Zapraszam na konkurs!

Konkurs jubileuszowy

Obecnie świętujemy 10 lecie bloga i z tej okazji odbywa się konkurs - gorąco zapraszam do wspólnej zabawy!;)




sobota, 15 sierpnia 2009

Naiwny Doktor Who ?

Tak jak ostatnio pisałem (w tym miejscu), na kanale BBC Entertainment emitowane są obecnie najnowsze odcinki serialu s-f pt. Doktor Who (Wikipedia), jutro o godzinie 18:30 będzie to już 13 odcinek (3 serii). Natomiast w tym miejscu informowałem, że wcześniejsza seria jest emitowana na TVP. Doktor to jedna z najciekawszych serii s-f emitowanych obecnie w TV.

Jednak pomimo, że wszystkim miłośnikom gatunku gorąco polecam tę serię (szczególnie ocinki nakręcone w obecnym dziesięcioleciu – teraz emitowane są odcinki z 2006 i 2007 roku), to jednak mam swoje zastrzeżenia.

Oczywiście seria od samego początku była słabo przemyślana, a główne elementy uniwersum były wprost naiwne. W głównej mierze wynikało to z tego, że w 1963 roku wyprodukowanie jakiegokolwiek serialu s-f było niezwykle trudne i kosztowne. Jak czytamy na Wikipedii:
    Charakterystyczne dla serialu jest tworzenie pomysłowych i niskobudżetowych efektów specjalnych, zwłaszcza na początku działających raczej dzięki wyobraźni widzów (...)
Tu można wspomnieć o czasoprzestrzennym pojeździe T.A.R.D.I.S. (Wikipedia), który jest reprezentowany jako niebieska, drewniana budka. Ten żenujący pomysł był sprytnie wyjaśniony w filmie, jakoby pojazd został uszkodzony i utracił zdolność do przyjmowania dowolnych kształtów (system maskujący). Wymieniać można dłużej...


TARDIS czasoprzestrzenny pojazd Doktora Who


Najnowsze serie z 2005 roku (i następne) są niezwykle wyrafinowane w treści i wykonaniu. Słabe efekty specjalne przeszły już do historii, choć co typowe dla seriali s-f widoczne są charakterystyczne zabiegi mające na celu minimalizację kosztów (na szczęście nie biją już tak po oczach).
Oczywiście dziś produkowanie efketów specjalnych jest bardzo, bardzo proste w stosunku np. do lat 90. nie wspominając o 60., a pooglądać można owe nowe techniki w poście Nowinki z SIGGRAPH 2009.


Jednak najbardziej naiwnym, ba ! wręcz bzdurnym pomysłem było obdarowanie Doktora Who w magiczną różdżkę, która robi wszystko to co w danym momencie jest potrzebne – wprost jakby była połączona z mózgiem Doktora (i w ten sposób przekazywał swoją wolę). Jest to tak nieudolne, że przesuwa charakter filmu w stronę fantasty i to w sposób dość nieporadny, gdyż tam czarownicy wypowiadają zaklęcia – co nieco ułatwia sprawę ;):)
W pierwszej serii (wg BBC) jest odcinek, w którym bohaterowie zamknęli się w rządowym bunkrze, aby być bezpiecznymi. Wtedy Doktor podchodzi do stalowych zamknięć (w oknach) i sprawdza zabezpieczenia poprzez „nasłuch” przeprowadzany ową różdżką ! Czyli ów śrubokręt jest nie tylko urządzeniem wejściowym ale i wyjściowym ;):):) Ręce opadają...

Nieco dodaje dramatyzmu fakt, że w emitowanej obecnie najnowszej serii (która określana jest na BBC Entertainment PL mianem trzeciej, odcinek pierwszy), Doktor stracił swój tzw. „Śrubokręt ultradźwiękowy” przez co musiał sobie radzić sam ;)
Podobnie w następnych odcinkach tej serii skradziony został doktorowi T.A.R.D.I.S. - trzeba przyznać, że akcji w tym serialu nie brakuje;)



Śrubokręt ultradźwiękowy Doktora


Zupełnie rozbroił mnie Doktor ze swoją różdżką we wspomnianym pierwszym odcinku, trzeciej serii (z 2007 roku), gdzie używa swojego śrubokrętu do hakerskiego gmerania po komputerze (jak myszką komputerową). Jednak to jeszcze nie koniec, gdy za pomocą GUI (Wikipedia) przekonał się, że w komputerze wykasowano dane z bazy danych, rozpoczyna szukanie zaginionych danych za pomocą śrubokręta... prześwietlając komputerowy monitor LCD !!!!!!!!

Informatycy sobie czasami opowiadają dowcipy (podobno oparte na rzeczywistości), w których np. jakaś niewiasta nie chce oddać swojego monitora, gdy ktoś jej chce zabrać monitor, który (przecież !) zawiera ważne rzeczy na pulpicie !;) Jak widać Doktora Who również można wysłać na podstawowy kurs obsługi komputera !:):)


Oczywiście doszukiwać się takich wpadek można w wielu nawet najbardziej sławnych filmach (np. w Gwiezdnych Wojnach, RoboCopie itp.) i właściwie Doktor Who prezentuje się na tym tle całkiem nieźle. Dlatego mimo wszystko serial wszystkim polecam !:)


Update:
Wcześniej temat serialu Doktor Who był omawiany w poście pt. Doctor Who w TVP1 (6 2008).


Update:
Właśnie zakończyła się emisja Doktora na TVP, był to 27 odcinek „Dzień zagłady” z II sezonu (wg oznaczeń TVP, które się różnią od tych w BBC), z cyklu „Kino nocnych marków”. Do tej pory TVP nadawało paczkę składającą się z 2 odcinków, jednak dziś był tylko jeden odcinek (koniec tej serii). Za tydzień o godzinie 2:25 wyemitowany zostanie specjalny odcinek: „Kino nocnych marków - Doctor Who - Świąteczna Inwazja”, który nie jest kontynuacją odcinka sobotniego (a ma on swoją kontynuację w następnym sezonie). Jednak niestety za dwa tygodnie nie będzie odcinka pierwszego następnej (najnowszej; z 2007 roku) serii :( A szkoda, bo wiąże się z ostatnim (dzisiejszym) odcinkiem.

Brak komentarzy:



Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...