poniedziałek, 29 czerwca 2026

Pan poseł był chory i zaległ w łóżeczku...

    Pan poseł był chory
    i zaległ w łóżeczku.
    I przyszedł pan doktor
    Jak się masz posłeczku?
    Hr hr brrr... frrrr...
    Łapkę ma wyćwiczoną
    w braniu, a dziś zwiotczoną...

    Wziął za puls pan doktor
    poważnie chorego
    I dziwy mu prawi:
    To zanadto! Trzeba
    szybko do szpitala,
    bo źle z panem, kolega.

    Lecz szynki i sadło
    nie pomogą wcale.
    Gorączka! Źle bardzo
    Źle bardzo, mój panie!

    Poseł przebrał miarę,
    Izba już za daleko!
    Więc leżał posłeczek
    w VIP‑szpitalu — deko.

    Kiełbaski i kiszki
    Nietknięte, z daleka
    pachniały mu kieliszki.

    Nietknięte butelki
    czekały już u Elki.

    Musiał więc nieboraczek
    ponieść srogą karę -
    że nic nie chwyci łapką,
    choć łapka ma zamiary.

    Tak się i z wami,
    dziateczki, stać może...
    ...No nie może — bo wy,
    gdy będziecie poważnie chorzy
    nie macie wejścia do takiej loży.

    Gdzie mruga jak ryba,
    posłeczek blady leży
    i wciąż mu się zdaje,
    że przywilej mu się należy.

    Bo w tej loży, dziateczki,
    cuda się tu dzieją —
    choroba znika szybciej
    niż obietnice, co w kampanii grzeją.

(ilustracja podsumowująca - Copilot)

Brak komentarzy:



Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...