Mamy tutaj po prostu doskonale kontrolowany bałagan, stwarzający pozory (...) porządku (...)
Janusz Zajdel
To jest blog miłośnika: informatyki (programowania, emulacji, firmy Atari, historii komputeryzacji itp.), multimediów, s-f, filmu, historii współczesnej i wielu innych, więc poruszane tematy dotyczą właściwe całego spektrum tematów związanych z życiem ludzkim. Jednym z głównych celów tego bloga jest prezentować oryginalne treści - zapraszam !:)
Wczoraj w wiadomościach przekazano informację, że aktorka Nicole Kidman wystąpiła w amerykańskim Kongresie jako ambasadorka funduszu ONZ na rzecz kobiet (UNIFEM), podkreślając problem przemocy wobec kobiet na świecie (np. Nicole Kidman w amerykańskim Kongresie z wiadomosci.wp.pl).
Jest to oczywiście bardzo zacne, że ta słynna Pani, zajmuje się czymś więcej niż tylko graniem. W tekście tym zaprezentowano dane statystyczne organizacji zajmujących się problemem:(...) Wynika z nich, że na świecie jedna kobieta na trzy jest w ciągu swojego życia bita lub gwałcona, a ofiarami ponad połowy napaści seksualnych są dziewczęta poniżej piętnastego roku życia.To faktycznie smutne informacje, jednak jakoś zbytnio mnie nie zaskakują. Z jednej strony kobiety znacznie lepiej znają życie i ludzi, z drugiej z łatwością wpakowują się w jakieś nieprawdopodobne bagno. Warto tutaj zaapelować, aby znacznie lepiej przemyślały fakt połączenia swojego życia z danym delikwentem. Może mniej kompromisów, a więcej wymagań przed małżeństwem ? To dłuższy i bardziej skomplikowany temat, który być może jeszcze powróci...
Jednak problem, o którym chciałbym napisać jest jednak w innym miejscu. Chodzi o główną cytowaną w mediach wypowiedź Nicole Kidman, jak czytamy:Po pytaniu kongresmanów aktorka przyznała, że przemysł filmowy mógł przyczynić się negatywnie do sytuacji kobiet, przedstawiając je jako obiekty seksualne. - Hollywood ma jednak swój udział także w szukaniu rozwiązań - dodała.Szkoda, że za myślenie i generowanie wniosków zabierają się czasami osoby, które... robić tego nie powinny...
Jaki związek wg Pani Nicole Kidman ma przemysł filmowy z przemocą wobec kobiet ? (i do tego ukazywanie ich jako „obiekty seksualne”; IMHO kobiety są bardzo seksualne, a ich bicie raczej wiąże się z tym, że nie są postrzegane jako wartościowe i ludzkie (w tym seksualne) i dlatego są bite itp.).
Więc jak to jest ? Może wg tej Pani, np. 3000 lat temu mężczyźni bili kobiety dlatego, że „wiedzieli”, że kiedyś będzie przemysł filmowy ?? :D :D
Otóż droga Pani, temat wynika ze złego połączenia osób (o czym pisałem wcześniej) oraz (przede wszystkim) z natury: mężczyźni zwykle używają przemocy fizycznej, a kobiety przemocy psychicznej.
Jeden z internautów skomentował news z WP:ale nie fajnie że to kolejny skok na kasę podatnika Tak, prawda jest taka, że najpierw trzeba określić z czym się walczy (przy wyciąganiu wniosków przez osoby, które potrafią to robić), a dopiero potem wydawać kasę, bo w przeciwnym wypadku przypomina to nasze polskie realia :-/ ... a właściwie to warto się zastanowić, czy ma jakikolwiek sens wydawanie pieniędzy na walkę z naturą ludzką... (ja tego nie wiem niech się wypowie jakiś specjalista).
Żyjemy w ciekawych czasach, w których ludzie przedsiębiorczy i pomysłowi czują się jak ryba w wodzie (w końcu kryzys jest czasem, w którym najlepsi choćby mali wyrastają na gigantów). Wszystko dookoła nas się ciągle zmienia, nawet internet i telewizja.
Tym razem DAK podsyła nam informacje o internetowej transmisji sportowej, o czym możemy przeczytać w newsie pt. Gołota - Adamek - za darmo w internecie (www.frazpc.pl). Taka forma transmisji ma wiele zalet, można ją zobaczyć w dowolnym miejscu na świecie (z wyjątkiem USA) oraz np. nie będą nam przeszkadzać reklamy, których na pewno nie będzie brakowało w TV.
Od jakiegoś czasu stała się bardzo popularna niejaka Paris Whitney Hilton (Wikipedia), która jak sama przyznaje nie zna powodu tej popularności (podobnie twierdzą dziennikarze, za sprawą których ta skromna w rozum osóbka wypłynęła na pierwsze strony pewnych gazet). W końcu nie ma to jak pisać o czymś i nie wiedzieć po co ? dlaczego... dla kogo... :D :D :D
Ostatnio Paris wzięła udział w szlachetnym przedsięwzięciu promującym głosowanie w wyborach, od tamtego czasu znany stał się jej slogan (a ona lubi promować ważne (jej zdaniem) hasła na koszulkach, np. swoje ulubione THATS HOT! chciała opatentować :D):
Jednak jak przystało na blond modelkę z pierwszych stron, Paris nawaliła i w końcu nie zagłosowała... (twierdziła, że nie była zarejestrowana, co uniemożliwiło zagłosowanie...). Jednak słowo się rzekło - teraz czekamy jak na pierwszych stronach gazet pojawi się Paris w swym ostatnim wywiadzie z testamentem w ręce :D
Świat bez Paris chyba jakoś specjalnie nie ucierpi ;):):)
Update: W poście pt. Miss z USA przemawia... cytowałem niezwykle światłe wnioski niejakiej Lauren Upton, która szybko stała się sławna i nikt się nie musi zastanawiać dlaczego ;):)
To wielkie święto dla miłośników komputerów domowych, multimediów (rozrywki), bo pierwsze komputery Atari z 1979 rozpoczęły erę takiego rynku komputerów jaki mamy dziś (już od 30 lat).
Wcześniejsze komputery lat 70. były dość powolne. Nie miały żadnych możliwości multimedialnych (nie miały też oddzielnych chipów i procesorów odpowiedzialnych za multimedia), najczęściej były to proste terminale znakowe – tak np. powstawał słynny system Unix. Inne komputery często nie miały klawiatur i monitorów (np. na takim powstawał słynny Microsoft Basic), czyli w dzisiejszym ujęciu nie były komputerami. Wiele z dostępnych wtedy komputerów to były zestawy do samodzielnego montażu ! (oczywiście w znaczeniu elektronicznym, a nie składakowym jak dziś w pecetach)
Komputery Atari 400 i 800, miały solidną konstrukcję, klawiaturę oraz zamiast drukarki można było używać telewizora jako monitora. Ich możliwości multimedialne wyprzedzały ówczesne osiągnięcia o wiele epok, bo jak porównywać proste terminale znakowe z komputerem posiadającym oddzielne specjalizowane chipy, w tym POKEY od (między innymi) dźwięku oraz najprawdziwszy procesor graficzny ! (do dziś żaden inny komputer 8 bitowy nie ma procesora graficznego, a o jego niezwykłych możliwościach nie wspominając).
Więcej o Atari i jego fenomenalnym procesorze, będę tu pisał lub mówił na nadchodzącym PGA 2009 - na które wszystkich gorąco zapraszam ! Czeka tam na nas wiele fantastycznych atrakcji, w tym wiele zawiązanych z pierwszymi komputerami i konsolami do gier.
Natomiast miłośnicy Atari i Commodore mogą liczyć na naprawdę niezwykłe zdarzenia i świętowanie !
PGA to największa giercowa imprezka w tej części świata, w tym roku odwiedzających ma być 32768 czyli 15 bitów;):) którzy głównie mają zająć się rozkoszą grania, a nasze stoisko retro również udostępnia dżoje ;) od 10:00 do 18:00 !
Więcej o atrakcjach Poznań Game Arena 2009 na AO1 i AO2 (linki) + oficjalna stronka PGA.
Plan zajęć: Piątek, 16 października (tego dnia tylko biznes i prasa): 10:00 Prezentacje gier i demek 12:00 Premiera gry 14:00 Turnieje retro gier 16:00 Prezentacje gier i demek 17:30 Turnieje retro gier
Sobota, 17 października: 10:00 Turnieje retro gier 12:00 Historia gier Część I 14:00 Prelekcja o demoscenie 15:00 Turnieje retro gier 15:50 Premiera gry + tort 16:00 Historia gier Część II
Niedziela, 18 października: 10:00 Turnieje retro gier 10:00 Prelekcja o demoscenie 11:00 Historia gier Część I 13:00 Prelekcja o demoscenie 14:00 Historia gier Część II 15:00 Turnieje retro gier
Wszystkie omawiane atrakcje są na stoisku 8BIT/RETRO: pawilon 7A, stoisko nr 13.
W poniedziałek na Polsacie wyemitowano (po raz pierwszy) film Ja, robot (Wikipedia), którego treść i przesłanie całkiem fajnie się wpisuje w ostatnie polityczne rozgrywki. Film ten jest oczywiście uniwersalny, ale mimo to kto wie czy Polsat nie zrobił tego umyślnie ?;)
W filmie tym główny bohater Detektyw Del Spooner mówi do bezwzględnego, skorumpowanego właściciela firmy (o jego robocie będącym jedynym podejrzanym w śledztwie dotyczącym śmierci znanego naukowca profesora Alfreda Lanninga):wyłamał się ze schematu – musi zginąć ? Jak mali są dzisiejsi politycy, których ograniczone pojmowanie przerasta zrozumienie faktu, że powielając takie zachowania... umacniają ponadczasowość dzieł takich wybitnych twórców jak np. Isaac Asimov.
Oto cytat z Wikicytatów: W sieci można udawać wszystko, z wyjątkiem tego, co się naprawdę liczy. Nie możesz udawać inteligencji, poczucia humoru ani błyskotliwości... złośliwości, przewrotności, ani całej reszty twojej paskudnej, fascynującej osobowości.
Czy zastanawialiście się kiedy powstał rynek gier komputerowych ? Kto stworzył pierwszą grę ? Gdzie ? Jaka to była gra ?
A może uważasz, że pierwszą trójwymiarową grą FPP był Doom ? Nic podobnego ! Takie gry powstawały 10 lat wcześniej na 8 bitowych komputerach i były niemniej zaawansowane technologicznie (np. wykorzystywały geometrię fraktalną w RT itp.).
Na te i inne pytania dotyczące kiełkującego rynku gier komputerowych odpowiemy w prelekcji na tegorocznym PGA.
Powiemy też dlaczego w pewnym momencie gry komputerowe stały się trefne i nikt nie chciał ich sprzedawać – tak naprawdę było ! Nie wierzycie ??:)
Zapraszam na prelekcję dotyczącą historii gier trójwymiarowych ! A także komputerów domowych, konsol, cybernetycznych multimediów i wielu innych. Prelekcja będzie szczegółowo omawiała te pionierskie czasy oraz ludzi tworzących często niedoścignione wynalazki.
Wszystkie gry będą udostępnione i każdy będzie mógł przez wszystkie dni trwania PGA 2k9, wziąć do ręki oryginalny dżojstik z tamtych czasów i grać do woli !
Planowane są też dodatkowe atarowe atrakcje: pokazy, premiery, turnieje i smakowity tort ;) również nie bez okazji;)
Więcej informacji o planowanych atrakcjach np. w „Będziemy na Poznań Game Arena”. Znajdziecie nas: Pawilon 7A, stoisko „8BIT/RETRO” nr 13.
Ogólne info: Poznań Game Arena 2009 odbywa się w dniach: - Piątek, 16 października - 10.00-18.00 - Sobota, 17 października - 10:00-18:00 - Niedziela, 18 października - 10:00-16:00 (Kasy otwarte od godziny 9:00)
Miejsce: Międzynarodowe Targi Poznańskie, pawilony nr 7, 7a, 8, 8a. Wejścia wschodnie, zachodnie oraz północne.
Przynajmniej co roku staram się promować gry komputerowe oraz zaszczepiać wiedzę dotyczącą historii ich powstania, co wiąże się nieodłącznie z zaprezentowaniem sylwetek wizjonerów i geniuszy, którzy często projektowali pionierskie wynalazki, nie mające sobie równych po dzień dzisiejszy. Do tego celu służy dwuczęściowa prezentacja, którą po raz pierwszy zaprezentowałem na konwencie Alderaan 2004:- „Historia komputerowych gier 3D przez pryzmat firm ATARI i LUCASFILM” część I
Rozpoczynam od wydarzeń, które rozpoczęły erę komputerów domowych i konsol, następnie przybliżam trudne początki rynku gier wideo i firmy Atari. Dodatkowo jest mowa o wielu innych ciekawych wydarzeniach z tamtego okresu, np. powstanie internetu, rozwój multimedialnych komputerów i konsol, demoscenie, osiągnięciach G. Lucasa itp. Wspominam o takich firmach jak: Apple, Commodore, IBM, Sinclair Research, Lucasfilm (oraz LucasArts), Xerox, Microsoft i innych.
Część druga
Skupiam się na omawianiu i prezentowaniu pierwszych gier 3D na komputery domowe oraz automaty (arcade), w tym jest wiele czasu na granie w te gry - atrakcja dla słuchaczy;) Omawiam jak i dzięki komu powstawał rynek gier i zatrzymuję się na kolejnych grach głównie 3D (ale jeśli czas pozwala to mam też przygotowane kamienie milowe gier 2D). Wnikam w generowanie i wyświetlanie grafiki 3D, tworzenie gier, zdobywanie rynku przez gry oraz wiele innych.
Bardzo chętnie zaprezentuję ten materiał na wszelkich konwentach, szkoleniach, targach związanych z: informatyką, cybernetycznymi multimediami, interaktywną rozrywką, fantastyką itp. Osoby poszukujące ze mną kontaktu proszone są o dopisywanie się w komentarzach do tego posta (jest to dobra forma kontaktu, bo ja od razu dostaję powiadomienie).
Istnieje też możliwość prezentacji tego zagadnienia w ujęciu bardziej specjalistycznym, czyli „Historia multimedialnej techniki komputerowej przez pryzmat narodzin rynku gier” oraz „Trójwymiarowa animacja RT w świetle pierwszych, interaktywnych produkcji”.
Wymagania: projektor oraz komputer, na którym zainstaluję odpowiednie oprogramowanie oraz uruchomię slajdy. Komputer powinien mieć podłączone nagłośnienie, tak aby prezentowane materiały nie były nieme;) Mile widziany mikrofon z nagłośnieniem ;) Każda z części trwa dwie godziny.
Do tej pory, prelekcja prezentowana była między innymi na:- Confidence 2010 - Poznań Game Arena 2009 - Avangardzie 2008 - U-BOTcie 2007
Polskie demko "Numen" (Atari XL/XE) najbardziej ceniona produkcja na świecie!
Inne prelekcje:- „Smaczki najmiodniejszych filmów SF”
(część pierwsza około 800 + 200 slajdów) Polcon 2009 - „Zemsta... na widzach”
7 X 2009 roku na konferencji prasowej (dotyczącej dymisji w związku z tzw. aferą hazardową) premier powiedział słowa, które w całym tym natłoku demagogicznych bzdur, jednak zmroziły mnie najbardziej: że od teraz rozpoczyna wojnę:Ja do tej wojny potrzebuję najlepszych ludzi. Ten atak nie zostanie bez odpowiedzi
oraz
Ten bój będzie stoczony w parlamencie i przed oczami obywateli. (...) - Nasze decyzje mają charakter brutalny, bo w parlamencie musimy obronić dobre imię polityków PO. Muszę mieć ministrów, którzy będą zajmowali się tym, do czego rząd jest powołany – podkreślił premier. – Ten bój trzeba będzie wygrać – dodał.
(źr: onet.pl) (nie są to najbardziej dosadne cytaty odnośnie tego tematu - ale lepszych nie znalazłem) Wielokrotnie pisałem, że dziennikarze oraz ogólnie massmedia nie spełniają swojej roli w PL, jednak udało mi się wychwycić jeden (!) komentarz, w którym dziennikarz w TV podkreślał, że w innych krajach o bardziej dojrzałej demokracji, po takiej wypowiedzi premier musiałby się natychmiast podać do dymisji. Jednak nie u nas... u nas jest to niemożliwe bo władza jest: święta, nieomylna, a jej najważniejszą rolą jest przymocowywanie się do stołków łańcuchami, no bo w końcu bardzo ich kochamy ! :D
Niestety panie premierze, ale nas wyborców nie interesują gierki, frustracje i wojny, rząd jest wybrany do tego aby rządzić (a jak wielokrotnie pisałem, najwyższy czas w końcu przywracać kraj do normalności), a nie prowadzić sobie wojny. Podkreślę, że są to wojny nie za ich pieniądze, a za nasze ! Dlatego ja jako obywatel mówię kategoryczne NIE ! Do tego dodać można fakt, że już w pierwszym okresie po wygraniu wyborów przez PO, zwracałem uwagę na to, że rząd miesiącami zajmuje się rzeczami, do których nie został powołany. Post z 19 listopada 2008, który już wtedy ujawniał ten sam chybiony sposób prowadzenia politycznych gierek. Dziś po czasie aż zaskakujące jest, że wtedy wszystko było opisane w tym samym klimacie:Po objęciu władzy również było fatalnie, PO (....) - czy oni naprawdę myślą, że Polacy po to ich wybrali, żeby rozgrywali swoje polityczne gierki ?? NIE ! (...) wybrani zostali po to aby zmieniali ten kraj. Gdzie się nie ruszyć wszystko musi zostać zmienione, poprawione, zreformowane: (...), gdzie się nie ruszyć panuje jakiś nonsens - a jak wszyscy wiemy wyliczać jeszcze można długo... Dlatego dziś po tej kompromitującej wypowiedzi, premier musi odejść, jeśli ma choć trochę honoru, choć trochę przejmuje się jak to sam mówi "wysokimi standardami" oraz tym do czego rząd jest powołany przez społeczeństwo.
W styczniu br. pisałem o problemie znalezienia następcy na stanowisko po Z. Ćwiąkalskim i nie wiedząc kto nim będzie napisałem, że PO wybierze następnego (jak to ująłem) „jasnooświeconego” - nawet sobie nie zdawałem wtedy sprawy jaki partyjnopoprawny, nadęty, niekompetentny bufon to będzie (dziś już wiemy). Historia ministrów sprawiedliwości w obecnym rządzie jest słabiutka, jak pisałem w update do wspomnianego posta: (...) trzech obecnych w studiu gości oceniło Ministra Z. Ćwiąkalskiego (...) Ponadto potwierdzili moją ocenę z tego newsa, że były minister charakteryzuje się brakiem empatii (mówili że to cecha tego typu ludzi)., dlatego wcześniejszy minister pełnił rolę silnej ręki powstrzymującej jakiekolwiek zmiany na lepsze, natomiast właśnie zdymisjonowany minister był nieprzygotowanym do tej roli figurantem, który swoją arogancją i niezorientowaniem umacniał wprowadzony wcześniej stan.
W Update do styczniowego tekstu napisałem:(...) Jak relacjonują liczni dziennikarze przed wybraniem następcy premier starał się o wprowadzenie do rządu jakiegoś eksperta od prawa i nic nie wskórał (musiał wybrać polityka). Dla mnie jest to jasna sprawa, bo gdybym ja był np. profesorem prawa to też nie chciałbym się znaleźć w takim bagnie jakim jest obecny rząd, a to że faktycznie nikt się nie znalazł na to miejsce - świadczy o tym, że nie ma ani jednej osoby wśród „wielkich” prawników, która by się ze mną nie zgadzała... kolejny raz napiszę, że „szkoda, że sprawy się tak mają...” :(Obecnie po niewątpliwie dobrej decyzji (dla nas Polków) jaką była dzisiejsza dymisja A. Czumy (wśród 6 pozostałych osób), premier staje przed tym samym dylematem. Z jednej strony chciałby rozsławić siebie oraz spełnić obietnice wyborcze o fachowcach itp. a z drugiej nikt się nie wyrywa do tej roli. O ile w okresie (gdy pisałem post ze) stycznia, nie były jeszcze znane zakulisowe rozgrywki PO, a mimo to nikt nie chciał współpracować z nimi (czyli widocznie całe środowisko wiedziało z kim się trzeba będzie bratać) to dziś sytuacja jest jeszcze trudniejsza, bo już nie musimy się domyślać (oraz nie muszą się domyślać eksperci od prawa).
To bardzo trudna sytuacja dla rządu, premiera i niestety nas wszystkich, bo kryzys u władzy to słaba władza i niepotrzebne przestoje (za które wszyscy płacimy). Jest to też sytuacja, w której zwykle podejmowane są decyzje o odejściu rządu od władzy... ale na to w tym wypadku liczyć nie można, bo do tego trzeba myśleć o woli wyborców, kulturze politycznej oraz negatywnych konsekwencjach dla kraju, a teraz nie ma komu o tym myśleć... :( (rząd woli mysleć np. o tym)
Na koniec dodam, że nie będę komentował ostatnich wydarzeń związanych z tzw. aferą hazardową (choć oczywiście wiele jest tu do powiedzenia). Obecnie media całkiem nieźle sobie radzą z tym tematem, choć nieco pomocy by się im przydało ;) (niestety cały czas mamy niedostateczny poziom funkcjonowania mediów i dziennikarzy). Postaram się i to zagadnienie poruszyć przed następnymi wyborami, w szerszym ujęciu oraz postaram się to opisać w taki sposób w jaki nie przeczytamy w żadnej gazecie – postawię sobie to jako punkt honoru ;)
Podsumowując temat tego posta, dobrze się stało, że Pan Andrzej Czuma już nie piastuje tak istotnego stanowiska oraz nie ośmiesza naszego Państwa. W mojej ocenie już nigdy nie powinniśmy go zobaczyć na żadnym stanowisku.
Ostatnio gdy grzebałem w wikipedii (jak to mam w zwyczaju) odnalazłem ciekawy przykład z życia wzięty. Chodzi o hasło „Tendencja samoobronna” (tzw. Krańcowy błąd atrybucji), czyli dokładnie znany w psychologii mechanizm związany z bronieniem się (wypieraniem faktów) przez psychikę ludzką.
Pamiętam, że gdy byłem małym chłopcem zupełnie tego nie rozumiałem, że czasami gdy człowiek mówi „nie” to właśnie oznacza to „tak” ;)
Jak czytamy w wikipedii: Tendencja samoobronna – zjawisko polegające na przypisywaniu sobie (na zasadzie atrybucji dyspozycyjnej) odpowiedzialności za sukcesy i okolicznościom odpowiedzialności za swoje porażki (poprzez atrybucję sytuacyjną). Ma to na celu ochronę poczucia własnej wartości. Dalej został podany ciekawy przykład takiej tendencji: Przykład zaczerpnięty z protokołów policyjnych, opisujących wypowiedzi kierowców, którzy spowodowali wypadek: "Słup telefoniczny zbliżał się szybko, próbowałem zejść mu z drogi, gdy uderzył w przód mojego auta." Czy to nie jest piękne ?:)
Dla uspokojenia czytających cytuję za wikipedią: „Tendencja samoobronna uważana jest za zdrowe zjawisko, pojawia się u większości zdrowych psychicznie ludzi. (...)”.
Wracając do aspektu psychologicznego, to w haśle „Atrybucje w służbie ego”, czytamy: Atrybucje w służbie ego – w psychologii rodzaj atrybucji będących jednocześnie mechanizmami obronnymi, w taki sposób fałszujących interpretację rzeczywistości, aby dana osoba mogła wzmocnić swoją samoocenę. Na ogół polega to na nadmiernym i niezgodnym z rzeczywistością upatrywaniu w sobie przyczyn sukcesów a w innych ludziach i zewnętrznej sytuacji przyczyn porażek.
To jest wprost nieprawdopodobne, jeśli każdy z nas ma wewnętrzne mechanizmy, które „fałszują interpretację rzeczywistości” - czy znaczy to, że rozsądnych i rzeczowych ludzi nie ma ?? Komu i w co wierzyć ??
Od Pawła dostałem informację o następnej imprezce organizowanej przez S.W.A.T., która ostatnio zebrała nieprawdopodobne tłumy ludzi (odwiedziło ponad 2900 osób), co opisywałem w poście Fotorelacja S.W.A.T. 2k9.
Oto co otrzymałem: Celebration S.W.A.T. - Gwiezdne wojny w EMPIKU - 10 października 2009
Serdecznie zapraszam 10 października na kolejną akcję współorganizowaną przez Star Wars Artistic Team. Tym razem całość odbędzie się w EMPIKU - JUNIOR przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie.
Przez cały dzień będziemy prowadzili dla najmłodszych "szkolenia padawanów", szkolenia snajperów, "szkolenia mocy", czyli zabawa dla każdego, gdzie instrukcje przekazuje sam mistrz Yoda. Będą również stoły z zabawkami i klockami oraz specjalnie dla Was olbrzymia (2.20m) figura samego Lorda Vadera zrobiona z klocków LEGO.
Dla starszych będą przygotowane stanowiska z konsolami Xbox 360 oraz komputerami na których będzie można sprawdzić swoje umiejętności w najnowszych tytułach ze świata "Gwiezdnych wojen". Będzie również możliwość przejażdżki kosmicznym urządzeniem, czyli "Segway" w akcji - więcej niż jednym, tak żeby jak największa ilość osób mogła się na nim pobawić. Znajdziecie również nowe komiksy prezentowane przez wydawnictwo EGMONT.
Na scenie będą rozgrywały się pojedynki na miecze świetlne, wywiady, opowieści z gwiezdnych wojen widziane oczami szturmowców, prezentacje postaci i inne nowe i stare punkty naszego programu artystycznego.
Będą również goście specjalni z wydawnictwa EGMONT oraz nasze gwiazdy, czyli aktorzy oraz osoby zaangażowane w realizację polskiej wersji językowej serialu "Wojny klonów". Prace nad drugim sezonem serialu ruszyły pełną parą.
Nie może również zabraknąć przymierzalni strojów, gdzie każdy będzie mógł przymierzyć strój rycerza Jedi oraz elementy zbroi szturmowca wraz z hełmem.
Przygotowaliśmy liczne konkursy, w tym konkurs strojów (koniecznie przyjdźcie z dziećmi oraz sami przebrani za postacie z gwiezdnej sagi), konkursy wiedzy, posługiwania się mocą (tak, tak, będzie trening mocy, czyli magiczna kula)
oraz tradycyjne już na naszych akcjach losowania "szczęśliwego numerka Jedi".
Mamy dla Was olbrzymią ilość bo ponad 1000 różnych nagród w tym komiksy od firmy EGMONT, gry na komputery od firmy LICOMP, klocki od firmy LEGO, figurki i pojazdy od firmy HASBRO, plakaty, koszulki oraz znaczki i co najważniejsze wszystko z logo Star Wars.
Ale to nie koniec informacji o Celebration S.W.A.T. III. Kolejne wieści na naszej stronie internetowej w poniedziałek 5 października, a w nich m.in. o tym jak zdobyć identyfikator dla gości specjalnych, który uprawnia do wejścia na teren atrakcji poza kolejnością. Będzie również szczegółowy plan całego dnia oraz mapka do wydrukowania.
Zapraszamy na nową stronę S.W.A.T. i Niech Moc będzie z Wami www.swat.org.pl
Bardzo proszę o przekazanie powyższej informacji wszystkim, którzy mogą być zainteresowani zabawą w Gwiezdne wojny.
Serdecznie dziękuję za dotychczasowe wsparcie naszego zespołu oraz mamy nadzieję, że będziemy mogli zawsze na Was liczyć w pomocy przy organizacji podobnych imprez w przyszłości.
Pozdrawiam Paweł A ja do tego zaproszenia się przyłączam;)
Chiny właśnie okazale świętują to, że są gigantycznym skansenem w skali świata. W massmediach jest to dobry powód do tego aby podsumować te lata oraz ostatnie osiągnięcia tego kraju, który w sposób unikalny zdołał połączyć ideę wolnego rynku i socjalistycznej dyktatury. Doprowadziło to do niesłychanego wzbogacenia się tego kraju (nawet w skali świata), co jeszcze 30 lat temu byłoby pewnie dużym powodem do zazdrości takich socjalistycznych krajów jak: PRL, DDR i innych, którym się to kompletnie nie udało.
W ramach tej kontrowersyjnej rocznicy, pragnę wspomnieć moje dwa bardzo obszerne newsy z roku 2008 roku, które z jednej strony przybliżają ten kraj a z drugiej są galeriami prezentującymi unikalne piękno tych ludzi i kraju:* Chiny – przyszłość świata ? * Galeria – Chiny
Kiedyś program PayBACK na Allegro był całkiem sympatycznym gestem w stronę użytkowników serwisu, co powodowało, że wielu z nich korzystało z niego. Przykładowo poprzez opłacanie kosztów korzystania z serwisu można było zbierać punkty, które następnie na oddzielnym serwisie można było wymieniać na przedmioty, bony lub doładowania telefonów. Bardzo istotną rolą programu był fakt, że w kilkumiesięcznej perspektywie można było również uzbierać tak dużą ilość punktów, że wystarczały one na jednorazową opłatę Allegro (nawet dla sklepu), co oczywiście było bardzo wygodne.
Niedawnym krokiem było ograniczenie przez serwis Allegro możliwości między innymi np. zbierania punktów tylko przez osoby, które udostępniały tzw. płatności Allegro we wszystkich aukcjach (co dość mocno zawężało grono użytkowników). Dzięki płatnościom kupujący mogli dokonywać zakupów, dzięki którym i oni zbierali punkty w czasie zakupów na Allegro, które potem w podobny sposób mogli wymieniać na np. wybrane przedmioty – to spowodowało, że od tego czasu kupujący coraz chętniej korzystali z tej możliwości. Dla sprzedających było to bardzo nie na rękę, gdyż Allegro od takiej opłaty potrącało najwyższy możliwy na Allegro procent kwoty, który miał zasilić konto serwisu oraz opłacić zbierane przez kupujących punkty. Z punktu widzenia serwisu Allegro było to bardzo intratne, gdyż firma dokonywała gigantycznych transakcji finansowych przy równoczesnym potrącaniu bardzo wysokich opłat, droższych od wielu popularnych transferów międzynarodowych. Dla sprzedających było to nieopłacalne gdyż sprzedając przedmiot za np. 150 zł, opłaty za płatności Allegro (oraz inne opłaty) wynosiły właściwie cały zysk z aukcji, która w innym wypadku przyniosłaby sprzedającemu wystarczającą korzyść. Po tej (ostatniej) zmianie, najwięksi sprzedający z niechęcią udostępniali płatności Allegro, gdyż mocno na tym tracili, nawet niektórzy z tego powodu wprowadzali wyższe opłaty za przesyłkę, jeśli ktoś płacił płatnościami, a niższe dla przelewów (oraz inne techniki). Z drugiej strony byli do tego zmuszani, gdyż wpłacając co miesiąc 1000 lub 2000 zł opłat Allegro woleli jednak choć część z tych sum odzyskać poprzez PayBACK.
Po ostatniej zmianie, zasady PayBACK były na granicy opłacalności, jednak nowe zasady (z września br.) spowodowały drastyczne zmiany w funkcjonowaniu płatności Allegro itp. w stosunku do tego co miało miejsce kilka lat wcześniej (co było naprawdę sympatycznym rozwiązaniem).
Nowe zasady PayBACK
Od września PayBACK został sprzedany, zmieniono całkowicie reguły gry oraz uruchomiony został zupełnie nowy serwis WWW, który oczywiście pod względem technicznym sprawia bardzo duże problemy. Przed uruchomieniem nowej odsłony serwisu, ja otrzymałem e-mail pt. „Wypowiedzenie uczestnictwa w PayBack”, co mnie mocno zaskoczyło oraz oczywiście spowodowało, że straciłem wszystkie zgromadzone na koncie środki (jest to spowodowane faktem, że zebrane punkty miały już kilka lat, a obecnie punkty mają ważność tylko 3 lat).
Na forum Allegro rozgorzał lament użytkowników, którzy mieli wiele problemów z odzyskaniem zgromadzonych środków, zalogowaniem się oraz odnalezieniem jakiegokolwiek sensu w nowym programie, oto wybranych (tylko) kilka komentarzy:* FUSZERKA * Zrobiono nas w balona! * To nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne. * Chyba niestety ktoś wprowadza nas w błąd... * punkty przeniesione po 12 dniach Przy obecnych zasadach, program ten kompletnie stracił sens, gdyż nawet osoba bardzo intensywnie sprzedająca nie jest w stanie w ciągu 3 lat uzbierać takiej ilości punktów, która starczyłaby na zakup czegokolwiek choć trochę wartościowego. Myślę, że użytkownicy (głównie ci najwięksi sprzedający) odstąpią od programu (który obecnie zrzeszał wszystkich największych), gdyż jest to nieopłacalne, a dodatkowo wycofana została możliwość opłat kosztów Allegro z zebranych środków. A tak jak pisałem, nikomu nie uśmiecha się przymusowe udostępnianie płatności Allegro, dlatego wielu bardzo chętnie z tej opcji zrezygnuje. Wszyscy moi znajomi doświadczeni sprzedający są zgodni, że obecnie PayBACK ich nie interesuje.
Sytuacja jest bardzo dziwna, ale doskonale wpisuje się w szkodliwe dla Allegro decyzje jakie są przez nich w ostatnich latach podejmowane. W mojej ocenie w obecnym programie PayBACK pozostanie kilku nieświadomych użytkowników, co mocno kontrastuje z wcześniejszymi rzeszami oraz gigantycznymi kwotami jakie przepływały przez system płatności.
PayBACK został sprzedany jako przysłowiowa kura znosząca złote jajka: jako system, w którym aktywnie i licznie uczestniczą najwięksi użytkownicy Allegro. Jednak po wprowadzonych tak radykalnych zmianach, system ten chyba kompletnie przepadnie...
W mojej ocenie można kombinować i przedobrzyć, można idiotycznymi decyzjami (zachłannością) zniszczyć to co się przed chwilką kupiło... Kto na tym zyska ? Chyba nikt i trzeba było się nad tym zastanowić zawczasu!
Update: Nowy program jest obecnie reklamowany w TV, a tym na co zwraca się uwagę to udział dużych i znanych firm w nim.
Update 6 X 2009: Nowe komentarze: - Re: Oszukane kupony toś poszalał 200 punktów, jeszcze ze dwa lata i kilkanaście wydanych tysięcy i weźmiesz sobie z Paybaku, ściereczkę do garów wartą 10 zł :)))))) Gdzie tu sens zbierania punktów....- _____________ Ha ha ha ****** ... normalnie się poczułem jak wydmuszka przed Wielkanocą - znaczy - wydymany, czy wydmuchany (jak kto woli) ...
Myślę sobie tak - mam niby w \"nowym\" Payback\'u ze 200,000 punktów, co se leżą i się marnują ... Zafunduję więc mojej Starej rower górski Corratec X-Vert Duke (179,900 pkt) - a niech ma kobita porządną maszynę, na wsi będzie szpanować i te de ...
No to sru - klikam w ten rower, \"Do koszyka\" - i tu ZONK - nie da się wymienić posiadanych punktów na nagrodę, bo maksymalnie można jednorazowo wydać 76,000, a resztę trzeba dopłacić z kieszeni - niezależnie co to za nagroda (powyżej 76,000 pkt) ... Więc wychodzi na to, że pomimo iż posiadam 200,000 pkt, muszę dopłacić ponad 1000 zł, żeby wciągnąć ten rowerek ...
To jakiś żart ? NIE - bo tak od czerwca stanowi prawo, że te 76,000 pkt to maksymalna ilość nie podlegająca podatkowi ... Jest bosko, po prostu bosko. Parę lat temu inny koncern - ebaj - postępował podobnie z nami, myśląc, że to trzeci świat i ciemnota ... Jak skończył - wiemy ... Teraz Payback - GRATUJLUJĘ OGROMNEGO SUKCESU W DYMANIU WYDMUSZEK- Re: Nie mam linka do formularza, a kupiłem za 3... No ten program to następne narzędzie do nabijania klientów w butelkę, nie dość że mało atrakcyjne nagrody za bardzo dużą ilość punktów to jeszcze ceny w niektórych wypadkach zawyżone o 80% lub więcej
np. Taki czajnik marki PHILIPS HD 4646 można kupić już za 69zł. w sklepie, a w PAYBACK za 500pkt. + 104,99zł. super promocja, nie ma co.
Ja kupując komputer i i telewizor 2 lata temu w Media Markt za sumę ponad 6tyś złotych dostałem gratis bony na 450zł. i to był rabat, Update 7 X 2009: - Re: Nie bierzecie pod uwagę...no cóż wszystko ładnie opisane jednak osoby,które mogły kupić do tej pory telewizor za punkty, które mają na koncie,to po migracji do nowego programu kupią czajnik. Wasi \"pracownicy\", \"sprzedawcy\" nie czuli by się ograbieni w biały dzień gdyście dali znać że będzie gorzej - to coś jak nocna zmiana. Mamiliście nowym programem i niespodzianka tylko mało przyjemna - no nic to pozdrawiam i tak wiem że to nie wasza wina tylko paru prezesów co wcale nie zmienia mojego zdania.
Update 8-12 X 2009: - Re: punkty przeniesione po 12 dniach (8 października:)Ciesz się z trzepaczki do jajek, ja mam 4600 pkt i nawet dupy nie mogę sobie nimi potrzeć. Przedtem miałbym kilka za te punkty doładowań lub coś z BP!. Aż strach pomysleć tyle firm wzięło udział w połączeniu się w debilski program i robieniu ludzi w konia.- Jak sie wypisac? (11 października:)Okazuje sie ze nie ma opcji \"zamknij konto\" - zlikwidowanie konta moze nastapic JEDYNIE poprzez wyslanie dyspozycji listem. To jakas paranoja - skoro konto mozna zalozyc przez internet - dlaczego nie mozna go skasowac ta sama droga? Dlaczego mam ponosic koszty za zamkniecie czegos, co jest kompletna pomylka? Czuje sie oszukany - jak wielu innych uzytkownikow. Nie dosyc ze nie dano mi szansy na wymaine punktow na starych zasadach, to jeszcze teraz mam placic za zamkniecie konta. Z mojej strony ten niepowazny program moze liczyc na totalny bojkot. PS Czy komus udalo sie zrezygnowac droga emailowa? -Re: Jak sie wypisac? (12 października)bardziej sensowne nagrody są na stacjach BP, można stamtąd wziąć nagrodę z karty payback
Update z 21 X 2009: - Re: Nowy Program Bonusowy PAYBACK - na każdym k...Allegro jest wielce \'\' nie wporządku \'\' w stosunku do sprzedajacych , którym zabrano możliwośc otrzymywania punktów za \'\' prowizje allegro\'\'. Nic w zamian nie otrzymali sprzedający. JAK TAK MOŻNA COS ZABRAĆ I NAWET NIE PRZEPROSIĆ I NIE WYJAŚNIĆ DLACZEGO. WPROST BRAK SŁÓW I OKREŚLENIA TAKIEGO POSTEPOWANIA ALLEGRO. Trzeba będzie usunąć z moich kilkuset aukcji \'\'płacę z allegro\'\'.- Re: _____________ Ha ha ha ******w payback.de takich numerów nie ma -nam jak zwykle coś wypichcono! W starym paybacku w cenie punktowej zawarty był ewentualny zryczałtowany podatek ale tu \"mądre głowy\" nie pomyślały specjalnie- Re: _____________ Ha ha ha ******Luzik - jak poradził mi \"drzonca\", wymienię posiadane 200,000 pkt na bony towarowe Real - dostanę za to bony warte 2,000 zł. Można je wykorzystać nie tylko w Realu, ale i innych sklepach typu MediaMarkt, Saturn czy Praktiker. Nie trzeba chyba pisać, że oferta przesadzonych cenowo nagród widoczna w Payback w porównaniu z takim rozwiązaniem to smutek i porażka ;-)- Allegro nie dopisuje 200 pkt z KUPONU !!!! OSZUST (18 X 2009)Znacie zasady realizacji kuponu powitalnego - zrób transakcje za min 300 zł a dostaniesz 200 pkt.... otóż bzdura !!!!!!!!!! Allegro mi napisało że ma problem techniczny z linkiem gdzie należy wpisać kod z kuponu i punkty nie zostaną dopisane i mam robić zakupy za min 300 zł dalej może do końca marca problem techniczny zostanie usunięty!!!!
Przecież to OSZUSTWO i NACIĄGANIE. Allegro nie poczuwa się wogóle do Winy i liczą na to ze będę wiecznie łudzić się że może przy kolejnej transakcji tym razem dostane 200 pkt. - Kod z kupony - nie można naliczyc punktów??? (10 X 2009)Po wpisaniu kodu z kuponu z odpowiednie miejsce wyskakuje taka inf: \"Nie można naliczyć punktów promocyjnych. Oferta była wystawiona w kategorii nieobjętej programem PAYBACK\" Dlaczego nie można uzyc tego kuponu w dowolnej aukcji? Które aukcje sa objete programem PayBack?? odp: Re: Kod z kupony - nie można naliczyc punktów???to właśnie to co mi \"wyskoczyło\" w trakcie wpisywania. Allegro odpowiedziało że mają chwilowo problem techniczny i punkty nie zostaną dopisane a że kupon jest ważny do marca 2010 to mam dalej robić zakupy za min 300 zł i może kiedyś uda mi się skorzystać z kuponu. Dlatego uważam że to NACIĄGACZE!!!!!!!
Update: - Brak karty! (23 X)Miała przyjść pocztą. Minęło prawie półtorej miesiąca i nic. BOK Paybacka mnie zlewa i nie odpisuje. Może któryś z pracowników Allegro (optymistów odnośnie tego fantastycznego programu lojalnościowego) powie mi co jest grane?
Dziś mija 20 lat od śmierci Zdzisława Kamińskiego oraz Andrzeja Kurka czyli autorów niezwykle cenionego programu popularnonaukowego pt. Sonda (Wikipedia), emitowanego w TVP w latach 1977 – 1989 (ponad 560 programów). Emisja programu została zawieszona po tragicznej śmierci obu panów, w trakcie podróży samochodem (realizowali następny odcinek programu). Ostatnio nawet gdy wygrzebywałem swoje pamiątki z dzieciństwa, to znalazłem historyczny wycinek z prasy informujący o tym smutnym wydarzeniu.
Program ten był niezwykle lubiany przez widzów oraz ceniony przez świat nauki. Dziś w TV było wiele komentarzy dotyczących programu i przedstawiciele nauki podkreślali, że obecnie nie ma takiego programu na świecie, który by w równym stopniu popularyzował naukę (samą w sobie) na takim poziomie. Dawni autorzy programu i eksperci podkreślali, że obecnie telewizja na świecie skupia się na emitowaniu bezwartościowej papki, natomiast zagadnienia naukowe prezentowane są bez właściwego tła, perspektywy, refleksji i traktowane są bardziej jako ciekawostki, które nie mają mieć jakiegoś zbytniego realnego wpływu na widza poza rozrywką... a od takiego podejścia do nauki jest bardzo daleko.
W tym miejscu można zobaczyć SONDA - czołówka programu (YT). Internauta romjurek napisał tu komentarz:sluchajac tej muzyki jako dziecko pamietam ze czulem straszny niepokoj. tak jakby autorzy chcieli ostrzec przed zagrozeniami jakie niesie ze soba rozwoj nauki.I faktycznie inni też są zgodni, że coś w tym było i też należy to zaliczyć do sukcesów. Czołówka programu musi być intrygująca, autorzy uzyskali to poprzez ów niepokój.
Na czym polegał fenomen programu ? Zapewne w dużym stopniu na autorach, którzy prowadzili program ciekawie i na wysokim poziomie merytorycznym – przy okazji swoimi osobowościami zaskarbili sobie sympatię widzów. W tamtych czasach, wyprodukowanie takiego programu było niezwykle trudne, autorzy często chodzili po różnych konferencjach naukowych oraz ambasadach aby zdobyć zdjęcia i materiały filmowe, które nigdzie w socjalistycznej (wtedy) Polsce nie były dostępne. W ten też sposób, program ten był swego rodzaju oknem na inny świat niż zacofana socjalistyczna rzeczywistość. Wkładany wysiłek też był zawsze zauważany i ceniony, w końcu trzeba być bardzo pracowitym, aby w tak trudnych warunkach realizować tak niedościgniony program. Bardzo dobrze widoczna pasja autorów, zapewne również mocno wpływała na opinie widzów.
Bardzo unikalna i wartościowa była formuła programu, prowadzona w oparciu o bardzo wysokich lotów polemice. Obaj autorzy zamieniali się rolą: sceptyka i entuzjasty danej np. technologii lub rolą teoretyka i praktyka. Dziś w dobie internetu, dyskusje jedynie odstręczają, gdyż powiedzmy sobie otwarcie zdecydowana większość ludzi nie umie mówić (pisać), rozmawiać, spierać się, argumentować, szanować rozmówcy itp. Jak to powiedział Stanisław Lem, nim nie skorzystałem z internetu nie zdawałem sobie sprawy jak wielu jest idiotów ;) Dlatego niedoścignionym wzorem jest program Sonda, gdzie było miejsce na argumenty, wysłuchanie drugiej strony, konstruktywną krytykę i wyciąganie wniosków, przy jednoczesnym braku panoszenia się i obrażania pozostałych – co znamy zbyt dobrze ;):)
Wszystko to przyczyniło się do faktu, że program zbierał publiczność liczącą 5-6 milionów widzów co do dzisiejszego dnia jest absolutnym rekordem !
Niespodziewana śmierć autorów Sondy była bardzo smutnym narodowym wydarzeniem, które niestety wiele zmieniło w naszym życiu, a może nawet w postrzeganiu świata. Tym bardziej jest to smutne, że przecież po transformacji ustrojowej z 1989 roku, realizacja programów byłaby coraz łatwiejsza, a niestety tak pracowici Panowie tego nie doczekali. A bardzo ciekawe jaki byłby ten program dziś !
Chciałbym w tym miejscu oddać hołd: Zdzisławowi Kamińskiemu oraz Andrzejowi Kurkowi, którzy i we mnie zaszczepili tego bakcyla, a jest to o tyle niezwykłe, że ja wtedy miałem około 10 lat, a Oni potrafili swoim przekazem trafić nawet do tak młodego widza ! Naprawdę niezwykłe ! Nawet sam nie wiem, ile zawdzięczam Sondzie, może właśnie dzięki niej prowadzę obecnie szkolenia i prelekcje, a na tym blogu nie pisze o tym, czy jakiejś gwieździe się urodziło dziecko (co za wydarzenie !!!:D :D), wzięła ślub i czy już są dostępne fotki itp., a jednak czasami napiszę coś o tym czym jest nauka lub czym być powinna.
Dziękuję bardzo, za to że również dzięki Wam nie jestem obecnie kolejnym internetowym idiotą ;)
Quincy Jones Fat - Poppadaddy (jazz) Karlheinz Stockhausen - Etude (interesujace brzmienia sam nie wiem co to jest) Vladimir Ussachevsky i Otto Luening - King Lear Suite (muzyka powazna) Ergo Band - Zmienność myśli (brak)
Nie wiem jak mozna z tych utworow cos zlozyc
Update: W filmie jaki zamieściłem, a konkretnie Sonda - Kodeks Kosmosu 3/3 w 1:46 (do 2:13) jest przedstawione rysowanie na płaszczyźnie trzech wymiarów. Pada tam stwierdzenie (w 1:59):(...) i tu jest koniec rysunków, nie ma miejsca na inne wymiary na inne linie (...)Tak samo mnie uczono (w czasach Sondy), jednak ja zastanawiałem się nad tym problemem wiele lat i oczywiście problem ten mnie przerastał. Jednak w końcu w liceum udało mi się opracować metodę przedstawiania dowolnej ilości wymiarów, np. 11 - jak jest mowa w tym materiale. Jakoś nigdy nie zastanawiałem się szczególnie nad moim odkryciem, ale miałem kiedyś okazję zaprezentować tę metodę studentowi matematyki. Gdy studiowałem na WAT to też dziekan na wykładzie powiedział, że więcej się narysować nie da, ja oponowałem, ale już nie chciało mi się mu pokazywać o co mi chodziło. Zabawne jest to, że w tym programie lektor mówi (2:07):ludzki mózg nie potrafi sobie tego ((wielu wymiarów)) wyobrazićNie przesadzajmy ;) To wymaga jedynie nieco intelektualnego wysiłku ;)
Oczywiście, sprawa jest bardzo pretensjonalna i dość kontrowersyjna w związku z rzekomym przedawnieniem sprawy (w prawie amerykańskim nie ma przedawnień), jednak głosy jakie się obecnie podniosły wywołują we mnie wielkie „ale”...
Przykładowo jak czytamy we wspomnianym newsie, podniosły się głosy konsternacji: Szok i konsternacja na festiwalu
Jak powiedziała na antenie TVN24 Krystyna Nurczyk z Polskiego Radia, reżyser w niedzielę rano miał poprowadzić warsztaty z młodymi reżyserami. Jednak tuż przez 11 poinformowano ich, że twórca został zatrzymany. (...)Nie bardzo mogę zrozumieć gdzie tu szok i konsternacja ? Przecież jeśli ktoś jest na całym świecie poszukiwany i w końcu zostanie aresztowany – to gdzie tu szok i konsternacja ? Co mają tu do rzeczy takie fakty jak prowadzenie warsztatów z młodymi reżyserami ?? Przecież, każdy przestępca jak zostanie aresztowany to musi „zrezygnować” z zaplanowanych imprez, szkoleń, pracy... choćby były najbardziej znamienite czy doniosłe. W końcu jak aresztują Pana Kowalskiego za gwałt to nikt jakoś nie rozpacza, że przez to nie pojedzie na długo wyczekiwane np. wakacje ;)
Do tego przyczynił się chór polskich (i nie tylko) artystów (na szczęście nielicznych), którzy są jeszcze bardziej radykalni.
Przykładowo: (...) Szwajcarski związek reżyserów i związek filmowców wydały oświadczenia, że zatrzymanie Polańskiego jest skandalem i zaszkodzi to dobremu imieniu Szwajcarii.Tak jak pisałem, faktycznie ładnie to nie wyszło i inteligencji jest tu brak (podobnie jak ostatnia sprawa tzw. „tarczy”, która faktycznie z tarczą ma niewiele wspólnego), jednak właśnie mam tu swoje „ale”.
Pojawia się donośny głos głównie artystów, którzy bardzo broną go, a nawet zabawiają się w sąd i uniewinniają go.
Pytanie dlaczego ???
Tylko dlatego że jest bardzo znany ? Jest kolegą z branży ? i miał odebrać nagrodę ??
Całej sprawie towarzyszy jakieś absurdalne rozumowanie, które nawet widoczne jest w wypowiedziach poszkodowanej: (...) Myślę, że ludzie chcą, żebym była na niego zła i czuła nienawiść. Wcale tego nie czuję. Myślę, że naprawdę jest dobrym reżyserem.A co ma do rzeczy to co zrobił (odczuwanie nienawiści) z tym, że „naprawdę jest dobrym reżyserem” ?? Czy jakikolwiek sąd na świecie, gdy skazuje kogoś za cokolwiek to analizuje czy jest dobrym czy wybitnym specjalistą ? A czy skazując Lwa Rywina sąd zastanawiał się czy jest producentem filmowym czy może malarzem ? Czy dobrym czy złym ?
Ciekawiej jednak jest u nas, gdzie przykładowo w TV Pan Daniel Olbrychski wypowiadał się, że Pan Roman Polański już odpokutował za ten występek... A ja się pytam: gdzie ?? kiedy ?? jak ??
W końcu on niczego nie odpokutowywał, tylko najpierw czmychnął z USA, a potem chował się przed wymiarem sprawiedliwości: W 2009 roku sąd w Kalifornii odrzucił wniosek adwokatów reżysera o oddalenie zarzutów. Sędzia w uzasadnieniu napisał, że jest to niemożliwe póki Polański ucieka. Oraz Kontrowersje związane ze wydarzeniami sprzed 30 lat sprawiły, że Polański trzymał się z daleka od Stanów Zjednoczonych. Nie przyjechał na przykład, w obawie przed aresztowaniem, by odebrać Oscara przyznanego mu w 2003 roku za "Pianistę". W obawie przed ekstradycją unikał nawet kręcenia filmów na terenie Wielkiej Brytanii. (...) ale do tej pory Polański nie bał się tamtejszych władz.(...)To można określić jednym słowem, sąd stwierdził, że Polański jest tchórzem, a dodatkowo znana jest prosta zasada: uciekają winni, a nie niewinni.
Jak ci dziwaczni ludzie sobie to wyobrażają ? Przykładowo Pan X ukradł samochód w kraju K, ucieka po całym świecie przed wymiarem sprawiedliwości, a następnie zostaje złapany po wielu latach. Czy pojawiają się wtedy głosy, aby o sprawie zapomnieć, że to dawno było, że odpokutował (jakoś to ?!?!) już ?
Jak czytamy: (...) Reżyser spędził 42 dni pod obserwacją psychiatryczną, ale przed zakończeniem postępowania wyjechał do Francji, by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia. (...)Miał przed czym uciekać, sprawa się nie przedawni, a grozi mu 50 lat więzienia (dlatego nawiał wcześniej), a przy okazji gdyby był dziś skazywany w PL do dostałby za to kilka lat. W mojej ocenie powinien dostać wyrok taki na jaki sobie zasłużył (bez względu na to jaki będzie) oraz dodatkowo karę za kilkudziesięcioletnie uciekanie. Inna sprawa, że o ucieczkach powstało wiele książek psychologicznych, które mogą rzucić nowe światło na osobę Pana Polańskiego.
W naszym kraju takie zagubione zachowanie obronne jest w pewien sposób wytłumaczalne, gdyż po kilkudziesięciu latach okupacji sowieckiej, moralność i zdolność do analizowania prostych faktów została niestety w naszym społeczeństwie zachwiana. Nazwijmy to po imieniu: dlaczego inne prawo ma obowiązywać znane osobistości, a inne ma obowiązywać przeciętnego Kowalskiego – to może od razu zaprowadźmy sobie tu socjalizm/komunizm, udostępnimy państwowe bilety dla znanych poszukiwanych aby mogli uciekać. Nastęnie ogłośmy się filią koreańską :P
W mojej ocenie ktoś tu powinien się leczyć na głowę...
Niestety takich głosów obecnie w kraju nie brakuje, najbardziej ekstremalni lewicowcy są gotowi w podobny sposób bronić przestępców i aparatczyków z minionej epoki. Robią to na zasadzie: on już taki stary, potulny, nikomu nie zaszkodzi, taki chorowity się zrobił (na myśl o procesie :D :D), po co go ciągać po sądach, po co go skazywać...
Do tego na Wikipedii czytamy: (...) W swej autobiografii Roman by Polanski oskarżył matkę Samanthy o podsunięcie mu córki i szantaż w celu zdobycia angażu. (...)Abstrahując od tego, czy był to szantaż czy nie, to skoro do zbliżenia doszło to wygląda na to, że tak broniona chluba artystyczna jest osobą, która niewątpliwie wprowadza w życie zasadę: zagrasz jak się prześpisz (czyli umiejętności nie mają znaczenia !). Gdyby taka zasada nie funkcjonowała w jego życiu, to nic by się nie stało, nie byłoby oskarżenia oraz uciekania po całym świecie...
Na koniec dodam, że mojemu uczniowi wpadała w oko kiedyś pewna dziewczyna, jednak była ona od niego o kilka lat młodsza (czyli nieletnia). Dlatego martwił się tym faktem, bo jeśliby do czegoś między nimi doszło to zgodnie z prawem będzie napastował nieletnie;) Widocznie Pan Roman Polański swoim rozwojem emocjonalno-umysłowym w 45 roku życia był sporo do tyłu w stosunku do mojego nastoletniego ucznia :D :D
Update 2 X: Cieszy mnie, że choć z USA dochodzą głosy rozsądku i praworządności:Gubernator Kalifornii, który w przypadku ekstradycji mógłby ułaskawić Romana Polańskiego, zabrał głos w tej sprawie: - Nie będę tej sytuacji traktował inaczej. Potraktuje go jak każdego innego. Bez znaczenia jest czy ktoś jest wybitnym filmowcem - stwierdził Arnold Schwarzenegger w rozmowie z CNN.Więcej w newsie Dla Schwarzeneggera Polański "jak każdy inny" (www.tvn24.pl).
Update 2 X: Gdy pisałem ten tekst to nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego jak ciemna jest strona Polańskiego. Dlatego zamieszczam materiały, które ukazują temat w zupełnie innym ujęciu niż ma to miejsce ostatnio w massmediach:
Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.
Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.
W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...