poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Star Trek - film z 1979 roku

Z ogromnym budżetem (bo ok. 35 mln $, czyli trzy razy więcej niż Gwiezdne Wojny) nakręcono pierwszy kinowy film z tej serii (i do tego najlepszy w stosunku do kilku następnych). Po kilu sezonach serialu, który przeszedł do historii, uznano że po niebywałym sukcesie Gwiezdnych Wojen, warto zrobić Star Treka również na dużym ekranie (początkowo serial miał się nazywać Star Trek: Faza Druga). W ten sposób powstał naprawdę ciekawy film, który zdobył 3 Oscary, Złoty Glob, Saturn (+ 9 nominacji).

Przeglądając artykuł w Wikipedii, w rozdziale "Opis fabuły" znalazłem tzw. stub "Ta sekcja jest niekompletna. Jeśli możesz, rozbuduj ją". Dlatego usiadłem i dopisałem:
    Trzy klingońskie krążowniki zostają zniszczone podczas ataku tajemniczej mgławicy. Kapitan Kirk został awansowany do stopnia Admirała, a dowództwo na Enterprise objął kapitan Decker, co powoduje konflikt. Tym razem załoga Enterprise, do której dołącza po pobycie na Wolkanie również Spock, musi uratować Ziemię – do planety zbliża się dziwny obłok energetyczny o nazwie V'Ger – Kirk ma za zadanie dowiedzieć się, czym on jest.

    Zafascynowany V'Gerem Spock ujawnia, że jest on tworem inteligentnym oraz posiada niepojęte możliwości, które mogą zniszczyć wszystko na swojej drodze. Mgławica wciąż stara się skomunikować z napotkanymi statkami, bazami i planetami, lecz te nie potrafią odebrać przekazu (co zostaje wyjaśnione), a nadawane do niej pozostają bez odpowiedzi. W ostatniej chwili udaje się rozwiązać problem braku komunikacji, a nadany sygnał ratuje załogę od zagłady.

    V'Ger dopuszcza bohaterów do swojego gigantycznego i kryjącego wiele niespodzianek wnętrza. Komunikacja bezpośrednia nie jest możliwa, dlatego V'Ger błyskawicznie wykonuje szczegółową kopię deltańskiego nawigatora Enterprise (Persis Khambatta), która pełni rolę sondy oraz kanału komunikacyjnego. Mimo to dalsze porozumienie staje się niemożliwe. Okazuje się, że przy wręcz kosmicznych możliwościach odtwórczych, intelektualnych itp. V'Ger wykonuje jedynie proste zadania: komunikacji, poszukiwania oraz magazynowania informacji, ale nie tylko. Celem podróży V'Gera jest odnalezienie jego twórcy, czyli odebranie od niego sygnału. Przemierza przestrzeń wysyłając sygnały, które zrozumieć może jedynie jego twórca, stąd problemy załóg z początku filmu.

    Bardzo komplikuje to położenie załogi Enterprise, gdyż nie wiedzą gdzie szukać twórcy i co odpowiedzieć V'Gerowi. Ten nie traktuje załogi jako godnego rozmówcy, uważa że są jedynie węglowymi istotami zanieczyszczającymi imponujący twór jakim jest sam statek. Trudności w zrozumieniu się wzajemnie oraz znudzenie V'Gera, stawia załogę, Ziemię oraz inne światy przed widmem zagłady. Proces ten będzie trwać aż nie zostanie odnaleziony twórca, czyli potencjalnie bez końca.

    Sytuację ratuje Spock, który samotnie stara się dotrzeć do samego jądra V'Gera, umożliwiając w ten sposób załodze kolejny stopień zbliżenia się do niego oraz do prowadzenia kolejnych negocjacji, które wcześniej nie były brane pod uwagę (V'Ger uważał je za większą stratę czasu niż np. granie w gry). Odkrycia Spocka ujawniły jak wiele cywilizacji na swojej drodze już napotkał, w szczególności tę która V'Gera uznała za "swego", a następnie rozbudowała go do obecnej monumentalnej postaci. Dodano dodatkowe możliwości (np. inżynieria kosmiczna), rozbudowano elektroniczny proces myślowy oraz umożliwiając mu powrót i wiele doskonalszy sposób poszukiwania jego twórcy. Niejako przy okazji, stał się ogromnym zagrożeniem dla tych, z którymi komunikacja się nie powiedzie.

    Intryga filmu oparta jest o wielowymiarowy aspekt spotkań różnych cywilizacji (bytów), które się od siebie radykalnie różnią, tak bardzo że komunikacja i wzajemne zrozumienie bywa niemożliwe. Początkowy brak możliwości odebrania sygnału od V'Gera został wprost przesadnie wyolbrzymiony, dla celów fabuły (przecież Enterprise wyposażony jest w imponującą ilość czujników).

    Stanowi to istotę założeń serii stworzonej przez Gene Roddenberry'ego, który chciał ukazać do czego może doprowadzić wysłanie dowolnego obiektu stworzonego przez inteligencję (np. sondy, statku kosmicznego) w odległą podróż kosmiczną. Co może się wydarzyć jeśli dotrze ona w końcu do jakiejś zaawansowanej cywilizacji, która niekoniecznie musi być biologiczna. Do czego może doprowadzić połączenie tych technologii, jakimi wytycznymi należy się wówczas kierować by nie miało to zgubnych konsekwencji. Odnajdziemy też istotny motyw oparty na prawdziwych wydarzeniach. Ostatecznie zagadka zostaje rozwiązana, a odpowiedź jest niezwykle zaskakująca i interesująca.

Podsumowując fabuła mi się wybitnie podoba, film ma zbyt wiele dłużyzn (chciano się pochwalić na co poszła kasa w scenografii ;), a Ilia (niestety już nieżyjącej Miss India Persis Khambatta, która miała nominację do Saturna), zapadła wszystkim głęboko w pamięć.

Jeszcze podkreślę, że intryga podoba mi się znacznie bardziej niż w Gwiezdnych Wojnach, a to dlatego że często przejaskrawiane są moje upodobania do tej serii (np. w pomniejszych encyklopediach :P).

sobota, 25 czerwca 2016

Brexit - jak rozwiązać problem UE

Wczoraj ogłoszono wyniki referendum (Wikipedia), gdzie podjęto pierwszą w historii decyzję o opuszczeniu UE przez (silnego) członka.

Jak się okazuje z TV i prasy leją się łzy (i to na całym globie!), wieszczony jest koniec świata (a co najmniej koniec UE:P), jak się okazuje Anglia jest tak istotnym członkiem, że nawet USA jest zaniepokojone...

Jednak czy jest się czym przejmować??
Absolutnie nie!

Pragnę przypomnieć, że raz już była zastosowana specjalna procedura nowoczesnej demokracji w UE. W normalnej sytuacji głosowanie odbywa się, aby oddać suwerenowi możliwość podjęcia decyzji, jednak ta decyzja może być nieoczekiwanym i niepożądanym zaskoczeniem;) Tak raczej jest i tym razem, bo mam wrażenie, że politycy i celebryci polityczni są zaniepokojeni i niezadowoleni.

Dlatego gdy dochodzi do takiej sytuacji, tak jak to już kiedyś miało miejsce odnośnie Irlandii, zgodnie z zasadami nowoczesnej demokracji UE głosowanie powtarza się tak długo aż skutek, czyli jedynie słuszna decyzja zostanie podjęta przez nieomylnego suwerena (głosowanie pierwsze i drugie - Wikipedia).

Na razie się na to nie zanosi, dlatego warto zadać pytanie dlaczego wyborca w Anglii jest nieomylny i wie jakie decyzje podejmuje (decyzje są wiążące), a tego z Irlandii można pominąć gdy jest to pożądane?

piątek, 24 czerwca 2016

Brak zaplaty za fakture - szczeniackie wyłudzenie

Dwa dni temu otrzymałem taki oto e-mail:
    od: Dariusz P????? (semi-o???????@wp.pl)
    data: Śr 2016-06-22 18:33:15
    temat: tdc - Brak zaplaty za fakture 10882893
    załączniki: tdc.doc (81,26 KB)


    Drogi tdc,

    Nasz system poinformowal nas, ze faktura numer # VI-616338 nie zostala do tej pory uregulowana. Prosimy o uregulowanie platnosci nie pózniej niz 27-06-2016. Suma platnosci wynosi: 4,035.00 Zl Jesli wplata za fakture zostala juz zrobiona, prosimy zignorowac te wiadomosc.

    Pozdrawiam,
    Dariusz P?????,

    POWIATOWA I MIEJSKA BIBLIOTEKA PUBLICZNA W WIELICZCE
    tel.: +48122600200
    ul. Malinowskiego 8b/29 Torun, 87-100

    ?Email ID.: 457-00846
No bez jaj...
Zalegam z fakturą dla biblioteki???;)
Ja tam nigdy nie byłem! Czy ja niby książek nie oddałem??;)


Swoją drogą nieźle sobie liczą 4,035 zł, dla biblioteki??

Jak ktoś z Was coś podobnego otrzyma to niech prędzej zgłosi to na policję niż próbuje płacić!


Update:
Co w tym liście powinno każdego zaniepokoić
- żądanie opłaty za fakturę
- komu? (biblioteka - dobre sobie!)
- Brak podania imienia nazwiska/Firmy. Podkreślmy że wszędzie zwracają się do mnie z nicka! (w Polsce się jeszcze nie wystawia faktur na internetowe nicki, a tym bardziej na fakturze nie jest podany nick!)
- częsty brak polskich liter w tekście (zaznaczyłem słowa pogrubieniem - 17 sztuk)
- duża suma (w połączeniu z absurdalnym wystawcą faktury)
- położenie geograficzne płatnika - u mnie: nie znam takiego, nigdy tam nie byłem, to dość daleko ode mnie
- numer telefonu jest w Polsce, ale początek 122 to dość dziwny jak na telefon komórkowy... (tu ten numer nie jest podany jako niebezpieczny, ale widać znany jest on ludziom...)
- należy też zawsze pamiętać, że widoczny adres e-mail najczęściej nie jest faktycznie tym adresem, z którego ta wiadomość została wysłana (to prosty trik stosowany przez spamerów)
- ciekawe jest to, że biblioteka znajduje się w Wieliczce, a adres jest w Toruniu... (jak się okazuje adres tej biblioteki jest oczywiście zupełnie inny)

Dlatego mam nadzieję, że nikomu nigdy nie przyjdzie do głowy cokolwiek płacić, a nawet dzwonić...

środa, 27 kwietnia 2016

Właśnie złożyłem wstępnie wypełniony PIT

Podłubałem nieco i udało się złożyć mój PIT (tzw. PFR) oraz odebrać tzw. UPO. Sama idea wstępnie wypełnionego PITu to zacna rzecz.

Udało się to wykonać, ale nie bez problemów... Samo wypełnianie i sprawdzanie wszystkich pozycji przebiegło bez zakłóceń. Jednak gdy potem nieco poklikałem (jeszcze przed UPO), kilka razy wyskoczyły mi błędy i w przeglądarce zobaczyłem jakieś dziwne dane zamiast stronki (nie czytałem tego). W adresie WWW pojawił się na końcu "error#" więc zakładam, że tak wygląda stronka zgłaszająca błąd (wybrałem do tego zadania Firefox wer. 45.0.2 - na stronce WWW rekomendują dużo starszą wersję).

Tylko co to był za błąd? Można przypuszczać, że serwery są teraz mocno przeciążone i różne błędy mogą się pojawiać. Jednak ja wysyłałem to o 2 w nocy i nawet wcześniej nie było objawów przeciążenia serwera. Dlatego myślę, że jednak programiści mają tutaj coś do poprawienia ;)

Mimo kłopotów, udało mi się wszystko zakończyć całkowitym powodzeniem, choć e-maile trafiły oczywiście do spamu:
    01:38:59 "[SPAM] Pomyślnie wprowadzono dokument: Deklaracja PIT-37"

    01:39:30 "[SPAM] Status przetwarzania dokumentu w systemie został zmieniony."
Mimo osiągniętego sukcesu mam poważne wątpliwości, czy ktoś kto się na informatyce nie zna, poradziłby sobie w moim położeniu, a o tym jakie przekleństwa może wykrzykiwać, po wielogodzinnym sprawdzaniu, czy wszystko jest dobrze wypełnione (a ma wizję, że wszystko stracił) - to nawet nie chcę myśleć!


Update:
Co do niepokojów, to u osób nie znających się na informatyce, ale nieco obytych takie zgłaszanie błędów może być powodem do zmartwień z dwóch innych powodów: 1. Obawa że doszło do zerwania bezpiecznego połączenia (to co się widzi w przeglądarce nie wygląda dobrze) 2. Obawa, że może to jest objawem tego, że nastąpiła jakaś próba przejęcia połączenia (czyli wycieku informacji) lub nawet agresywnego działania jakiegoś szkodliwego oprogramowania. Ogólnie sugeruję, aby jednak spece urzędu wszystko szybko sprawdzili i naprawili.

czwartek, 7 kwietnia 2016

Jak powinno skończyć się Przebudzenie Mocy

Byliśmy ostatnio w kinie na nowych Gwiezdnych Wojnach (oraz tu) i jak Sikor słusznie zauważył film był wtórny, dziwny oraz niekanoniczny. Jeśli miałbym wymienić wszystko co zostało skopane, to opis ten byłby gigantyczny (a taki może powstanie:P).

Jednak w pigułce macie zarys tego co należałoby poprawić:


Jak powinno skończyć się Przebudzenie Mocy częśc 7 Gwiezdne Wojny PL napisy

wtorek, 1 marca 2016

Co z edukacją?

    (...)Wykształcony baran pozostaje baranem, co najwyżej beczy z wyrafinowanym akcentem(...)

    "Skończ studia, pisz gry?" Borek, PIXEL 3(13) 2016

wtorek, 16 lutego 2016

Przyszłość personalnej rozrywki?

Jak można w łatwy, ale skuteczny sposób dostosować rozrywkę do konkretnego widza? Wyobraźcie sobie, że dziś w nocy się mi to przyśniło!;) Miałem bardzo inżynieryjny sen ;)

Pomysł jest następujący: w prosty nieinwazyjny sposób komputer na bieżąco monitoruje stan widza lub gracza i w ten sposób dostosowuje dawkowanie treści zawartej w filmie lub grze. Dziś reżyser mając pod ręką treść uznaje, że w tym i w tym momencie ma "zaatakować" jakąś treścią lub znaczącą zmianą fabuły itp.

Co by się stało gdyby jednak komputer wiedział w jakim stanie znajduje się widz? Wtedy możliwe by było wydłużanie (nawet nieznaczne) czasu, w którym jest uspokojenie widza, przed tym "atakiem", a następnie można manipulować nasileniem i czasem tego emocjonalnego uderzenia.

Czy technicznie jest to możliwe? Z punktu widzenia treści nie ma problemu, w grach komputerowych byłoby to najłatwiejsze bo tam treść już jest przygotowana do tego, choć na wzór filmów obecnie się ustala z góry jak co ma wyglądać. Podobnie w filmach jest to możliwe, co prawda powodowałoby to potrzebę podzielenia treści na konkretne składowe (muzyka, obraz, animacje przejścia itp.), jednak ich użycie już nie stanowi problemu.

No dobrze, ale jak badać stan tego specyficznego pacjenta? Z tym również nie ma problemu, śniło mi się, że to jakiemuś inżynierowi wyjaśniałem (wszystko było tak zgodne z faktami i tak oczywiste - że teraz bez żadnych zmian to wam wyjaśniam). Można to realizować na kilka sposobów, a w śnie wyjaśniałem dwa badania: tętno oraz tzw. GSR (Wikipedia) - jest to badanie proste, nieinwazyjne, tanie i wystarczająco skuteczne do tego zastosowania (stosuje się to w medycynie, psychologii itp. więc traktuje się GSR poważnie).

Myślę, że fajna rzecz!;) To by mocno podwyższało "przeżywalność" danego filmu czy gry, dostosowując dane wydarzenia do aktualnego stanu widza/gracza. Mógłby zostać wyeliminowany problem tego, że z danym filmem widzowi się jest trudno utożsamić, wciągnąć itp. Dodatkowo sami moglibyśmy tym systemem sterować, podejmując decyzję jak bardzo chcemy konkretne doznania wzmocnić lub osłabić. Przykładowo może nam zależeć na zwiększeniu współczucia czy innych uniesień, a zniwelowania innych. Jeśli mielibyśmy nastrój na mocne uduchowienie nie ma sprawy, jeśli na jakiś koszmar - też nie stanowi to problemu. A może właśnie chcemy ten materiał obejrzeć, bez zbędnego przeżywania? W tym wypadku można zniwelować wszelkie zabiegi, a nawet film przyspieszyć, tak aby skupić się jedynie na treści.

A wyobrażacie sobie (na max ustawieniach) jakie wrażenie wywoływałby wtedy horror?!

wtorek, 22 grudnia 2015

Już po... Star Wars: The Force Awakens

Haaaa! Było wspanialeee!;) Bardzo Wam dziękuję za wspólnie spędzony czas!;)
Bawiłem się z Wami wyśmienicie!;) Disney powinien nam powierzyć napisanie następnego scenariusza Star Wars, w mojej ocenie powstałaby wspaniała... parodia!;):)

Oto przykłady, w VII epizodzie było wiele bardzo typowych wręcz pretensjonalnych nawiązań do wcześniejszych filmów (w tym wiele do klasycznej trylogii - co bardzo doceniam), jednym z nich była rozmowa w tle szturmowców, która wszystkim zaświeciła w głowie właściwy wskaźnik;)
W tym momencie widzę siedzących przede mną Kubę i Pirxa, którzy komentują ten fakt, że szturmowcy mówią o tym samym co w epizodzie IV, więc ja się nachylam do Kuby i mówię:
- pewnie mieli to na szkoleniu
Na to Kuba odpowiada:
- Tak! Szkolenie na temat: o czym mówić, gdy nie ma o czym mówić


Drugi przykład naszych rozmów, bardzo nawiązuje do treści nowej części Gwiezdnych Wojen, więc jeśli jeszcze nie widziałeś - to nie czytaj dalej!;)





Podsumowując cały film (gdy leciały napisy), Alassea powiedziała:
- Skywalkerowie nie powinni mieć dzieci, bo co rusz to jakaś katastrofa!;)
A ja na to ripostuję:
- To nic nie zmieni, bez dzieci moc się skupi i stworzy nowego skywalkera jak w I epizodzie :P


Dzięki, fajnie było - musimy to powtórzyć!;)

czwartek, 17 grudnia 2015

Warczące miecze w TV

...tak dziś gospodarz programu w TVN24 nazwał plastikową replikę miecza leżącą na stole;)
(najwyraźniej mu to warczenie na stole przeszkadzało)

Polska premiera kinowa filmu już dziś w nocy, my się wybieramy na premierę w sobotę, a tym czasem dziś w TV mamy na kanale AXN Black dokument dotyczący dwóch trylogii Star Wars (to powtórka):

19:20 Gwiezdne wojny: Sekrety sagi

Drugi być może ciekawszy będzie dziś w nocy:

1:35 Gwiezdne wojny: Imperium snów (do 3:10)

W piątek będzie również serial:

15:05 Gwiezdne wojny: Wojny klonów 6 (odcinek 10 i 11)

A w sobotę kilka odcinków:

15:45 Gwiezdne wojny: Wojny klonów 6 (odcinki 7-13)

Mnie szczególnie interesują te dokumenty, dlatego wszystkich na nie gorąco zapraszam!


Update:
Dokument "Gwiezdne wojny: Sekrety sagi" był bardzo fajny. Z jednej strony to takie streszczenie dwóch trylogii, a z drugiej właśnie wcale nim nie był, bardziej analizą i ciekawymi porównaniami. Niestety nie widzę w programie, aby mieli to niebawem powtórzyć.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Niezła aukcja - prezent za 11 tysięcy

Po raz kolejny rozkręca się świąteczna gorączka zakupów (wspominałem ostatnio o tym odnośnie Star Wars) i przy tej okazji mam dla Was aukcję stulecia;) "LEGO Ultimate Collector's Millennium Falcon" 10179 to największy zestaw klocków LEGO w historii (pisałem o nim ogólnie tutaj) oraz o aukcji jaka pojawiła się również w grudniu, ale 2011 roku. Wtedy była to aukcja oraz cena kup teraz za 3 300,00 zł.

Obecnie pojawiła się aukcja z tym zestawem na Allegro: LEGO Ultimate Collector's Millennium Falcon 10179 za 10 999 zł + koszty wysyłki (same klocki to 8 kg, a instrukcja składania to kolejne 2 kg!). Warto dodać, że nie jest to wygórowana cena, gdyż zestaw jest co prawda nowy, ale brakuje pudełka, naklejki i instrukcji...

Dodatkowo w aukcji pojawia się napis "KOMPLETNY NIE UŻYWANY", który różnie można interpretować... jeśli oznacza to że jest używany (w sensie składany już), ale mimo to sprzedawca uważa że jest nowy i "nie używany" bo nic z nim więcej nie robił to faktycznie cena tego zestawu jest bardzo mała właśnie z tego powodu (tzn. wygórowana w tym konkretnym przypadku - ale to typowe gdy sprzedawane są takie rarytasy, gdyż one się rządzą swoimi prawami - jednak my nie musimy się z tym godzić i kupować:P).

Ile ten fantastyczny, kolekcjonerski zestaw jest faktycznie wart i jakie ceny będzie osiągał po latach to trudno powiedzieć! Pożyjemy - zobaczymy;)

Update:
Była też taka aukcja, gdzie sprzedawano zestaw (już oficjalnie) jako używany - za 6 999 zł.


Update:
Pojawiła się jeszcze aukcja za 12 tys. LEGO 10300 Ultimate Imperial Star Destroyer-KRK, jednak w tym wypadku jest to fanaberia sprzedającego, bo faktyczna wartość jest aukcji z Millennium Falconem.


Update:
I jeszcze jedna aukcja, tym razem dla mega-miłośnika klocków LEGO: Elementy klocki LEGO o wartości 34000 zł 105 kg - aukcja wystawiona w cenie 11 000 zł.

sobota, 5 grudnia 2015

Układ zamknięty - czy zamknięty? (TVP)

Dziś o 20:25 w TVP1 będzie film Układ zamknięty (Wikipedia), który gorąco polecam. Film inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami, czyli zmaganiami polskich przedsiębiorców z bandyckim, przestępczym państwem polskim, którego działania faktycznie uderzają w całe państwo a nie tylko w społeczeństwo (co opisywałem tutaj). Nic dziwnego, że autorzy filmu nie mieli łatwej drogi, aby film zrealizować...

Jak czytamy w Wikipedii, film otrzymał nagrodę:
    2013: Wektor (Nagroda organizacji Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej) za „odwagę w dążeniu do przedstawienia prawdy o problemach, z którymi na co dzień zmagają się polscy przedsiębiorcy w starciu z bezwzględną machiną urzędniczą, oraz za niezwykły upór, dzięki któremu realizacja filmu stała się możliwa”.

Przerażające jest to, że w mojej rodzinie doszło kiedyś do identycznej sytuacji jaka została ukazana w tym filmie! Jest tylko jedna różnica - w życiu oczywiście wszystko się dobrze nie kończy...


Update:
Wcześniej wspominałem:
- Krystyna Chojnacka - śmiertelna ofiara urzędników

czwartek, 3 grudnia 2015

Allegro zwariowało!;)

Wpisując w wyszukiwarkę Allegro "Star Wars" pojawia się nam tylko...

538 stron aukcji!

Czegoś takiego jeszcze nie widziałem!

Dodatkowo na górze strony pojawił mi się baner reklamujący plecaki Vader ;)

Takiej ilości nie dam rady przejrzeć nawet ja :P


Update:
O i mamy np. takie aukcje: Klocki STAR WARS figurki za 10 zł/szt.
Widzimy tutaj figurki postaci, ale u góry mamy na czerwonym tle logo firmy "LEBQ" i logo "Star Wars" - niezły numer!

Update:
Tutaj mamy kilka bieżących najciekawszych aukcji Star Wars (bardzo drogich).


Update:
Upłynęło sporo czasu od premiery SW w Kinach, jest właśnie koniec kwietnia 2016, a po wpisaniu na Allegro "Star Wars" pojawia się obecnie już nie 538 stron aukcji, ale... 715!

Jak wygląda podatek wynoszący 100% od odsetek?

...właśnie tak:


W mBanku mam dużo róznych kont, w tym wiele nieużywanych od lat, na jednym z nich znazazłem dziś w historii właśnie to co widzicie ;)

wtorek, 1 grudnia 2015

Wybieramy grę roku - Atarionline.pl

Właśnie rozpoczął się konkurs na najlepszą grę ubiegłego roku tzw. Kaz Kompo 2014 (chodzi oczywiście o gry na Atari 8-bit z 1979 roku! Nie ma jak klasyczny sprzęt!;). Każdy może sobie ściągnąć gry, pograć (w ostateczności na emulatorze), a następnie zagłosować na najlepsze jego zdaniem gry.

Tu znajdują się gry z krótkimi opisami, zasady głosowania itp.

Zapraszam do wspólnej zabawy!;)

czwartek, 26 listopada 2015

niedziela, 22 listopada 2015

Premiera: Star Wars: The Force Awakens

Jak nakazuje kilkunastoletnia tradycja, z wielką przyjemnością pragnę Was zaprosić na ponowny wspólny wypad do kina na specjalny pokaz najnowszych Gwiezdnych Wojen The Force Awakens!;)


Byłem co do tego filmu bardzo sceptycznie nastawiony (o czym można przeczytać tutaj) jednak teraz mam dla Was bardzo dobrą wiadomość, którą otrzymałem od bardzo, bardzo dobrze poinformowanego źródła:

Film będzie rewelacyjny!

Skąd obiekcje? Kwestia jest o tyle skomplikowana, że w międzyczasie prawa do SW (Lucasfilm) stały się własnością The Walt Disney Company (tu o tym więcej). Dlatego wszyscy zadają sobie pytanie co to teraz będzie z Gwiezdnymi Wojnami! Oczywiście posypało się szybko wiele kąśliwych uwag (tu mój post), jednak nie brakuje komentarzy bardzo liczących się w PL osób, które są przekonane, że nic lepszego nas nie mogło spotkać!;)

Jak będzie naprawdę to trudno powiedzieć, gusty są różne, a przyszłość w ciągłym ruchu jest;) Jednak już dziś widać, że Disney zabrał się za temat bardzo profesjonalnie oraz że w ogóle coś się w Polsce ruszyło np. parę dni temu w centrum Warszawy odbyła się huczna premiera nowej gry Star Wars Battlefront (en.wikipedia), a w sklepach ostatnio roi się od fajnych ubrań i gadgetów.

Kolejną ciekawą sprawą, jest to że na tegorocznej Avangardzie X wpadłem na chwilkę na punkt programu, w którym ujawniano nieoficjalne doniesienia od szpiega grasującego u Disnaya! Ten oto mimo wielu prób nie został zdekonspirowany i co chwilę upubliczniał wiele istotnych wiadomości, więc w końcu wiadomo było już właściwie wszystko o fabule i postaciach w nowym filmie. Oczywiście cały czas nie wiadomo czy informacje te potwierdzą się (choć do dziś wiele się potwierdziło) - niemniej ciekawie ostatnio było;)

Nie pozostaje nic innego jak udać się do kina i przekonać się co to właściwie będą te nowe Gwiezdne Wojny!
Złośliwi pewnie powiedzą, że jak nie będzie się nimi zajmował George Lucas to będzie to dobry film !;)
(tu więcej o tym)

To że nowi właściciele poważnie zabrali się do tematu już widać, a nowe wieści wciąż zaskakują, okazuje się że już 26 maja 2017 roku planowana jest premiera kolejnych Gwiezdnych Wojen, a ostatnie doniesienia mówią o kręceniu nowych odcinków bez przerw jakie robił sobie George Lucas i to podobno aż do końca świata - tak oficjalnie mówią twórcy!

To kto chętny do wypadu do kina?;)

Zaklepywanie miejsc


Jak co premierę zapraszam Was na specjalny pokaz Gwiezdnych Wojen tylko dla nas! UWAGA! Jednak tym razem podkreślam, że nasz wypad odbędzie się po premierze (!!) (tak sobie życzyło kilka osób), mam jednak nadzieję, że to nikogo nie zniechęci, bo ponownie będziemy mieli okazję spotkać się w tym samym gronie co ostatnim razem na premierze trójki;)

Nasz seans odbędzie się 19 (sobota) grudnia 2015 o godz. 18:00 w Multikinie Ursynów (Al. KEN 60).

Bilety nie są normalnie dostępne w kasie, dlatego trzeba je jak zwykle zamawiać przeze mnie. Mamy krótki czas realizacji bo do 30 listopada - proszę jednak o wcześniejsze zgłaszanie się do mnie, abym nie miał z tym problemów (udam się tam osobiście, zapłacę i odbiorę bilety, więc trzeba zdążyć).
Uwaga liczba miejsc ograniczona.

Aby zamówić: wpłać kwotę za zwykły bilet*os. na moje konto, w tytule możesz podać „kino” + ilość biletów
Zapraszam Was do wspólnej zabawy oraz sprawdzenia czy spodobają się nam nowe Gwiezdne Wojny!;)


Niebawem więcej informacji;)

Update:
Ceny biletów:
Nasz seans to wersja 2D z dubbingiem (co?!?!?) - tak przynajmniej twierdzi kino.
- Bilet normalny: 32,60 zł
- Bilet ulgowy: 24,90 zł
Od 15 osób będzie nas obowiązywała zniżka czyli bilet będzie kosztował w rezerwacji grupowej 19 zł - nie będzie trudno uzbierać 15 osób, ale na razie tylu nie ma (w razie czego wszystkim zwrócę nadpłatę). Zgłaszajcie się w komentarzach, to będziemy wiedzieli ile nas jest;)

Dodatkowo przy zakupie biletów obowiązują wszystkie dostępne zniżki na ceny biletów np. „darmowe bilety” dla uczestników programu Benefit itp.

Miejscówki w kinie są jak zwykle super usytuowane!;)

Update:
Alassea pisze:
    Myślałam o tym, żeby zamiast ze wszystkimi na seans z dubbingiem iść na seans pół godziny później z napisami. :) W sumie jak już się siedzi w sali to i tak się nie widzi innych współoglądaczy, więc co za różnica, w której sali się będzie. :)
Trudno się z tym nie zgodzić !;) Alassea jak zwykle przenikliwa - trudno z nią polemizować! ;)
Naprawdę jestem gotów zmienić nasze plany - co Wy na to?


Update:
Zmiana planów! uznałem, że propozycja Alassei jest jak najbardziej sensowna, dlatego zmieniamy senas z 18:00 na następny (z napisami), a czas na Waszą decyzję pozostawiam do 5 grudnia - musimy się spieszyć bo może nie być miejsc.


Update:
Mamy 19 (sobota) grudnia 2015:

1. 17:30 lub 20:00 wersja 3D z napisami (cena biletu droższa niż podana w tym poście)

2. 18:30 wersja 2D z napisami (cennik powyżej)

Ja skłaniam się za opcją 1;)


Update:
Mam dla nas bilety!;) Idziemy 19 (sobota) grudnia 2015 na 18:30 (film w wersji 2D napisy). Nasze miejsca są ponoć najbardziej optymalne (z tego co jeszcze pozostało). Nie udało się zebrać 15 osób, ale mało brakowało;)

Jeśli ktoś ma ochotę odebrać bilety wcześniej to zapraszam do mnie. Jest ku temu tym lepszy powód, gdyż mam tutaj stertę sporych rozmiarów plakatów z "The Force Awakens" (w formacie B1) dla każdego! A dodatkowo mam mały drobiazg dla dzieci.

W przeciwnym razie odbiór przed seansem;)
W razie pytań itp. to piszcie do mnie - ustalimy wszelkie szczegóły.

Jeśli ktoś chce jeszcze do nas dołączyć, to może szybko kupić bilet na własną rękę. Jednak już w tej chwili brakuje dobrych miejscówek, im później tym gorzej będzie, a może nawet nie będzie miejsc.
Dodatkowo być może będzie taka okazja, że przed samym seansem będę miał jeszcze jeden wolny bilet. Dlatego jeśli ktoś się zdecyduje w ostatniej chwili to może się uda do nas dołączyć - dajcie mi znać jakie macie plany, to zobaczymy co się uda zrobić.

Zwrot: każdy z tych biletów można zwrócić do kasy kina, nawet przed samym seansem (wymagana moja obecność). Jednak nie jest to dobry pomysł, gdyż za kilka dni nie będzie miejsc i te miejsca będą wtedy nieosiągalne - czyli wartościowe;)

Niech moc będzie z Wami!
...i z twórcami filmu, abyśmy się nim nie rozczarowali! ;):)


Update:
Ciekawostka z kina do którego się wybieramy: 12 grudnia jest ogólnopolskie święto kina ceny biletów spadają do 12 zł za 2D i 14 za 3D (+ opłata za okulary). Ponadto akcja ma promować kino rodzime.


Update:
Tak jak mówiłem mam teraz jeden wolny bilet na nasz seans - kto pierwszy ten lepszy!;)


Update:
Podziękowanie i mikrorelacja z naszego wypadu do kina;)


Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.