuczna inteligencja opracowuje nowe wirusy lub/i następnie doprowadza umyślnie do rozprzestrzenienia się wirusa w celu zainfekowania ludzkości itp. Realizmu dodaje tutaj fakt, że obecnie brak wyjaśnień i faktów (filmy, dokumenty itp.) dotyczących tego co się faktycznie stało z obecną pandedmią - np. coraz częściej mówi się, że to był niekontrolowany "wyciek" + różne opisy jak do tego doszło. Jeśli w tajemnicy funkcjonuje sztuczna inteligencja, która coś opracowuje lub wydaje rozkazy, czy decyduje o wypuszczeniu wirusa, to właśnie nikt nie chciałby się przyznać do tego, że za wszystkim stoi jakiś nieczuły myślący komputer...

We wspomnianym PDFie znalazłem następujący fragment, ale raczej nie jest on powiązany z powyższym opisem "Skynetu":
    Rzecz istniejąca bez rozumu
    Spowoduje przez podstęp swoją
    własną śmierć...
Podkreślam, że w opisie w owej książce nie jest nic powiedziane o tym skąd ten cytat został zaczerpnięty, więc nie wiadomo czy dotyczy to tego samego bytu, który nie czuje i nie ma rozumu - oraz czy dotyczy jego końca. Jednak z drugiej strony to jeśli należałoby walczyć z komputerem to właśnie w ten sposób, czyli tak aby ten przez podstęp unicestwił sam siebie. Znamy to z codzienności, czyli wirus komputerowy to kod, który bez świadomości wykonuje komputer (podstęp), co doprowadza go do śmierci, czyli tak poważnej awarii, że przestaje działać lub zawiesza się.

Swoją drogą dziś każde dziecko wie co to jest zawieszony komputer, ale w XVI wieku to...

niedziela, 11 października 2020

czwartek, 8 października 2020

Per Gessle & Agnes - It Must Have Been Love 2020





Update:
Niestety w oryginale utwór zespołu Roxette, śpiewała Gun-Marie Fredriksson (Wikipedia), która od grudnia zeszłego roku niestety nie żyje...

Trzeba jednak przyznać, że w powyższym filmiku Agnes godnie ją zastąpiła.


Update:
Pamięci Marie Fredriksson, dedykuję:


WE ARE THE WORLD - Michael Jackson (Piano Cover) | Costantino Carrara

niedziela, 27 września 2020

Rozpoznawanie zakrytych twarzy agresorów OMON

Jak możemy przeczytać np. tutaj Białoruscy cyberpartyzanci opublikowali 2000 nazwisk pracowników MSW. Z racji tego, że akcje funkcjonariuszy się zaostrzają i dotyczą zupełnie bezbronnych osób i pokojowych demonstracji - pojawiła się odpowiedź, czyli cyberpartyzanci demaskują (dosłownie!) bandziorów. Ponoć mają jakieś narzędzia, które wspomagają ich w tym, aby określić która twarz funkcjonariusza znajduje się pod maską, czyli można go połączyć z konkretnym przestępstwem.

W mojej ocenie to bardzo celna reakcja, bo odgrywa ważną rolę na arenie międzynarodowej, ale też samym funkcjonariuszom odbiera radość z przemocy, bo już teraz zamaskowują się w sposób iście desperacki. No a jak mawiają - internet jest wieczny...


Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...