Internauta z branży motoryzacyjnej
highend, bardzo emocjonalnie skomentował mój post
Stara wojna: Atari vs Amiga ;). Napisał między innymi:
(...) że w 1985 roku (...) i nawet jeśli ST był parę miesięcy wcześniej to był pod każdym względem gorszy.
Jest to oczywiście kompletnie nieprawda. Ogólnie rzecz ujmując trudno powiedzieć o jakimkolwiek komputerze, że był pod każdym względem gorszy, dlatego że dla wielu komputerów można znaleźć zastosowania np. niszowe, w których się sprawdzał i zadomowił. Dlatego tego typu oceny i komentarze są zbyt impulsywne i nie starające się o dogłębną, obiektywną analizę (głównie chodzi o ocenę z pewnego punktu widzenia - czyli bardzo subiektywną).
Dlatego warto tu podkreślić jeden z najbardziej niezwykłych faktów w historii informatyki, czyli zastosowanie Atari ST w studiach nagraniowych. Oto zeszłoroczny wywiad Greya z kompozytorem Sławomirem Łosowskim, znanym głównie z założenia w latach 70. zespołu KOMBI:
SV2k10 - ceremonia otwarcia (wywiad)
W ujęciu informatycznym, jest to nieprawdopodobny fakt, że komputery z serii ST są wykorzystywane od lat 80 w tych profesjonalnych zastosowaniach aż po dzień dzisiejszy. To naprawdę niezwykłe, że można było około 1985 roku stworzyć komputer i oprogramowanie tej klasy, że do dziś sprawdza się wyśmienicie.
Atari powstałe w 1985 roku, w takim studiu nagraniowym steruje często najnowszym sprzętem muzycznym, jaki pojawia się na rynku i jaki jest wymagany w takich zastosowaniach - jest to niezwykłe w ramach całej historii techniki i informatyki.
Przykładowo spróbujcie dziś podłączyć peceta 286, do dzisiejszego monitora, klawiatury - a już zupełnie niedorzeczne staje się to
po co to robić, bo tam nawet porządnego okienkowego systemu nie było wtedy oraz oprogramowania, które zrobiłoby coś sensownego w studiu nagraniowym.
Zwróćmy uwagę na fakt, że dziś komputery starzeją się w błyskawicznym tempie, komputery sprzed 5 lat mogą nie uruchomić systemu operacyjnego Windows, czy nowej gry komputerowej itp. Komputery sprzed 10 lat to już historia i nikt dziś nie wyposaży swojego biura, pracowni, studia w np. peceta Pentium II lub w
Apple iMac (Wikipedia). W przypadku Atari ST fakty są takie że minęło 25 lat i studio Pana Sławomira Łosowskiego nie jest jedynym, w którym na co dzień używa się tych komputerów.
Do tego warto dodać, niezwykłą wytrzymałość tego sprzętu, zarówno: komputera, klawiatury, stacji dysków, monitora itp. Przypominam sobie jak na początku lat 90. powstawały w Warszawie pierwsze pracownie komputerowe oparte o firmowe (zagraniczne) pecety 386, które po kilku latach nadawały się do wymiany bo np. w większości modeli padały zasilacze lub inne podzespoły. W przypadku Atari jest to osiągnięcie na skalę światową - jak widać te komputery są nie do zdarcia.