poniedziałek, 23 stycznia 2012

Walka o wolność słowa i internetu 2012

Pierwszy miesiąc nowego roku upływa pod znakiem społecznych protestów internautów w obronie wolności, która do tej pory działała całkiem dobrze. Jak widać niektórym to bardzo zawadza i od lat planowane jest na całym świecie wprowadzanie prawa, które ma dawać preteksty do tego aby można było kneblować usta komukolwiek, co niezwykle utrudnia zupełnie naturalne funkcjonowanie internetu.

Głos zabrała społeczność angielskiej Wikipedii (również jej założyciel), gdyż w USA o dziwo od czasu ataków z 11 września wolność u nich tak upadła, że nawet chcą wprowadzać jakieś absurdalne prawa. Skończyło się to protestem:

Sopa wikipediaWyobraź sobie świat bez wolnego dostępu do wiedzy
(Sopa wikipedia)

Mi się ta strona słabo otwierała (właśnie chciałem uczniowi coś pokazać, a tu niespodzianka;) z czego wnioskuję, że ilość wejść na anglojęzyczną Wikipedię była znacznie większa niż zwykle, widocznie cały świat chciał zobaczyć... że Wikipedia nie działa;)

████████████████████████████████████████
███▓███████▓▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓███▓▓▓▓█▓╬╬╬▓█
███████▓█████▓▓╬╬╬╬╬╬╬╬▓███▓╬╬╬╬╬╬╬▓╬╬▓█
████▓▓▓▓╬╬▓█████╬╬╬╬╬╬███▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬█
███▓▓▓▓╬╬╬╬╬╬▓██╬╬╬╬╬╬▓▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓█
████▓▓▓╬╬╬╬╬╬╬▓█▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓█
███▓█▓███████▓▓███▓╬╬╬╬╬╬▓███████▓╬╬╬╬▓█
████████████████▓█▓╬╬╬╬╬▓▓▓▓▓▓▓▓╬╬╬╬╬╬╬█
███▓▓▓▓▓▓▓╬╬▓▓▓▓▓█▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓█
████▓▓▓╬╬╬╬▓▓▓▓▓▓█▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓█
███▓█▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓█
█████▓▓▓▓▓▓▓▓█▓▓▓█▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓█
█████▓▓▓▓▓▓▓██▓▓▓█▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬██
█████▓▓▓▓▓████▓▓▓█▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬██
████▓█▓▓▓▓██▓▓▓▓██╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬██
████▓▓███▓▓▓▓▓▓▓██▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬█▓╬▓╬╬▓██
█████▓███▓▓▓▓▓▓▓▓████▓▓╬╬╬╬╬╬╬█▓╬╬╬╬╬▓██
█████▓▓█▓███▓▓▓████╬▓█▓▓╬╬╬▓▓█▓╬╬╬╬╬╬███
██████▓██▓███████▓╬╬╬▓▓╬▓▓██▓╬╬╬╬╬╬╬▓███
███████▓██▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬████
███████▓▓██▓▓▓▓▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓████
████████▓▓▓█████▓▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓█████
█████████▓▓▓█▓▓▓▓▓███▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓██████
██████████▓▓▓█▓▓▓╬▓██╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓███████
███████████▓▓█▓▓▓▓███▓╬╬╬╬╬╬╬╬╬▓████████
██████████████▓▓▓███▓▓╬╬╬╬╬╬╬╬██████████
███████████████▓▓▓██▓▓╬╬╬╬╬╬▓███████████
████████████████████████████████████████

Istota tego protestu wiąże się z typowym problemem prawnym, mianowicie wprowadzeniem takiego prawa, które umożliwia wplątanie niewinnego/podejrzanego/przeciętnego obywatela w absurdalne procedury sądowe (i inne), co gwałci wiele fundamentów wolności i bezpieczeństwa obywateli (tu Amerykanów, a oni są na tym punkcie dość czuli).

Niestety my w Polsce od 2007 roku jesteśmy pod ostrzałem takiego właśnie prawa (a ACTA tylko to ułatwi) o czym pisałem w poście Uważaj: dwa lata odsiadki za aukcję ! (z marca 2010), gdzie czytamy:
    Czy to możliwe, że przeciętny Kowalski wystawi sobie aukcję w internecie i zostanie za to skazany w tak perfidny sposób, że nie będzie mógł się w żaden sposób bronić ?

    Oczywiście w Polsce wszystko jest możliwe ! :-(
    Również taki fakt, że zupełnie nieświadomy obywatel, zostanie namierzony i skazany, tak naprawdę za nic i do tego z pogwałceniem wszelkich jego praw (np. do skutecznej obrony, zachowania jego prywatności itp.).

W tym poście chodzi właśnie o wprowadzenie prawa, które umożliwia bezprawne działania (które faktycznie mają miejsce!) wymierzone w przeciętnych obywateli. Zacytowałem nawet w tym newsie Pana Rafała Parczewskiego Dyrektora Generalnego Stowarzyszenia ProMarka, który na stronie WWW otwarcie cieszy się z takiego prawa w słowach:
    Z wielkim zadowoleniem przyjęliśmy pozytywny odbiór przez Rząd naszej propozycji zmiany ustawy PWP. (...).
Jak widać takich CIEKAWYCH ludzi nie ma w angielskiej Wikipedii, bo tam się nie cieszą tylko protestują...

W poście Ofiary ataków internetowych – bójcie się ! opisuję jeszcze inny przykład bzdurnego postępowania wobec przypadkowych ofiar ataków.

W Polsce mamy swoją ACTA'ę



Z wprowadzaniem ograniczeń w wolności internetu w Polsce jest podobnie, bezgranicznie bezmyślni, ograniczeni i niekompetentni politycy i urzędnicy zastanawiają się od dawna jakby tu wprowadzić tzw. ACTA, jak czytamy w Wikipedii:
    W Polsce zaniepokojenie porozumieniem ACTA wyraziły w styczniu 2011 niektóre organizacje pozarządowe[38], jednak zdaniem polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego obawy są bezpodstawne[39].
Znak A-27 ACTAZnak A-27 ACTA

Dziś jest o tym głośno w mediach, ze względu na ataki DDOS (Wikipedia) na rządowe strony WWW, ja jednak o tym już wspominałem w poście z czerwca 2011 pt. Rząd zmierzy się z ACTA lub ACTA z nim. Wtedy podawałem za newsem Minister Boni: rząd zmierzy się z ACTA, blokowaniem sieci i retencją (www.dobreprogramy.pl), jednak dziś w styczniu 2012 czytamy np. "To prawo do totalnej inwigilacji tego, co się robi w internecie" (tvn24) lub Przeprasza za brak konsultacji ws. ACTA. "Przeprowadzimy je" (tvn24) - co świadczy o tym że Minister Michał Boni stracił cały ten czas, bo tylko niekompetentny i niezwykle zły rząd może się tak długo zastanawiać nad tak oczywistą kwestią. Właściwie robią wrażenie jakby się obudzili z ręką w nocniku...

Oczywiście zła wola rządzących nie jest niczym nowym, pisałem o tym wielokrotnie np. w poście Rząd usilnie chce kontrolować nas, internautów :( (styczeń 2010 !), a w 2009 roku też była o tym mowa. W poście z 2010 roku, znalazł się nawet jakiś internauta (który mnie nawet obrażał), który dość nieudolnie, ale jednak próbował wybielić obecną ekipę, aż dziw bierze, że są ludzie którzy naiwnie wierzą rządzącym i urzędnikom. Gdyby taki głos był sensowny, to wtedy bezsensownym byłby protest przeprowadzony przez np. Wikipedię - bo po co krytykować skoro "Sąd Okręgowy (...) na wniosek Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wywiadu skarbowego lub Służby Celnej" działają bez zarzutu i widocznie wg. perfekcyjnego prawa.

Na szczęście internauci, tak łatwowierni nie są (co widać w głosach sprzeciwu na wielu poczytnych serwisach) i już od zeszłego roku są konsekwentnie przeciwni takim posunięciom rządów. Co ciekawe dziś nawet odezwała się opozycja i wydają się również rozumieć o co w tym wszystkim chodzi (choć opozycji z oczywistych powodów nie należy do końca wierzyć, w końcu obecny rząd też niedawno był opozycją i też wtedy oni wszytko wiedzieli lepiej, a teraz...).


Obecnie nabrzmiały temat ACTA, jest taki ze względu na nieporadne działania polityków i urzędników, którzy mogli ten temat zakończyć szybko, a nie tak nieumiejętnie i dopiero teraz. Poza tym od początku np. premier mógł nas zapewniać, że stoi na straży naszej wolności i na pewno nic nam nie grozi. Tu jednak mamy kompromitujące wypowiedzi Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego powyżej cytowane. Na przestrzeni roku premier się wypowiadał, że się tym zajmie, ale ani się nie zajął ani nawet nie próbował zapewniać, że dopilnuje tej sprawy i zapewni nam zupełnie naturalną i elementarną wolność.


Przy tych wszystkich narzekaniach na faktyczne postępowania polskich polityków, może dla niektórych pocieszające będzie to, że jak widać walka z wolnością małych umysłów (np. była ostatnio o tym mowa w tym miejscu oraz innym razem w tym) to nie tylko nasza domena, kwestia SOPA ukazuje, że w USA też mają podobne problemy.

Jednak dla mnie pensje polityków i urzędników, które przecież pochodzą z naszych zarobków są wyrzucone w błoto. Problem tylko w tym, że jak pracownik danej firmy nic nie robi miesiącami lub coś zawali to można go dyscyplinarnie zwolnić, a politycy i urzędnicy mają ciepłe posadki i nic im nie grozi.


Na zakończenie internetowa galeria:

R.I.P. InternetR.I.P. Internet


Sopa WiredSopa Wired


Sopa-rSopa-red


DOJSOPAimagineDOJSOPAimagine



Update:
Przykładowe newsy:
- ACTA niebezpieczna dla praw i wolności (niezalezna.pl)
- Protest przeciw ACTA trwa. Strona premiera zablokowana (onet.pl)
- Politycy PiS i SP przyznali się do błędu ws. ACTA
- Haker o atakach na serwery. "Muszą klęknąć"


Update:
Warte przeczytania:
- ACTA odbiera nadzieję na zmiany (wyborcza.biz), gdzie czytamy:
    To oznacza, że (...) wojna z piractwem - na którą właśnie rusza premier - jest wojną z elitą tego kraju.
    (...)
    chodzi o zbudowanie takiego systemu, który będzie po pierwsze skuteczny ekonomicznie, po drugie będzie prosty i zrozumiały dla obywateli, a po trzecie nie będzie ograniczał wolności słowa i praw obywatelskich.
    (...)
    Jesteśmy suwerennym krajem. Mamy prawo do swobodnego kształtowania naszego porządku prawnego, w warunkach demokratycznej kontroli nad władzą ustawodawczą. Prawo powinno być stanowione przez wybranych w powszechnych wyborach przedstawicieli, a nie nieznanych z nazwiska urzędników negocjujących tajne traktaty.
    (...)
    Jednocześnie odbieramy sobie suwerenność w istotnej sferze kształtowania norm społecznych, a w czasach społeczeństwa informacyjnego bodaj czy nie najważniejszej - sferze komunikacji zapośredniczonej przez media. W mojej opinii jest to po prostu sprzeczne z polską racją stanu.
    (...)
    jeśli premier chce zabetonować nasz system własności intelektualnej, to wcale nie potrzebuje ratyfikować umowy. Wystarczy że ją podpisze.

- ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia (trubro.salon24.pl)
- 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o ACTA
    Jeden z internautów skomentował to (z przekleństwem), że jak można ukrywać przed opinią publiczną prawo jakie jest przygotowywane, poprzez publikowanie ACTA w materiałach o rybołóstwie ?
- Nam też nie podoba się ACTA, od północy protest (dobreprogramy.pl)


Update 24 stycznia 2012:
Dziś sytuacja uległa zmianie: wczoraj nie było wiadomo co rząd zamierza, jedni mówili tak inni inaczej, a Minister Michał Boni przepraszał, co było dobrym znakiem. Dziś premier zabrał głos (Tusk w sprawie ACTA: nie ustąpimy wobec szantażu, a przecież jak podkreślają dziś komentatorzy nie o szantaż tu chodzi) i okazało się, że to co powyżej pisałem jest już nieaktualne, bo rząd ma zamiar ACTA podpisać. Czyli premier nas nie uspokajał w zeszłym roku bo w żadnym wypadku nie myślał o tym abyśmy choć trochę czuli się bezpiecznie.

Można jeszcze dodać, że sugestywna grafika prezentująca cenzurowanie internetu pt. "Sopa Wired" (zaprezentowana w galerii powyżej) została dziś usunięta z serwera.


Update:
Wideorelacje z dzisiejszego protestu młodzieży.


Update:
Przedwczoraj wspominałem o tym, że ostatnio w mass mediach mówi się o atakach na strony WWW, jednak dzień wcześniej nie było to takie oczywiste, większość osób być może nie wiedząc co się dzieje, raczej pytała niż stwierdzała, że doszło do spektakularnych ataków. I tu kwiatek wart opisania, nie pamiętam kto to powiedział w TV (może ktoś z rządu), ale ktoś zapewniał, że nie doszło do ataku na strony WWW lecz ruch na nich jest zbyt duży (i serwery tego nie wytrzymują). Tak się dziwnie składa, że każdy może sobie przeczytać na czym polega atak DDOS (Wikipedia). Czyli innymi słowy deszczu nie było, spadały jedynie krople wody z chmur...

Skąd oni biorą taką ilość myślicieli ??? Naprawdę rzadko który rząd mógł się pochwalić takim poziomem swoich ludzi (np. tu dobry przykład). To przykłady zdecydowanie zbyt liczne, bo mnie nie cieszy to że w rządzie, w urzędach i na świecie reprezentują mnie osoby, które nie pasują do mojego poziomu inteligencji. Innymi słowy wybierając takich ludzi na istotne stanowiska jestem obrażany.


Update:
Do protestu przeciw ACTA wciąż przyłączają się nowe serwisy internetowe (te największe), głównie te które widzą zagrożenie swoich interesów (w sensie ekonomicznym), np.


Updade 26 stycznia:
Rząd za namową premiera podpisał jednak w Tokio ACTA, o czym czytamy:
- Polska ambasador w Tokio podpisała umowę ACTA (widaomości onet.pl
- ACTA: za czy przeciw? Zagłosuj!

Dziwne w tym jest, że ostatnie wypowiedzi premiera zapewniały, że Polska musi podpisać ACTA (choć w innych przypadkach ten sam człowiek twierdzi, że Polska nie będzie podpisywać). To jeśli MUSI to dlaczego te kraje (cytat za powyższym newsem): Cypr, Estonia, Słowacja, Niemcy i Holandia, dziś nie podpisały? (dwa ostatnie kraje zasłaniają się powodami proceduralnymi).

Jak to się mówi dla chcącego nic trudnego.

Tu cytat premiera:
    Ekstrawagancją byłoby, gdyby Polska tej umowy nie podpisała i była jedynym krajem, który w Europie nie przestrzega praw autorskich - mówił wczoraj premier. (źr. Gazeta wyborcza)
Naprawdę nie wiem czy gorzej kiedy premier obraża cały kraj czy może gdy wywołuje sobie wojenki za nasze pieniądze (o czym była mowa w tym miejscu).

Z drugiej strony znamy wypowiedź Ministra Michała Boni (źródło):
    Po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem, Michał Boni powiedział:"Po dyskusji i analizie dokumentu ACTA stwierdzamy, że ta umowa w niczym nie zmieni - zgodnie z opiniami prawników - polskiego prawa (...)
To po co wprowadzać prawo, które nic nie zmienia bo wszystko już jest ok? I do tego my MUSIMY ?
Niech może w końcu powiedzą nam komu tak na tym zależy?


Powyżej cytowałem, że Minister Michał Boni przepraszał i zapewniał że konsultacje społeczne ws. ACTA zostaną przeprowadzone (tvn24). Co to są za standardy: rządów, legislacji, konsultacji skoro już podpisali, a Minister zapewniał wcześniej, że konsultacje się odbędą. Ja proponuję przeprowadzić jakieś społeczne konsultacje ustawy z np. 1992 roku, w końcu co nagle to po diable :D


Update:
Nowe posty:
- Rząd kasuje wolność słowa
- Wrogowie społeczeństwa i internetu
- ACTA - protest w stolicy


Update:
Sprawa ACTA się definitywnie zakończyła dla Europy po głosowaniu w PE (tu news). Niestety niebezpieczeństwo związane z tymi zagrywkami, które jest potęgowane infantylizmem rządów, w cale nie minęło :-( Nadal musimy być czujni.


Update:
Sprawa się jednak nie kończy dla nas, prezydent wraz z rządem wprowadzili prawo ograniczające "wolność" zgromadzeń (ustawa o zgromadzeniach), teraz podobne protesty do tych odnośnie ACTA nie będą możliwe, bo teraz zebrać się będzie można jedynie jeśli z tygodniowym wyprzedzeniem zostanie to zgłoszone (co za absurd!), a do tego bezpieczeństwo zgromadzeń ma spadać na organizatorów, czyli np. pokrywanie kosztów ew. zniszczeń itp.

Będę jeszcze o tym pisał szczegółowo w przyszłości.

Brak komentarzy:



Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...