Mamy tutaj po prostu doskonale kontrolowany bałagan, stwarzający pozory (...) porządku (...)
Janusz Zajdel
To jest blog miłośnika: informatyki (programowania, emulacji, firmy Atari, historii komputeryzacji itp.), multimediów, s-f, filmu, historii współczesnej i wielu innych, więc poruszane tematy dotyczą właściwe całego spektrum tematów związanych z życiem ludzkim. Jednym z głównych celów tego bloga jest prezentować oryginalne treści - zapraszam !:)
16-18 października kilkuosobowa ekipa Atarowców (+ przedstawiciel demosceny Commodore) zorganizowała stoisko 8BIT/RETRO na Poznań Game Arena 2009 (o czym pisałem w poście Świętujemy 30 lecie komputerów Atari na PGA !).
Było to możliwe dzięki przychylności organizatorów PGA oraz kontakcie z Markiem (Mac), który cały czas nas wspierał, informował i doglądał - dzięki Marek jesteśmy Tobie bardzo wdzięczni !;)
Pomysł był taki aby z okazji 30 rocznicy wprowadzenia na amerykański rynek komputerów Atari 400 i 800, przypomnieć szerszej publiczności te wspaniałe komputery, które rozpoczęły erę multimedialnych komputerów domowych (o czym szerzej pisałem ostatnio w tym miejscu)
Nikt z nas nie miał wątpliwości, że pomysł jest bardzo fajny, ale to co nas spotkało na miejscu to nie tylko znacznie przerosło nasze wyobrażenia i oczekiwania... to po prostu dalece przekroczyło nasze możliwości (przepustowość powierzchni, stanowisk do grania itp.).
PGA to największe targi gier w tej części świata, w tym roku odwiedziło je około 30 000 ludzi. Obecnych było wiele największych firm na świecie związanych z grami, multimediami itp. (o czym pisałem w poście Fotorelacja z konferencji PGA 2k9).
Wystawcy prezentowali najnowsze gry oraz targi odwiedzili znamienici goście. Głównym naciskiem były stanowiska do grania w gry, do których i tak stały 20 minutowe kolejki. Rozstawionych było wiele bardzo ciekawych automatów umożliwiających granie w gry sportowe (narciarskie, wyścigowe itp.). Nasze stoisko również udostępniało aż 7 stanowisk - to jak na nasze możliwości dużo, jak na możliwości targów to bardzo mało.
Nasz team był liczny, a zadań dużo (na naszym zamkniętym forum jest dobrze ponad 500 informacji wygenerowanych w ciągu około miesiąca czasu). Dlatego nie wszystko byłem w stanie ogarnąć oraz nie wszystko było wiadome dla wszystkich, przykładowo ja dopiero na miejscu przekonałem się jaki mamy napis na stoisku. A baaardzo mi się on spodobał ;) Taki trochę przekorny i nieco zaczepny, w końcu dookoła nas znajdowali się najwięksi giganci !
Drugim tekstem z tej imprezki jest: Jest Atari - jest impreza !
Pomimo faktu, że w piątek targi otwarte były tylko dla biznesu oraz prasy, od samego rana mieliśmy pełne ręce roboty (ale jeszcze nie wiedzieliśmy co nas czeka w sobotę !)
Plakaty te przyciągały uwagę, niektórzy zwiedzający byli zaskoczeni, inni wniebowzięci, a jeszcze inni dopytywali się jaki jest tytuł danej gry ;) Oczywiście obecni kolekcjonerzy oraz blogerzy byli do dyspozycji (pomagali, wyjaśniali - ogólnie zdzierali gardła ;).
Ile naliczycie uśmiechów ?;)
Ja minimum 8.
Już w piątek od rana, odwiedziło nas wiele osób, w tym głównie dorosłych (np. w garniakach!). Bardzo cieszyliśmy się, że nie brakowało 30-40 letnich kobiet, które dosłownie ze łzami w oczach wymieniały swoje ulubione gry z Atari i chciały grać !
Potem okazało się, że młodzież również jest bardzo zainteresowana i chętnie gra np. w gry z wczesnych lat 80.
Rozbrojona widokiem Atari dziennikarka radia RMF FM, zapytała się mnie jak dzieci reagują na stare komputery Atari ?
Okazało się, że dzieciaków było baaardzo dużo i bawiły się wyśmienicie ! Dziennikarce powiedziałem, że dzieci nie zadają pytań, po prostu się świetnie bawią;).
Na pozostałych stoiskach było w co grać, ta gra bardzo mi się podobała
Mieliśmy część wydzieloną na prelekcje i pokazy. Ja wraz z V0yagerem prowadziliśmy prelekcje o historii gier 3D oraz demoscenie (w tym Commodore). Dodatkowo V0yager cały czas dbał o to aby na bigscreenie było coś ciekawego ;)
Mieliśmy bardzo interesujący 17 minutowy materiał, który przygotował Grzegorz Kończyk, a został on bardzo dobrze przyjęty. Składa się z aż 165 fragmentów gier ! 8-O 30 lat grania na Atari (Vimeo):
Tak prezentował się pasaż w piątek przed otwarciem targów:
Już w sobotę zaraz po otwarciu stanowiska gra została sprzedana i to na dodatek osobie niezwykle podekscytowanej (wszyscy złożyliśmy na pudełku swoje podpisy;)
Oto komentarz uicr0Bee z AtariOnline.pl: W ciągu ok. 3 godzin jakie tam spędziłem zauważyłem chyba ze 3, albo 4 wywiady udzielane przez organizatorów różnym mediom.Ja wiele razy widziałem jak przeprowadza się wywiady, ale czegoś podobnego jeszcze nie ! Ci ludzie zachwyceni podchodzili do nas (bez względu na płeć), a następnie (po wywiadzie) wcale nie chcieli odchodzić, tylko dalej wspominali gry i chwalili nasz pomysł.
Na serwisie atarionline.pl, czytamy: Odwiedziło nas sporo przedstawicieli mediów - portali internetowych, radia, gazet, a nawet kilku telewizji (w tym Polsat News). Przyciągnęła ich dziwna magia bijąca od ledwie widocznego stoiska. Niektórzy nie mogli uwierzyć, że stoisko powstało tylko dlatego, że zebrała się grupka zapaleńców, miłośników Atari - i po prostu zrobili to, co lubią i co chcą, żeby inni też polubili. Bez ogromnych budżetów, głośnych kampanii reklamowych i mas płatnych pracowników. Że wystarcza prawdziwa pasja i można stworzyć coś fajnego z niczego.
Ekipa Polsatu była obecna na naszym stoisku chyba z 40 minut, w tym po odejściu powiedzieli mi: fajnie że macie takie fajne stoisko, chodzimy tu już po tych targach od jakiegoś czasu i nie mieliśmy, żadnego materiału. A tu takie zaskoczenie ;) Poznań Game Arena 2009 (PGA) - Atari first! (Polsat news na YT):
Z drugą ekipą telewizyjną w końcu wylądowaliśmy w pubie ;)
Wieczorem dotarł w końcu Kaz (a miał za sobą parę krajów):
Oto druga część relacji z świętowania 30 lat komputerów Atari na PGA 2009 (tu jest pierwsza część):
W sobotę (pierwszy otwarty dzień), obok naszego stoiska było boczne wejście na Międzynarodowe Targi Poznańskie. Już od godziny stała tam kolejka chętnych:
Wiele osób chciało tylko pograć, inni dopytywali się z jakiego okresu jest ta konsola. Gdy się dowiadywali że 1989 i że przewyższała wszystko co wtedy było na świecie - byli pod dużym wrażeniem ! Między innymi wyjaśniałem chętnym, że była to pierwsza konsola z dużym kolorowym (podświetlanym) wyświetlaczem oraz była to pierwsza na świecie konsola umożliwiającą grę w sieci ! (nawet stacjonarnych konsol nie było, które umożliwiały taką grę).
Kolega z redakcji Chip zauważył, że tak pięknego pudełka nie mają obecnie nawet najnowsze i najbardziej lubiane gry (jedynie plastikowe pudełko na płytkę).
Sporo zadań związanych z tortem było na mojej głowie (co nie zawsze było dobrym rozwiązaniem :D), między innymi opracowałem grafikę na tort:
Jednak okazało się, że tortową drukarkę w Poznaniu mają bardzo słabą i nie dość że kolory były wyblakłe, to jeszcze wyraźnie widoczne są jakieś kolorowe zacieki.
Czyli mogło to wyglądać znacznie barwniej i lepiej (co widoczne jest np. na tym zdjęciu).
When love takes over...
Szturmowcy Imperium nie wiedzieli co zrobić z tortem ;):)
Po bardzo ciężkim dniu pracy:
Odwiedzający nas zupełnie tracili głowy, do tego stopnia, że przy Atari XE znaleźliśmy portfel !;):) Właściciel po pewnym czasie niepewnie do nas wrócił i rozglądał się, widocznie nie był pewien czy to u nas go zostawił ;)
Wraz z V0yagerem prowadziliśmy prelekcje o grach 3D i demoscenie...
...lepszego pokoju dostać nie mogliśmy :)
Tym razem po raz kolejny zaprezentowałem prelekcję o historii gier 3D, ale o pomoc poprosiłem Kaza:
Bardzo wdzięczny jestem 5ebie, który na dzień przed targami przygotował profesjonalną ulotkę dla nas, dzięki czemu odwiedzający nasze stoisko wiedzieli co kiedy planujemy. Bardzo jestem wdzięczny 5ebie bo dzięki jego ofiarnej pracy nie musiałem samodzielnie przygotowywać tego dokumentu (nieporadnie).
Atari na PGA to wspólny wysiłek wielu osób w tym właściwie każda z nich pochodziła z innego miasta. Komentarz niejakiego Alfa na AtariOnline.pl: Gratulacje Naprawdę jestem pełen podziwu. Jak widać - jeżeli są chęci i odpowiedni ludzie to wcale nie musi być wora pieniędzy by coś zrobić doskonale. (...)
Kaz na swojej stronce podziękował wszystkim w poście pt. Raport z PGA. Imprezka była tak pracochłonna, że opis znajdujący się na AtariOnline.pl jest bardzo niekompletny (tu starałem się go nieco rozszerzyć), jednak rozumiejąc i tak duży wysiłek autora - trzeba to zrozumieć. Dlatego zacytuję fragment z rozdziału Organizatorzy retrostoiska dotyczący mojej osoby:(...) autor ciekawych wykładów o historii gier komputerowych, które przyciągnęły publikę i zmusiły ją do pozostania w miejscu przez kilka godzin. Pozwolił mi współprowadzić jeden z takich wykładów. Niezmordowany dostarczyciel kontaktów i znajomości, które także przyczyniły się do sukcesu retrowystawy. No i niezmordowany opowiadacz (po nocach)... Oczywiście nie chodziło o to, że komukolwiek pozwalałem, bo przecież trudno znaleźć w Polsce lepszego specjalistę od Atari (i gier). Co do nocnych rozmów to właśnie Kaz pierwszy się położył spać (co nie dziwi po jego długich podróżach), a potem nawet ja na moment usnąłem - jednak rozmowy trwały niemal do świtu ;)
Lubimy Allegro ;)
Jeśli już jesteśmy w temacie dobrej współpracy, to w pewnym momencie przeszliśmy się po pozostałych stoiskach w celu nawiązania współpracy (awaryjnie potrzebowaliśmy sprzętu). Okazało się, że większość osób, z którymi rozmawialiśmy były okropne i doskonale widzieliśmy to, że mają nas w nosie i nic nie załatwimy. Ciekawym zaskoczeniem były tu Panie dowodzące atrakcjami Allegro.pl, których życzliwość i zaangażowanie były wyjątkowe na PGA. Były to Panie otwarte, pomocne i sympatyczne, polecam!
Frywolne tańce by Microsoft
Pięknych dziewcząt oczywiście nie brakowało na największych stoiskach. Jednak nieco zaskakujące dla mnie (oraz odpychające) były namiętne tańce, które miały promować... Xboxa!
Dookoła słyszałem uszczypliwe teksty pod adresem firmy Microsoft, gdyż podrygi te dawały dość niesmacznie po oczach... :-/
Jeden z moich kolegów, zauważył, że spódniczka tej Pani była mniejsza niż niejedne majtki :-P
Oto komentarz internauty z gry.onet.pl:Tylko w Polsce na targach pokazuje sie prawie rozebrane dziewczyny. Swiadczy to o bardzo niskiej kulturze, braku szacunku dla kobiet i prymitywnosci polskiego narodu. ~Pan Samolub , 20.10.2009 09:47Pozostawię to bez komentarza...
Karta Visa – jestem graczem
W mojej ocenie jednym z niewypałów PGA była zbliżeniowa karta płatnicza banku WBK (tzw. „Jestem graczem”). Pomysł jest jak najbardziej trafiony, gdyż łatwe płacenie na takiej dużej imprezie jest pożądane (wadą jest fakt, że zgubienie karty powoduje definitywną utratę środków).
Zdecydowałem się na to rozwiązanie, aby je przetestować w praktyce (a z moich wcześniejszych opisów na tym blogu wynika, że pod żadnym pozorem nie powinni mi dawać tej karty :D :D). Bardzo pomocna i sympatyczna obsługa, wyjaśniła mi, że bezdotykowa karta i bez PINowa, umożliwia łatwe kupowanie na terenie targów (wymieniono stoisko empiku oraz McDonalda). Po wpłaceniu 30 zł (startowa wartość), otrzymałem kartę z informacją, że w każdej chwili (na targach) mogę sobie kartę doładować).
Udałem się do sklepu empiku, ale tam sprzedawali prawie wyłącznie gry (koszulki, słuchawki) i nic tam dla siebie nie znalazłem. Inna sprawa, że nie wiem czy cokolwiek było tam tańsze od 40 zł.
Pierwszy zonk rozpoczął się gdy na szybko przed moją prelekcją, udałem się zjeść. W KFC, które jako jedyne obsługiwało gastronomicznie PGA, powiedziano mi, że karty nie są u nich obsługiwane (!). A szkoda, bo w przeciwnym razie może mieli by mniejsze kolejki ? Skoro mówiono mi, że McDonald's obsługuje to oddaliłem się znacznie od mojego pawilonu (co dla mnie jako prelegenta było bardzo kłopotliwe) i stojąc w długiej kolejce zamówiłem pikantną kanapkę. Gdy płaciłem kartą, Pani poprosiła mnie o PIN ! Zrobiłem oczy – jaki PIN ?? Potem okazało się, że faktycznie otrzymałem do tej karty PIN, ale nie zostałem o tym poinformowany oraz przecież obecni na PGA nie mają czasu ani głowy do takich drobiazgów jak PIN (w końcu karta miała być zbliżeniowa). W końcu zdegustowany, zapłaciłem gotówką...
Po kilku dniach po zakończeniu targów, musiałem wydać kasę zebraną na karcie, gdyż na PGA nie udało mi się ich wydać (co jest paradoksalne, bo mając pełną kartę – płaciłem gotówką!). Znów udałem się do fastfoodów (tym razem w innym mieście) i niestety... transakcja została odrzucona przez WBK !). Nie daruję im tego i pójdę wyjaśnić co to za bubel mi wcisnęli ! :-/ :-(
Powiedzmy sobie otwarcie posiadanie karty, która działa tylko na dwóch stoiskach (i na dodatek sprawia problemy) jest dość mało użyteczne.
Podsumowanie
To była największa impreza w PL od kilkudziesięciu lat (a może i nie tylko z tego okresu), w którym brało udział nasze kochane i wysłużone Atari;) Co więcej był to sukces. Na AtariOnline.pl (Raport z PGA), czytamy w rozdziale Organizatorzy PGA:Nie zawiedli. Wszystkie sale były wypełnione ciekawymi stoiskami, wszędzie się coś działo. Specjalne podziękowania należą się dyrektorowi targów Rafałowi Blachowskiemu, który nie tylko umożliwił nam występ na Poznań Game Arena, ale nawet przyszedł osobiście pogratulować dużego rozgłosu, jakie nasze stanowisko zyskało na targach. Pożegnaliśmy się w miłej atmosferze, mamy zaproszenie na następny występ, a w ramach podziękowań podarowaliśmy oczywiście pudełko premierowego "Kolony 2106". Już pierwszego dnia (piątek rano, a był to dzień zamknięty) usłyszałem wszystkie możliwe zachwyty jakie tylko istnieją w języku polskim odnośnie naszego retro stanowiska ! Zachwycali się mężczyźni (ojcowie oraz ci w garniakach), kobiety (matki w różnym wieku), co oczywiście niezwykle nas cieszyło. Było to tak częste, że byliśmy tym wprost zasypywani;)
Nasze stanowisko na PGA jest obecnie intensywnie komentowane przez społeczność Atari, oto wybrane komentarze z AtariOnline.pl:zaxon @2009-10-20 20:42:59
Coz powiedziec?... Staneliscie Panowie na wysokosci zadania a potem sobie lekko przeskoczyliscie nad poziomem biegnac w dal i za soba i zostawiliscie PC/Konsole xxx bit i ich zdziwionych uzytkownikow . Gratulacje
gonzo @2009-10-20 23:22:52 Występ ekipy Atari na PGA wykracza daleko poza nasze małe Atari, przede wszystkim jest to dowód, że czas poświęcony Atarce nie idzie na marne, ale też jest to sygnał dla fanów innych retrokomputerów, że jednak warto. (...) Po zakończeniu targów, koledzy mnie zaskoczyli i oficjalnie wręczyli pudełko z grą Kolony 2106 (Atariki), w ramach uznania – co było dla mnie prawdziwym zaszczytem. Wręczenia dokonali autorzy gry czyli: Urborg, Larek i Kaz. Muszę przyznać, że jednymi z najbardziej wartościowych dla mnie rzeczy to właśnie takie chwile oraz ogólnie polskie gry komputerowe ;)
Na zakończenie tej fotorelacji serdeczne podziękowania przesyłam dla znanych mi już fanów z 501 legionu ! Dziękuję za zaangażowanie i inwencję na naszej premierze gry !
Przesyłam pozdrowienia i podziękowania za atmosferę i wspólnie spędzony wieczór z ekipą GAMETV.
Dziękuję też wszystkim miłośnikom Atari, którzy się swoją pracą włączyli w to przedsięwzięcie oraz zapewnili bardzo fajnie i atarowo spędzony czas. To były pracowite ale wspaniałe dni;) Ja chcę więcej !;)
Ufff... to na pewno jeszcze nie wszystko, ale na razie musi wystarczyć ;) Niebawem część trzecia PGA 2009.
Wczoraj w wiadomościach przekazano informację, że aktorka Nicole Kidman wystąpiła w amerykańskim Kongresie jako ambasadorka funduszu ONZ na rzecz kobiet (UNIFEM), podkreślając problem przemocy wobec kobiet na świecie (np. Nicole Kidman w amerykańskim Kongresie z wiadomosci.wp.pl).
Jest to oczywiście bardzo zacne, że ta słynna Pani, zajmuje się czymś więcej niż tylko graniem. W tekście tym zaprezentowano dane statystyczne organizacji zajmujących się problemem:(...) Wynika z nich, że na świecie jedna kobieta na trzy jest w ciągu swojego życia bita lub gwałcona, a ofiarami ponad połowy napaści seksualnych są dziewczęta poniżej piętnastego roku życia.To faktycznie smutne informacje, jednak jakoś zbytnio mnie nie zaskakują. Z jednej strony kobiety znacznie lepiej znają życie i ludzi, z drugiej z łatwością wpakowują się w jakieś nieprawdopodobne bagno. Warto tutaj zaapelować, aby znacznie lepiej przemyślały fakt połączenia swojego życia z danym delikwentem. Może mniej kompromisów, a więcej wymagań przed małżeństwem ? To dłuższy i bardziej skomplikowany temat, który być może jeszcze powróci...
Jednak problem, o którym chciałbym napisać jest jednak w innym miejscu. Chodzi o główną cytowaną w mediach wypowiedź Nicole Kidman, jak czytamy:Po pytaniu kongresmanów aktorka przyznała, że przemysł filmowy mógł przyczynić się negatywnie do sytuacji kobiet, przedstawiając je jako obiekty seksualne. - Hollywood ma jednak swój udział także w szukaniu rozwiązań - dodała.Szkoda, że za myślenie i generowanie wniosków zabierają się czasami osoby, które... robić tego nie powinny...
Jaki związek wg Pani Nicole Kidman ma przemysł filmowy z przemocą wobec kobiet ? (i do tego ukazywanie ich jako „obiekty seksualne”; IMHO kobiety są bardzo seksualne, a ich bicie raczej wiąże się z tym, że nie są postrzegane jako wartościowe i ludzkie (w tym seksualne) i dlatego są bite itp.).
Więc jak to jest ? Może wg tej Pani, np. 3000 lat temu mężczyźni bili kobiety dlatego, że „wiedzieli”, że kiedyś będzie przemysł filmowy ?? :D :D
Otóż droga Pani, temat wynika ze złego połączenia osób (o czym pisałem wcześniej) oraz (przede wszystkim) z natury: mężczyźni zwykle używają przemocy fizycznej, a kobiety przemocy psychicznej.
Jeden z internautów skomentował news z WP:ale nie fajnie że to kolejny skok na kasę podatnika Tak, prawda jest taka, że najpierw trzeba określić z czym się walczy (przy wyciąganiu wniosków przez osoby, które potrafią to robić), a dopiero potem wydawać kasę, bo w przeciwnym wypadku przypomina to nasze polskie realia :-/ ... a właściwie to warto się zastanowić, czy ma jakikolwiek sens wydawanie pieniędzy na walkę z naturą ludzką... (ja tego nie wiem niech się wypowie jakiś specjalista).
Żyjemy w ciekawych czasach, w których ludzie przedsiębiorczy i pomysłowi czują się jak ryba w wodzie (w końcu kryzys jest czasem, w którym najlepsi choćby mali wyrastają na gigantów). Wszystko dookoła nas się ciągle zmienia, nawet internet i telewizja.
Tym razem DAK podsyła nam informacje o internetowej transmisji sportowej, o czym możemy przeczytać w newsie pt. Gołota - Adamek - za darmo w internecie (www.frazpc.pl). Taka forma transmisji ma wiele zalet, można ją zobaczyć w dowolnym miejscu na świecie (z wyjątkiem USA) oraz np. nie będą nam przeszkadzać reklamy, których na pewno nie będzie brakowało w TV.
Od jakiegoś czasu stała się bardzo popularna niejaka Paris Whitney Hilton (Wikipedia), która jak sama przyznaje nie zna powodu tej popularności (podobnie twierdzą dziennikarze, za sprawą których ta skromna w rozum osóbka wypłynęła na pierwsze strony pewnych gazet). W końcu nie ma to jak pisać o czymś i nie wiedzieć po co ? dlaczego... dla kogo... :D :D :D
Ostatnio Paris wzięła udział w szlachetnym przedsięwzięciu promującym głosowanie w wyborach, od tamtego czasu znany stał się jej slogan (a ona lubi promować ważne (jej zdaniem) hasła na koszulkach, np. swoje ulubione THATS HOT! chciała opatentować :D):
Jednak jak przystało na blond modelkę z pierwszych stron, Paris nawaliła i w końcu nie zagłosowała... (twierdziła, że nie była zarejestrowana, co uniemożliwiło zagłosowanie...). Jednak słowo się rzekło - teraz czekamy jak na pierwszych stronach gazet pojawi się Paris w swym ostatnim wywiadzie z testamentem w ręce :D
Świat bez Paris chyba jakoś specjalnie nie ucierpi ;):):)
Update: W poście pt. Miss z USA przemawia... cytowałem niezwykle światłe wnioski niejakiej Lauren Upton, która szybko stała się sławna i nikt się nie musi zastanawiać dlaczego ;):)
To wielkie święto dla miłośników komputerów domowych, multimediów (rozrywki), bo pierwsze komputery Atari z 1979 rozpoczęły erę takiego rynku komputerów jaki mamy dziś (już od 30 lat).
Wcześniejsze komputery lat 70. były dość powolne. Nie miały żadnych możliwości multimedialnych (nie miały też oddzielnych chipów i procesorów odpowiedzialnych za multimedia), najczęściej były to proste terminale znakowe – tak np. powstawał słynny system Unix. Inne komputery często nie miały klawiatur i monitorów (np. na takim powstawał słynny Microsoft Basic), czyli w dzisiejszym ujęciu nie były komputerami. Wiele z dostępnych wtedy komputerów to były zestawy do samodzielnego montażu ! (oczywiście w znaczeniu elektronicznym, a nie składakowym jak dziś w pecetach)
Komputery Atari 400 i 800, miały solidną konstrukcję, klawiaturę oraz zamiast drukarki można było używać telewizora jako monitora. Ich możliwości multimedialne wyprzedzały ówczesne osiągnięcia o wiele epok, bo jak porównywać proste terminale znakowe z komputerem posiadającym oddzielne specjalizowane chipy, w tym POKEY od (między innymi) dźwięku oraz najprawdziwszy procesor graficzny ! (do dziś żaden inny komputer 8 bitowy nie ma procesora graficznego, a o jego niezwykłych możliwościach nie wspominając).
Więcej o Atari i jego fenomenalnym procesorze, będę tu pisał lub mówił na nadchodzącym PGA 2009 - na które wszystkich gorąco zapraszam ! Czeka tam na nas wiele fantastycznych atrakcji, w tym wiele zawiązanych z pierwszymi komputerami i konsolami do gier.
Natomiast miłośnicy Atari i Commodore mogą liczyć na naprawdę niezwykłe zdarzenia i świętowanie !
PGA to największa giercowa imprezka w tej części świata, w tym roku odwiedzających ma być 32768 czyli 15 bitów;):) którzy głównie mają zająć się rozkoszą grania, a nasze stoisko retro również udostępnia dżoje ;) od 10:00 do 18:00 !
Więcej o atrakcjach Poznań Game Arena 2009 na AO1 i AO2 (linki) + oficjalna stronka PGA.
Plan zajęć: Piątek, 16 października (tego dnia tylko biznes i prasa): 10:00 Prezentacje gier i demek 12:00 Premiera gry 14:00 Turnieje retro gier 16:00 Prezentacje gier i demek 17:30 Turnieje retro gier
Sobota, 17 października: 10:00 Turnieje retro gier 12:00 Historia gier Część I 14:00 Prelekcja o demoscenie 15:00 Turnieje retro gier 15:50 Premiera gry + tort 16:00 Historia gier Część II
Niedziela, 18 października: 10:00 Turnieje retro gier 10:00 Prelekcja o demoscenie 11:00 Historia gier Część I 13:00 Prelekcja o demoscenie 14:00 Historia gier Część II 15:00 Turnieje retro gier
Wszystkie omawiane atrakcje są na stoisku 8BIT/RETRO: pawilon 7A, stoisko nr 13.
W poniedziałek na Polsacie wyemitowano (po raz pierwszy) film Ja, robot (Wikipedia), którego treść i przesłanie całkiem fajnie się wpisuje w ostatnie polityczne rozgrywki. Film ten jest oczywiście uniwersalny, ale mimo to kto wie czy Polsat nie zrobił tego umyślnie ?;)
W filmie tym główny bohater Detektyw Del Spooner mówi do bezwzględnego, skorumpowanego właściciela firmy (o jego robocie będącym jedynym podejrzanym w śledztwie dotyczącym śmierci znanego naukowca profesora Alfreda Lanninga):wyłamał się ze schematu – musi zginąć ? Jak mali są dzisiejsi politycy, których ograniczone pojmowanie przerasta zrozumienie faktu, że powielając takie zachowania... umacniają ponadczasowość dzieł takich wybitnych twórców jak np. Isaac Asimov.
Oto cytat z Wikicytatów: W sieci można udawać wszystko, z wyjątkiem tego, co się naprawdę liczy. Nie możesz udawać inteligencji, poczucia humoru ani błyskotliwości... złośliwości, przewrotności, ani całej reszty twojej paskudnej, fascynującej osobowości.
Czy zastanawialiście się kiedy powstał rynek gier komputerowych ? Kto stworzył pierwszą grę ? Gdzie ? Jaka to była gra ?
A może uważasz, że pierwszą trójwymiarową grą FPP był Doom ? Nic podobnego ! Takie gry powstawały 10 lat wcześniej na 8 bitowych komputerach i były niemniej zaawansowane technologicznie (np. wykorzystywały geometrię fraktalną w RT itp.).
Na te i inne pytania dotyczące kiełkującego rynku gier komputerowych odpowiemy w prelekcji na tegorocznym PGA.
Powiemy też dlaczego w pewnym momencie gry komputerowe stały się trefne i nikt nie chciał ich sprzedawać – tak naprawdę było ! Nie wierzycie ??:)
Zapraszam na prelekcję dotyczącą historii gier trójwymiarowych ! A także komputerów domowych, konsol, cybernetycznych multimediów i wielu innych. Prelekcja będzie szczegółowo omawiała te pionierskie czasy oraz ludzi tworzących często niedoścignione wynalazki.
Wszystkie gry będą udostępnione i każdy będzie mógł przez wszystkie dni trwania PGA 2k9, wziąć do ręki oryginalny dżojstik z tamtych czasów i grać do woli !
Planowane są też dodatkowe atarowe atrakcje: pokazy, premiery, turnieje i smakowity tort ;) również nie bez okazji;)
Więcej informacji o planowanych atrakcjach np. w „Będziemy na Poznań Game Arena”. Znajdziecie nas: Pawilon 7A, stoisko „8BIT/RETRO” nr 13.
Ogólne info: Poznań Game Arena 2009 odbywa się w dniach: - Piątek, 16 października - 10.00-18.00 - Sobota, 17 października - 10:00-18:00 - Niedziela, 18 października - 10:00-16:00 (Kasy otwarte od godziny 9:00)
Miejsce: Międzynarodowe Targi Poznańskie, pawilony nr 7, 7a, 8, 8a. Wejścia wschodnie, zachodnie oraz północne.
Przynajmniej co roku staram się promować gry komputerowe oraz zaszczepiać wiedzę dotyczącą historii ich powstania, co wiąże się nieodłącznie z zaprezentowaniem sylwetek wizjonerów i geniuszy, którzy często projektowali pionierskie wynalazki, nie mające sobie równych po dzień dzisiejszy. Do tego celu służy dwuczęściowa prezentacja, którą po raz pierwszy zaprezentowałem na konwencie Alderaan 2004:- „Historia komputerowych gier 3D przez pryzmat firm ATARI i LUCASFILM” część I
Rozpoczynam od wydarzeń, które rozpoczęły erę komputerów domowych i konsol, następnie przybliżam trudne początki rynku gier wideo i firmy Atari. Dodatkowo jest mowa o wielu innych ciekawych wydarzeniach z tamtego okresu, np. powstanie internetu, rozwój multimedialnych komputerów i konsol, demoscenie, osiągnięciach G. Lucasa itp. Wspominam o takich firmach jak: Apple, Commodore, IBM, Sinclair Research, Lucasfilm (oraz LucasArts), Xerox, Microsoft i innych.
Część druga
Skupiam się na omawianiu i prezentowaniu pierwszych gier 3D na komputery domowe oraz automaty (arcade), w tym jest wiele czasu na granie w te gry - atrakcja dla słuchaczy;) Omawiam jak i dzięki komu powstawał rynek gier i zatrzymuję się na kolejnych grach głównie 3D (ale jeśli czas pozwala to mam też przygotowane kamienie milowe gier 2D). Wnikam w generowanie i wyświetlanie grafiki 3D, tworzenie gier, zdobywanie rynku przez gry oraz wiele innych.
Bardzo chętnie zaprezentuję ten materiał na wszelkich konwentach, szkoleniach, targach związanych z: informatyką, cybernetycznymi multimediami, interaktywną rozrywką, fantastyką itp. Osoby poszukujące ze mną kontaktu proszone są o dopisywanie się w komentarzach do tego posta (jest to dobra forma kontaktu, bo ja od razu dostaję powiadomienie).
Istnieje też możliwość prezentacji tego zagadnienia w ujęciu bardziej specjalistycznym, czyli „Historia multimedialnej techniki komputerowej przez pryzmat narodzin rynku gier” oraz „Trójwymiarowa animacja RT w świetle pierwszych, interaktywnych produkcji”.
Wymagania: projektor oraz komputer, na którym zainstaluję odpowiednie oprogramowanie oraz uruchomię slajdy. Komputer powinien mieć podłączone nagłośnienie, tak aby prezentowane materiały nie były nieme;) Mile widziany mikrofon z nagłośnieniem ;) Każda z części trwa dwie godziny.
Do tej pory, prelekcja prezentowana była między innymi na:- Confidence 2010 - Poznań Game Arena 2009 - Avangardzie 2008 - U-BOTcie 2007
Polskie demko "Numen" (Atari XL/XE) najbardziej ceniona produkcja na świecie!
Inne prelekcje:- „Smaczki najmiodniejszych filmów SF”
(część pierwsza około 800 + 200 slajdów) Polcon 2009 - „Zemsta... na widzach”
7 X 2009 roku na konferencji prasowej (dotyczącej dymisji w związku z tzw. aferą hazardową) premier powiedział słowa, które w całym tym natłoku demagogicznych bzdur, jednak zmroziły mnie najbardziej: że od teraz rozpoczyna wojnę:Ja do tej wojny potrzebuję najlepszych ludzi. Ten atak nie zostanie bez odpowiedzi
oraz
Ten bój będzie stoczony w parlamencie i przed oczami obywateli. (...) - Nasze decyzje mają charakter brutalny, bo w parlamencie musimy obronić dobre imię polityków PO. Muszę mieć ministrów, którzy będą zajmowali się tym, do czego rząd jest powołany – podkreślił premier. – Ten bój trzeba będzie wygrać – dodał.
(źr: onet.pl) (nie są to najbardziej dosadne cytaty odnośnie tego tematu - ale lepszych nie znalazłem) Wielokrotnie pisałem, że dziennikarze oraz ogólnie massmedia nie spełniają swojej roli w PL, jednak udało mi się wychwycić jeden (!) komentarz, w którym dziennikarz w TV podkreślał, że w innych krajach o bardziej dojrzałej demokracji, po takiej wypowiedzi premier musiałby się natychmiast podać do dymisji. Jednak nie u nas... u nas jest to niemożliwe bo władza jest: święta, nieomylna, a jej najważniejszą rolą jest przymocowywanie się do stołków łańcuchami, no bo w końcu bardzo ich kochamy ! :D
Niestety panie premierze, ale nas wyborców nie interesują gierki, frustracje i wojny, rząd jest wybrany do tego aby rządzić (a jak wielokrotnie pisałem, najwyższy czas w końcu przywracać kraj do normalności), a nie prowadzić sobie wojny. Podkreślę, że są to wojny nie za ich pieniądze, a za nasze ! Dlatego ja jako obywatel mówię kategoryczne NIE ! Do tego dodać można fakt, że już w pierwszym okresie po wygraniu wyborów przez PO, zwracałem uwagę na to, że rząd miesiącami zajmuje się rzeczami, do których nie został powołany. Post z 19 listopada 2008, który już wtedy ujawniał ten sam chybiony sposób prowadzenia politycznych gierek. Dziś po czasie aż zaskakujące jest, że wtedy wszystko było opisane w tym samym klimacie:Po objęciu władzy również było fatalnie, PO (....) - czy oni naprawdę myślą, że Polacy po to ich wybrali, żeby rozgrywali swoje polityczne gierki ?? NIE ! (...) wybrani zostali po to aby zmieniali ten kraj. Gdzie się nie ruszyć wszystko musi zostać zmienione, poprawione, zreformowane: (...), gdzie się nie ruszyć panuje jakiś nonsens - a jak wszyscy wiemy wyliczać jeszcze można długo... Dlatego dziś po tej kompromitującej wypowiedzi, premier musi odejść, jeśli ma choć trochę honoru, choć trochę przejmuje się jak to sam mówi "wysokimi standardami" oraz tym do czego rząd jest powołany przez społeczeństwo.
W styczniu br. pisałem o problemie znalezienia następcy na stanowisko po Z. Ćwiąkalskim i nie wiedząc kto nim będzie napisałem, że PO wybierze następnego (jak to ująłem) „jasnooświeconego” - nawet sobie nie zdawałem wtedy sprawy jaki partyjnopoprawny, nadęty, niekompetentny bufon to będzie (dziś już wiemy). Historia ministrów sprawiedliwości w obecnym rządzie jest słabiutka, jak pisałem w update do wspomnianego posta: (...) trzech obecnych w studiu gości oceniło Ministra Z. Ćwiąkalskiego (...) Ponadto potwierdzili moją ocenę z tego newsa, że były minister charakteryzuje się brakiem empatii (mówili że to cecha tego typu ludzi)., dlatego wcześniejszy minister pełnił rolę silnej ręki powstrzymującej jakiekolwiek zmiany na lepsze, natomiast właśnie zdymisjonowany minister był nieprzygotowanym do tej roli figurantem, który swoją arogancją i niezorientowaniem umacniał wprowadzony wcześniej stan.
W Update do styczniowego tekstu napisałem:(...) Jak relacjonują liczni dziennikarze przed wybraniem następcy premier starał się o wprowadzenie do rządu jakiegoś eksperta od prawa i nic nie wskórał (musiał wybrać polityka). Dla mnie jest to jasna sprawa, bo gdybym ja był np. profesorem prawa to też nie chciałbym się znaleźć w takim bagnie jakim jest obecny rząd, a to że faktycznie nikt się nie znalazł na to miejsce - świadczy o tym, że nie ma ani jednej osoby wśród „wielkich” prawników, która by się ze mną nie zgadzała... kolejny raz napiszę, że „szkoda, że sprawy się tak mają...” :(Obecnie po niewątpliwie dobrej decyzji (dla nas Polków) jaką była dzisiejsza dymisja A. Czumy (wśród 6 pozostałych osób), premier staje przed tym samym dylematem. Z jednej strony chciałby rozsławić siebie oraz spełnić obietnice wyborcze o fachowcach itp. a z drugiej nikt się nie wyrywa do tej roli. O ile w okresie (gdy pisałem post ze) stycznia, nie były jeszcze znane zakulisowe rozgrywki PO, a mimo to nikt nie chciał współpracować z nimi (czyli widocznie całe środowisko wiedziało z kim się trzeba będzie bratać) to dziś sytuacja jest jeszcze trudniejsza, bo już nie musimy się domyślać (oraz nie muszą się domyślać eksperci od prawa).
To bardzo trudna sytuacja dla rządu, premiera i niestety nas wszystkich, bo kryzys u władzy to słaba władza i niepotrzebne przestoje (za które wszyscy płacimy). Jest to też sytuacja, w której zwykle podejmowane są decyzje o odejściu rządu od władzy... ale na to w tym wypadku liczyć nie można, bo do tego trzeba myśleć o woli wyborców, kulturze politycznej oraz negatywnych konsekwencjach dla kraju, a teraz nie ma komu o tym myśleć... :( (rząd woli mysleć np. o tym)
Na koniec dodam, że nie będę komentował ostatnich wydarzeń związanych z tzw. aferą hazardową (choć oczywiście wiele jest tu do powiedzenia). Obecnie media całkiem nieźle sobie radzą z tym tematem, choć nieco pomocy by się im przydało ;) (niestety cały czas mamy niedostateczny poziom funkcjonowania mediów i dziennikarzy). Postaram się i to zagadnienie poruszyć przed następnymi wyborami, w szerszym ujęciu oraz postaram się to opisać w taki sposób w jaki nie przeczytamy w żadnej gazecie – postawię sobie to jako punkt honoru ;)
Podsumowując temat tego posta, dobrze się stało, że Pan Andrzej Czuma już nie piastuje tak istotnego stanowiska oraz nie ośmiesza naszego Państwa. W mojej ocenie już nigdy nie powinniśmy go zobaczyć na żadnym stanowisku.
Ostatnio gdy grzebałem w wikipedii (jak to mam w zwyczaju) odnalazłem ciekawy przykład z życia wzięty. Chodzi o hasło „Tendencja samoobronna” (tzw. Krańcowy błąd atrybucji), czyli dokładnie znany w psychologii mechanizm związany z bronieniem się (wypieraniem faktów) przez psychikę ludzką.
Pamiętam, że gdy byłem małym chłopcem zupełnie tego nie rozumiałem, że czasami gdy człowiek mówi „nie” to właśnie oznacza to „tak” ;)
Jak czytamy w wikipedii: Tendencja samoobronna – zjawisko polegające na przypisywaniu sobie (na zasadzie atrybucji dyspozycyjnej) odpowiedzialności za sukcesy i okolicznościom odpowiedzialności za swoje porażki (poprzez atrybucję sytuacyjną). Ma to na celu ochronę poczucia własnej wartości. Dalej został podany ciekawy przykład takiej tendencji: Przykład zaczerpnięty z protokołów policyjnych, opisujących wypowiedzi kierowców, którzy spowodowali wypadek: "Słup telefoniczny zbliżał się szybko, próbowałem zejść mu z drogi, gdy uderzył w przód mojego auta." Czy to nie jest piękne ?:)
Dla uspokojenia czytających cytuję za wikipedią: „Tendencja samoobronna uważana jest za zdrowe zjawisko, pojawia się u większości zdrowych psychicznie ludzi. (...)”.
Wracając do aspektu psychologicznego, to w haśle „Atrybucje w służbie ego”, czytamy: Atrybucje w służbie ego – w psychologii rodzaj atrybucji będących jednocześnie mechanizmami obronnymi, w taki sposób fałszujących interpretację rzeczywistości, aby dana osoba mogła wzmocnić swoją samoocenę. Na ogół polega to na nadmiernym i niezgodnym z rzeczywistością upatrywaniu w sobie przyczyn sukcesów a w innych ludziach i zewnętrznej sytuacji przyczyn porażek.
To jest wprost nieprawdopodobne, jeśli każdy z nas ma wewnętrzne mechanizmy, które „fałszują interpretację rzeczywistości” - czy znaczy to, że rozsądnych i rzeczowych ludzi nie ma ?? Komu i w co wierzyć ??
Od Pawła dostałem informację o następnej imprezce organizowanej przez S.W.A.T., która ostatnio zebrała nieprawdopodobne tłumy ludzi (odwiedziło ponad 2900 osób), co opisywałem w poście Fotorelacja S.W.A.T. 2k9.
Oto co otrzymałem: Celebration S.W.A.T. - Gwiezdne wojny w EMPIKU - 10 października 2009
Serdecznie zapraszam 10 października na kolejną akcję współorganizowaną przez Star Wars Artistic Team. Tym razem całość odbędzie się w EMPIKU - JUNIOR przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie.
Przez cały dzień będziemy prowadzili dla najmłodszych "szkolenia padawanów", szkolenia snajperów, "szkolenia mocy", czyli zabawa dla każdego, gdzie instrukcje przekazuje sam mistrz Yoda. Będą również stoły z zabawkami i klockami oraz specjalnie dla Was olbrzymia (2.20m) figura samego Lorda Vadera zrobiona z klocków LEGO.
Dla starszych będą przygotowane stanowiska z konsolami Xbox 360 oraz komputerami na których będzie można sprawdzić swoje umiejętności w najnowszych tytułach ze świata "Gwiezdnych wojen". Będzie również możliwość przejażdżki kosmicznym urządzeniem, czyli "Segway" w akcji - więcej niż jednym, tak żeby jak największa ilość osób mogła się na nim pobawić. Znajdziecie również nowe komiksy prezentowane przez wydawnictwo EGMONT.
Na scenie będą rozgrywały się pojedynki na miecze świetlne, wywiady, opowieści z gwiezdnych wojen widziane oczami szturmowców, prezentacje postaci i inne nowe i stare punkty naszego programu artystycznego.
Będą również goście specjalni z wydawnictwa EGMONT oraz nasze gwiazdy, czyli aktorzy oraz osoby zaangażowane w realizację polskiej wersji językowej serialu "Wojny klonów". Prace nad drugim sezonem serialu ruszyły pełną parą.
Nie może również zabraknąć przymierzalni strojów, gdzie każdy będzie mógł przymierzyć strój rycerza Jedi oraz elementy zbroi szturmowca wraz z hełmem.
Przygotowaliśmy liczne konkursy, w tym konkurs strojów (koniecznie przyjdźcie z dziećmi oraz sami przebrani za postacie z gwiezdnej sagi), konkursy wiedzy, posługiwania się mocą (tak, tak, będzie trening mocy, czyli magiczna kula)
oraz tradycyjne już na naszych akcjach losowania "szczęśliwego numerka Jedi".
Mamy dla Was olbrzymią ilość bo ponad 1000 różnych nagród w tym komiksy od firmy EGMONT, gry na komputery od firmy LICOMP, klocki od firmy LEGO, figurki i pojazdy od firmy HASBRO, plakaty, koszulki oraz znaczki i co najważniejsze wszystko z logo Star Wars.
Ale to nie koniec informacji o Celebration S.W.A.T. III. Kolejne wieści na naszej stronie internetowej w poniedziałek 5 października, a w nich m.in. o tym jak zdobyć identyfikator dla gości specjalnych, który uprawnia do wejścia na teren atrakcji poza kolejnością. Będzie również szczegółowy plan całego dnia oraz mapka do wydrukowania.
Zapraszamy na nową stronę S.W.A.T. i Niech Moc będzie z Wami www.swat.org.pl
Bardzo proszę o przekazanie powyższej informacji wszystkim, którzy mogą być zainteresowani zabawą w Gwiezdne wojny.
Serdecznie dziękuję za dotychczasowe wsparcie naszego zespołu oraz mamy nadzieję, że będziemy mogli zawsze na Was liczyć w pomocy przy organizacji podobnych imprez w przyszłości.
Pozdrawiam Paweł A ja do tego zaproszenia się przyłączam;)
Chiny właśnie okazale świętują to, że są gigantycznym skansenem w skali świata. W massmediach jest to dobry powód do tego aby podsumować te lata oraz ostatnie osiągnięcia tego kraju, który w sposób unikalny zdołał połączyć ideę wolnego rynku i socjalistycznej dyktatury. Doprowadziło to do niesłychanego wzbogacenia się tego kraju (nawet w skali świata), co jeszcze 30 lat temu byłoby pewnie dużym powodem do zazdrości takich socjalistycznych krajów jak: PRL, DDR i innych, którym się to kompletnie nie udało.
W ramach tej kontrowersyjnej rocznicy, pragnę wspomnieć moje dwa bardzo obszerne newsy z roku 2008 roku, które z jednej strony przybliżają ten kraj a z drugiej są galeriami prezentującymi unikalne piękno tych ludzi i kraju:* Chiny – przyszłość świata ? * Galeria – Chiny
Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.
Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.
W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...