
Po uruchomieniu filmu za pierwszym razem pojawia się logo DD, a następnie typowe dla nagrań wideo ostrzeżenie, najpierw w języku angielskim:

...a potem na dwóch ekranach w języku polskim:

Coś się tu chyba komuś pomieszało, bo na tej płytce DVD, nie ma ani jednego programu...

...pierwszy raz się spotykam, że ktoś w oficjalnym tekście płytkę DVD nazywa dyskietką ! Co prawda zdarzyło się, że ktoś nazywa dyskietkami płytki nagrywalne (ale i tak bardzo rzadkie zdarzenie), jednak płytkę z filmem DVD ??
Może to jakaś forma zachęty do kopiowania filmu – skoro oryginalny film w rozumieniu producenta jest wydawany na dyskietce ?? :D :D
Po ponownym uruchomieniu filmu nie pojawiają się już te ostrzeżenia (no chyba, że odtwarzacz nie rozpoznaje tej samej płytki DVD itp.).
Jeśli już mówimy o tym wydaniu filmu, to jest ono udane. Niestety posiada dość prosty system menu, ale zachowany w charakterze filmu. Tego typu podejście wydawców jest właściwie zasadą w tak starych filmach. Materiał na płytce dwuwarstwowej zajmuje jedynie około 6 GB, ale jakość filmu jest dobra. Dlatego wydanie DVD polecam każdemu wielbicielowi filmu oraz sf.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz