piątek, 18 marca 2011

Atak na "smakowitości" - usunięcie bloga :(

Witajcie!

Dziś nastąpił atak na tego bloga ! :-/

Jak podesłał jury widzieliście dzisiaj następującą informację:
    Blog został usunięty

    Niestety, blog pod adresem tdc-smakowitosci.blogspot.com został usunięty. Ten adres jest niedostępny dla nowych blogów.

    Tutaj miał być Twój blog? Zobacz: 'Nie mogę znaleźć swojego bloga w internecie. Gdzie on jest?'"
Ktoś podszył się i radośnie usunął bloga, co prawda niewiele bym stracił, jednak coraz ciekawsze rzeczy się tu dzieją :-/ Wcześniej odbył się atak trolli, a teraz coś takiego!

Ciekawe czy to działania swołoczy z AtariArea, czy może jakimś służbom się nie podobają polityczne treści na tym blogu (kilka dni temu opublikowałem np. taki post - zbieg okoliczności ??) choć przecież i tak jestem dość powściągliwy bo to przecież nie jest blog polityczny. W końcu skoro głosowaliśmy a teraz utrzymujemy polityków to mamy pełne prawo oceniać skoro sytuacja jest taka jak jest od lat...

Atak najprawdopodobniej nastąpił w momencie gdy wyłączyłem swój komputer, czyli atak zdalny (np. przejęcie sesji albo coś podobnego - świadczy to też o prawdopodobnym sniffingu), natomiast czas ataku wskazuje na godziny pracy urzędników - czyli może jednak służby ?

Co za ludzie :-(


Update:
Google poleciło mi przykładowo następujący artykuł Problemy dotyczące zabezpieczeń: Zabezpieczanie konta. Loguję się za pomocą HTTPS od lat, więc hasło najprawdopodobniej nie zostało podsłuchane. Świadczy to o sporym wysiłku, jaki ktoś sobie zadał, no chyba że po necie krążą jakieś programy do usuwania blogów z blogspot.

10 komentarzy:

sikor pisze...

Heh, przykro słyszeć o ataku. Ale jeszcze bardziej boli Twoje przypuszczenie: "Ciekawe czy to działania swołoczy z AtariArea[..]". Czy naprawdę Tomku myślisz, że komuś z aa chciałoby się zawracać swoje 4 litery aby się włamać na Twojego bloga? Nie sądzę.

Tdc pisze...

Witaj Sikor!

Warto podkreślić, że nie oceniam wszystkich z AtariArea jako swołocz, ale te osoby, które są od lat znane ze swoich bzdurnych i agresywnych zachowań (kierowanych do Ciebie czy do mnie czy do innych userów).

Dlaczego mam na myśli AtariArea ? Dlatego, że na żadnym innym serwisie (również nieinformatycznym) nikt nigdy mnie nie obrażał i atakował. Natomiast na AtariArea zagnieździły się osoby (i mają się dobrze), które zachowują się skandalicznie, jeden z powodu programów (z którymi nie ma nic wspólnego) wysyłał mnie do psychiatry, inny pisał że mnie nie lubi, jeszcze inny wyzywał od kłamczuszków i profesorów.

Dlatego użytkownicy pudelka mnie nie atakowali :)

> myślisz, że komuś z aa chciałoby się zawracać swoje 4 litery aby się włamać na Twojego bloga?

Nie, mi się to nie mieści w głowie, bo przecież jak ktoś mnie nie lubi czy nie odpowiadają mu treści tu zamieszczane to przecież nie ma żadnego przymusu do tego aby tu zaglądać (a nawet nie promuję tam tego bloga w żaden sposób).

> Nie sądzę.

A ja sądzę, to się samo nie zrobiło, a ostatni atak trolli to też fakt.

Pozdrawiam i do zobaczenia w sobotę;)

asmare pisze...

Jakie służby?:)

Tdc pisze...

Nie wiem, na razie znamy fakty dotyczące efektów. Może w przyszłości się dowiem kto/jakie.

asmare pisze...

tak jak pisze sikor, kto by sobie d.pę zawracał Twoim blogiem?

Tdc pisze...

Kto ? Chcesz zaprzeczać faktom czy gadać o bzdetach ?

asmare pisze...

nikt?

Innuendo pisze...

Też prowadzę blog i miałam podobną sytuacją. Napisałam do adminów i okazało się, że blog wrócił po mailu do nich. Także bym nie podejrzewała nikogo o atak. Twój blog, jak widzę, ma się dobrze :)

Tdc pisze...

Innuendo, blog ma się dobrze bo jestem na wielu poziomach zabezpieczony, natomiast to że ktoś zaczął niszczyć na sporą skalę to jest fakt, o którym zostałem poinformowany przez adminów.

Po pierwsze nie chodzi tutaj o podejrzewanie kogoś, mnie to nie obchodzi kto to zrobił. Ja jedynie podałem tutaj fakty, czyli kto nie pierwszy raz mi się naprzykrza oraz że do agresywnego ataku doszło.

Jak ostatnio wyjaśniałem koledze, znam wiele faktów przemawiających za tym kto i co zrobił, ale nie wiecie o tym. Ja mogę Wam jedynie powiedzieć, że faktycznie sytuacja jest znacznie bardziej zaogniona niż jest to opisane w tym poście. Ja po prostu tego nie opisuję, bo jak widać po tematach poruszanych na tym blogu, nie interesują mnie takie bzdety i nie będę Was nimi zanudzał. Jak ktoś ma jakieś problemy i wypisuje mi tu anonimowo bzdety czy pisze jakieś groźby na priva czy się awanturuje nie wiadomo o co lub ściga mnie w różnych miejscach netu – to mnie to nie interesuje, w końcu ja mu nie pomogę w tym, może rodzina.

ps. odpowiedz mi wreszcie na moje wiadomości, bo ja już podjąłem niezbędne kroki bez uzgodnienia z Tobą.

Anonimowy pisze...

@Tdc: jeśli chodzi o AtariArea to podzielam Twoje zdanie, banda frustratów tam siedzi.
Dlaczego frustratów? Bo wypowiedzi na poziomie podstawówki, zero kultury, chociaż znajomość materii tam jest. Jednak dokonania w świecie 8-bitowym nie oznaczają chyba od razu pozwolenia na żenujące wypowiedzi i mieszanie z błotem dorosłych ludzi?

"vintage computing" to ciekawe hobby (trochę po kontakcie z AA mi przeszło), a nie okazja do jechania po innych. Ja rozumiem, że jak się coś tam dłubało jakiś czas przy szaraku to można sobie wyobrażać że jest się panem świata, ale tak nie jest. Hobby jak każde inne. Jest tam parę osób kontaktowych, ale ten mały złośliwy i agresywny procent robi swoje.

Nigdzie na żadnym forum nie spotkałem się z taką agresją, chociaż ponoć na Elektrodzie jest też słabo.

Polecam po prostu omijać szerokim łukiem. Może samo zdechnie. W końcu o Atari można pogadać także w kilku innych miejscach.

ps. napisałem tu bo znalazłem przypadkiem serię postów "Prawdziwe oblicze Atari Area", a nie chce mi się już nigdzie rejestrować w celu odpowiedzi.

Pozdrawiam i życzę sukcesów w prowadzeniu bloga.



Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...