wtorek, 27 sierpnia 2013

Polcon 2013 i my

Już w ten czwartek rozpoczyna się w Politechnice Warszawskiej Polcon, czyli najstarszy konwent SF. Tym razem zespół Atarionline.pl organizuje tam spory blok tematyczny, którego celem jest ukazywanie najciekawszych dziedzin informatyki.

Odbędzie się tam między innymi wiele wykładów, pokazów i wywiadów z ciekawymi twórcami gier. Wspominać, pokazywać i analizować będziemy klasyczne gry, komputery i demka (np. będzie Noc z Demosceną).

Mozna też wpaść na moje wykłady oraz na Sikora, który tutaj od czasu do czasu zagląda;)

Garść szczegółów odnośnie atrakcji retro: budynek Wydziału Inżynierii Środowiska (tzw. "Festiwal kocioł"), sale: "PRetro" a druga to "Gralniomuzealnia", data: Od 29 sierpnia do 1 września.

Opis atrakcji w dziale Atarionline znajduje się tutaj, a tutaj jest oficjalna stronka Polconu.


Zapraszam wszystkich zainteresowanych!

sobota, 24 sierpnia 2013

Gwiezdnowojnowe skandale w USA

W czwartek TVP Kultura, wyemitowała dokument poświęcony właśnie tej tematyce. Polski tytuł dość mocno przesadzony to "Skandalista George Lucas", bo w oryginale film ten nosi tytuł "The People vs George Lucas".

Film ten przybliża specyfikę amerykańskiego fandomu Star Wars, która jest tym bardziej interesująca, że bardzo bliska geograficznie G. Lucasowi, a przez to dochodzi często do burzliwych dyskusji na tej linii. Wiele z tych "skandali" nie dociera do nas w Polsce.

We właśnie tym klimacie poruszonych zostało w tym filmie wiele z najistotniejszych problemów Gwiezdnych Wojen, w tym tych które dotyczą bezpośrednio George Lucasa oraz oczywiście jego decyzji które od lat budzą wiele kontrowersji i niezadowolenia. (wspominałem o tych problemach ostatnio w tym poście)

Może to nie jest jakaś wyjątkowo interesująca "lektura", ale polecam ten dokument (tym bardziej że sam widziałem go od połowy i będę musiał to kiedyś nadrobić).

środa, 21 sierpnia 2013

Nic nie kupuję od Atari Inc.

Okazuje się, że obecny właściciel praw do znaku dawnego Atari (z lat 70.) obecnie bezczelnie się panoszy w sieci. Jak możemy przeczytać na Atarionline.pl, zaatakowano prawnie Frantiska "Fandal" Houra, właściciela zniszczonej strony internetowej (która odwala od lat kawał dobrej roboty - ratując wiele z dawnych dzieł Atari oraz dla Atari).

Oto wypowiedź Sebana z forum AOL:
    Panowie powiem wam jedno. W życiu nic nie kupię co będzie jakąkolwiek produkcją "nowego" Atari. To co robią jest żenujące. Biznes będą robić na "remake" na platformy mobilne. Niech się pójdą leczyć. Tępić ludzi którym udało się niejednokrotnie ten wiekowy software ocalić od zapomnienia. Szkoda słów.

    Fandal nie daj się tym pokurczom z Atari, Inc. To jakieś ścierwo jest ;/ (Fandal, don't give up. New Atari, Inc. is a piece of crap)
Dlatego zgadzając się z wieloma komentarzami tego tematu, uważam że należy uderzyć w obecną firmę Atari Inc., za pomocą obstrukcji. Otóż skoro atakują zwykłych, przeciętnych ludzi, którzy mają nieprzeciętne zainteresowania oraz odwalili kawał dobrej roboty - to my zaatakujmy ich poprzez niekupowanie żadnych produktów firmy Atari Inc. (np. słabiutkie gry na smarfony itp.).

Zawsze można kupować stare, klasyczne wyroby (które są wartościowe w stosunku do tych obecnych) na aukcjach internetowych. Zysk jest podwójny, z jednej strony kupujemy klasyczny i oryginalny produkt tego dawnego Atari (do którego historii obecne Atari Inc. chce się bezczelnie władować poprzez handlowe i prawne zagrywki), a obecne Atari Inc. złamanego grosza za to nie będzie miało. A to ich boli... oj boli... bo kasa to jedyne co jest dla nich ważne...
    Don't buy anything from Atari Inc. Never!

piątek, 16 sierpnia 2013

Pliki sesji Firefoxa to 700 Mb

Zajrzałem sobie ostatnio z ciekawości do katalogów programu Firefox (pod Windows) i okazało się, że wszystkie pliki (dlaczego ich jest tak dużo???) sesji Firefoxa zajmują 700Mb!


Wygląda to tak jakby program zapisywał sobie szybko te sesje (co jest istotne), ale nie usuwa tych najstarszych, w ten sposób uzbierało mi się aż 223 pliki. Choć warto wyjaśnić, że faktycznie jedna sesja Firefoxa u mnie jest wyjątkowo duża - pewnie gigantycznie duża w stosunku do przeciętnego użytkownika internetu.

Największym plikiem jest "places.sqlite", który zajmuje 18,5 Mb, a zaraz za nim jest "urlclassifier2.sqlite" około 7 Mb - choć tych plików radzę nie ruszać:P

W mojej ocenie jest to jeden z przykładów (ostatnio była mowa o innym: Zwolniłem 5 GiB miejsca HDD w Linuksie) na to, że bez względu na to czy to jest Windows czy Linux, czy jest to komercyjne oprogramowanie czy też darmowe (open source itp.) - trzeba raz na jakiś czas patrzeć w to co te programy zapisują sobie w swoich katalogach. W końcu oszczędności miejsca rzędu 5 GiB czy też 700 Mb przemnożone przez ilość zainstalowanych programów - robi wrażenie. No i oczywiście odpowiada to na pytanie co się dzieje z dyskami C: po prostu korzystamy z komputera, a pojemność ciągle spada - właśnie w ten sposób.


Update:
Chciałem usunąć te pliki sesji, ale stwierdziłem że je spakuję zamiast usuwać, bo przecież pewnie się świetnie spakują. I faktycznie 215 plików o rozmiarze 687 988 471 bajtów spakowało się 7z do rozmiaru mniej więcej jednego pliku czyli 3 255 959. Wyświetlany przez RARa współczynnik spakowania wynosi 0%!;)

wtorek, 13 sierpnia 2013

Gwiezdny wypad

Tak jak dwa lata temu - dziś ponownie zrobiliśmy sobie wypad w... gwiazdy;) Oglądaliśmy spadające gwiazdy itp. a księżyc się tym razem nie załapał:P Właśnie wróciłem bo gadaliśmy do 2 w nocy;)

Wypad był bardzo spontaniczny, bo Paweł nas zaprosił na ogniskowanie soczewek teleskopu kilka godziny przed wyjazdem, więc nie czujcie się pominięci - tym razem tak to jakoś wyszło. Ale zawsze możemy to powtórzyć;)

No na razie tyle, fajnie było, w sobotę wstępnie planujemy wypad rowerowy - ktoś chętny?

środa, 7 sierpnia 2013

Bliskie spotkanie z łosiem

Wczoraj pojechałem sobie na rowerze na dłuższą wycieczkę, której trasa była bardzo podobna do tej którą sobie urządziliśmy ostatnim razem (tu post). Wielokrotnie wspominałem, że można tutaj spotkać wiele ciekawych zwierząt, płazów i gadów (np. w tym poście), ale to co mnie dziś spotkało to było coś naprawdę wielkiego!;)

Przed sobą zobaczyłem to coś! Było jakieś 200 m przede mną, ale od razu wiedziałem co to jest! Zbliżałem się coraz bardziej, to był wielgachny łoś, chyba mnie nie zauważył, lecz przed dźwiękiem samochodu czmychnął w las. Gdy do niego dojechałem okazało się, że nie wbiegł głęboko w las tylko cały czas jest w tym samym miejscu.

Podjechałem i znalazłem się chyba ze 4 metry przed nim! Ustawił mi się idealnie do takiego zdjęcia, właściwie wyglądał prawie identycznie:

Łoś w parku narodowym Grönåsens Älgparke, Szwecja (Wikipedia)

Różnica polega na tym, że ten mój łoś nie miał poroża, najprawdopodobniej była to łosica, czyli tzw. łosza lub klępa.

Łosza ustawia mi się do zdjęcia, a ja... nie miałem aparatu :-(
No cóż, wybrałem się na przejażdżkę rowerem jak zwykle więc aparatu nie brałem, a tu taka fotogeniczna dziewczyna mi weszła w kadr;)
Tak bliskie spotkanie było pewnie możliwe dlatego, że łosie mają słaby wzrok (ale dobry słuch i węch).

A co z nią? Jak to zwykle bywa z dzikimi zwierzętami, wolała mi zejść z drogi (mimo że nie była na mojej drodze tylko nieco z boku). Dostojnie, bez zbędnego pośpiechu, lekkim truchtem udała się w głąb lasu w kierunku nieco dalej znajdującego się lotniska. Uznałem że nie będę jej gonił, a przy takiej wolnej prędkości zapewne miałbym szanse.

Oj długo jeszcze plułem sobie w brodę, że nie miałem aparatu...

Odpoczywający samiec łosia (Wikipedia)

Oto co można o łosiach przeczytać w Wikipedii
    Łoś (Alces alces) – największy współcześnie żyjący gatunek ssaka kopytnego z rodziny jeleniowatych, wyróżniający się charakterystycznym porożem i wyjątkowo długimi kończynami. Jest jedynym przedstawicielem rodzaju Alces. Żyje w podmokłych lasach północnej Eurazji i Ameryki Północnej. Występujący w Polsce podgatunek A. a. alces – łoś europejski jest największą żyjącą w Polsce zwierzyną łowną. Rzadki i objęty całorocznym okresem ochronnym.

Gdy jechałem rowerem znajdowałem się w dość dziwnym miejscu, gdyż z jednej strony Warszawa się już skończyła, ale chwilę dalej już zaczynała:P Dlatego można powiedzieć, że widziałem łosia niemal w Warszawie, a z pewnością depcząc po jej granicy;)
Jest to tym bardziej dziwne spotkanie, gdyż wbrew powszechnemu mniemaniu łoś nie jest zwierzęciem leśnym, a raczej żyjącym w terenach podmokłych. Przykładowo żywi się głównie roślinami podwodnymi i błotnymi. Zapewne nie bez przyczyny pozostaje fakt, że łosie łatwo można oswoić, były nawet pomysły aby łosie były hodowane w celach wojskowych.

Wielokrotnie widywałem w tych okolicach węże, sarny itp., ale łoś był pierwszy w moim życiu;)

Samiec żerujący w wodzie (Wikipedia)

czwartek, 25 lipca 2013

Głuchołazy 2k13 - już dziś!

"Już za chwileczkę już za momencik..." rozpoczyna się kolejna edycja Atari party w Głuchołazach ! Ja jadę już za 4 h, nieco przed czasem, ale w przypadku tej imprezy jest to możliwe oraz warte zachodu - bo okolica bardzo fajna.

To kolejne party demosceny Atari, należy się spodziewać wielu fajnych atrakcji, kompotów w wielu kategoriach oraz fajnie spędzonego czasu;)
Więcej informacji na oficjalnej stronce party oraz na Atarionline.pl.

Ja ostatnio spędziłem kilka godzin na kodowaniu więc zamierzam wystawić małe intro może dwa. W dodatku podobnie jak rok temu przeprowadzę konkurs wiedzy muzycznej;)


Do zobaczenia na party!;)

środa, 10 lipca 2013

Życie jak koszmar - psychika

Wielu z nas gdy przygląda się komuś kto się bardzo dziwnie zachowuje, ocenia go po swoich doświadczeniach, wedle własnych problemów poznawczych (i innych), czy własnych odczuć (estetycznych, sensorycznych itp.). Jednak prawda jest dużo bardziej skomplikowana, nawet bez zaburzeń rozwoju czy psychiki nasze wewnętrzne odczuwanie, myślenie czy problemy mogą się bardzo różnić i często bardzo trudno jest odgadnąć co ktoś inny faktycznie: myśli, robi, jaki ma cel lub dlaczego się tak dziwnie zachowuje.

Jest to jeszcze bardziej skomplikowane, gdy mamy do czynienia z osobą chorą, wtedy wewnętrzny świat takiej osoby się czasami radykalnie różni od całego naszego doświadczenia życiowego. W najcięższych przypadkach różnice są tak duże, że nie pozwalają na prawidłowy rozwój np. emocjonalny, poznawczy itp. Bo jak ma się poprawnie rozwijać psychika np. kogoś kto na co dzień ma jakieś omamy i jest pewien że to co widzi to rzeczywisty świat. Nasze mózgi rozwijają się w oparciu o sygnały do niego dochodzące, jeśli dany człowiek nie jest w stanie stwierdzić co z tego co widzi jest prawdziwe a co nie, to nie trzeba być lekarzem, aby stwierdzić, że prawidłowy rozwój takiej osoby nie jest możliwy (różne ciekawe rzeczy o mózgu pisałem w tym poście).

Jednak problemy mogą być jeszcze bardziej poważane, aż trudno sobie to uświadomić, ale całe życie dla niektórych osób może być jedynym wielkim koszmarem tylko dlatego, że dana osoba nie zdaje sobie sprawy, że nie dostrzega rzeczywistości takiej jaką ona jest (czyli wydaje jej się że wie, ale to co do niej dociera to tylko szczątki rzeczywistości (np. fizycznie bodźce nie docierają do mózgu itp.) - to bardzo częste, że wiele osób sobie nie zdaje sprawy ze swoich problemów).

Tak właśnie jest w tzw. zespole Aspergera (Wikipedia), gdzie mamy do czynienia z unikaniem kontaktu wzrokowego z rozmówcą. Ja po raz pierwszy się z tym spotkałem w bardzo młodym wieku, kiedy rozmawiałem z pewną znakomitością (nie była chora na ten zespół, miała widocznie inne problemy) i byłem w szoku, bo to naprawdę dziwne i niemiłe doznanie jeśli się przebywa z takim człowiekiem face2face.

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego ktoś może nie chcieć patrzeć innym w oczy ?

Okazuje się, że powód może być przerażający...

Jak czytamy w Wikipedii: Bardzo typowe dla nich jest unikanie kontaktu wzrokowego, będącego źródłem istotnych informacji potrzebnych człowiekowi do prawidłowego rozwoju emocjonalnego i społecznego. Dalej mowa jest o tym że zagadnienie badali naukowcy z Uniwersytetu Stanu Wisconsin w Madison, W czasie badania pokazywali małym pacjentom zdjęcia różnych, dobrze znanych i obcych twarzy. Dzieci musiały ocenić, czy twarz wyraża emocje, czy jest obojętna pod względem emocjonalnym i sygnalizowały to za pomocą jednego z dwóch przycisków.

Zaobserwowane zmiany w pracy mózgów dzieci zdrowych i autystycznych, skierowały ich w kierunku analizy funkcjonowania jądra migdałowatego, które uważa się za centrum przetwarzania negatywnych emocji (strach, złość). Jak dalej czytamy: U pacjentów z autyzmem reagowało ono zbyt silnie nawet na znajome twarze, które nie wyrażały złych emocji. "To tak, jakbyśmy chodząc po świecie postrzegali wszystkie spoglądające na nas twarze, nawet twarz własnej matki, jako zagrożenie" – wyjaśnia prowadząca badania Kim Dalton.

To wprost przerażające !

Gdy to przemyślimy to zaczyna się to układać w całość, Badaczka uważa, że to właśnie ta nadmierna reakcja lękowa mózgu wywołana przez kontakt wzrokowy każe dzieciom z autyzmem uciekać przed wzrokiem innych ludzi. Autorzy pracy liczą, że ich odkrycie pomoże w przyszłości opracować nowe metody terapeutyczne dla pacjentów z autyzmem.

Praca nad tymi metodami jest niezwykle istotna, dodam od siebie że jakiś czas temu odebrał sobie życie jeden z moich znajomych, którego poznałem w latach 90. Niestety od dawna zmagał się z problemami natury psychicznej i przegrał tę walkę... Powyższe cytaty (mimo że zebrane przeze mnie znacznie wcześniej) obrazują jak trudne może być życie z takimi czy innymi problemami, które są silniejsze od nas, od leków i my nie możemy takiej sytuacji naprawić w żaden sposób. Cóż bezsilność zabija...

Tym bardziej bardzo ważne są wszelkie badania nad psychiką oraz nowe metody pomagania takim ludziom, gdyż w moim pojęciu się po prostu nie mieści w głowie jak bardzo może się różnić rozumowanie, otaczający świat oraz problemy osób dotkniętych takimi trudnymi problemami zdrowotnymi.


Źródło moich cytatów: Zespół Aspergera (Wikipedia).

wtorek, 11 czerwca 2013

Xbox One - o co chodzi?

21 maja została zaprezentowana nowa generacja konsol Microsoftu, jeśli ktoś nie wie o co chodzi to ten krótki filmik wszytko w skrócie wyjaśnia (proszę obejrzeć do końca!):

Xbox One Reveal 2013 Highlights

Wszystko jasne prawda?;)


Update:
Internauci złośliwie lub z przerażeniem pytają dla kogo ta konsola jest faktycznie przeznaczona?? Kiedyś to się nazywało "konsola do gier wideo", dziś czytamy np. internautę XghettofireX na YT:
    T.V. - 53 times
    Sports - 11 times
    COD - 27 times
    Looks like they focused more on TV...no surprise there Micro$oft

Jednak nie są to żarty, firma Microsoft od około roku promuje swoją najnowszą politykę, w której nie ma miejsca na... zwykłego gracza czy użytkownika. Programy mają być kupowane wyłączenie ze sklepu Microsoftu, którego nikt nie używa, a dostęp do funkcji czy oprogramowania staje się coraz bardziej ograniczony (np. niemożność zmiany "kafelków" w Windows 8, jeśli nie zakupimy odpowiednio droższej wersji systemu itp.). Oczywistym efektem staje się to, że wszyscy niezależni twórcy gier przerzucają się na konkurencyjną konsolę PS4 (o czym możemy przeczytać np. tutaj).

Pokaz Xbox One już się odbył, jednak do dziś nie wiemy jaka będzie polityka oprogramowania (np. jej ochrona DRM) oraz które opcje będą dostępne w Polsce po premierze konsoli - a bywało z tym różnie...

Ehhh... a kiedyś było tak pięknie... no ale wtedy konsole produkowało Atari;)

niedziela, 9 czerwca 2013

WEBMASTER - kolejny atak typu Phishing

I mamy kolejny przykład z mojego testowego konta. Spam który przebił się przez zapory antyspamowe (które zwykle działają dość dobrze), list otrzymałem kilkukrotnie w kolejnych dniach, oto jedna z jego wersji:
    od: WEBMASTER <info@web.com>
    do: Recipients <info@web.com>
    data: N 2013-06-02 14:30:47
    temat: Administrator systemu

    Twój e-mail przekracza 2GB, zalozona w nasz webmaster, który 2.30GB runiczny, nie mozna wysylac lub odbierac nowe wiadomosci, dopóki nie potwierdzi swoje wiadomosci. wypelnic ponizszy formularz, aby zweryfikowac konto.

    Wypelnij ponizszy formularz i wyslac e-mail do nastepujacy sposób:

    (1) E-mail:
    (2) Nazwa uzytkownika:
    (3) Haslo:
    (4) Potwierdz haslo:

    dziekuje
    administrator systemu
To typowy phishing (Wikipedia) bo jego "nachalność" objawia się już w tym, że w skrzynce odbiorczej widzę od kogo: "WEBMASTER", temat "Administrator systemu".
...oczywiście żaden administrator systemu nie tytułował by swojego e-maila swoim stanowiskiem.

Typową zagrywką phishingu jest zwrot "aby zweryfikowac konto" już sama weryfikacja konta tylko z powodu zapchania go powinna nam zapalić czerwoną lampkę, gdyż jest to niedorzeczne.

Na koniec dziękuje nam za wszystko administrator systemu... hmmm... zupełnie tak jakby miał za co dziękować, w końcu jest administratorem i o nic nas prosić nie musi. Jednak chodzi tutaj o odpowiedni efekt psychologiczny, czyli powinniśmy się tutaj czuć poważnie potraktowani, gdyż pisze do nas administrator, faktycznie oczywiście nie ma to miejsca, ma jedynie miejsce oszustwo!

Spamerzy obecnie przeszli na "wyższy" poziom, bo do tej pory gdy dostawaliśmy list w języku angielskim to mogliśmy być pewni (tym bardziej jeśli nie powadzimy rozmów w tym języku), że to są wydumane bzdury. Dziś coraz częściej korzystają oni z automatycznych translatorów (co jest dość proste), a szczególnie dobitnie to widać w tym liście (ostatnio o błędach w takich tłumaczeniach pisałem tutaj oraz tutaj). Przykładowo nie istnieje coś takiego jak "2.30GB runiczny", nawet osoba nieobeznana z informatyką wyczuje, że coś tu jest nie tak...

Naprawdę fatalnym świństwem jest to, że wysyłający ten spam zmusza użytkownika do tego aby wysłał e-mailem swoje hasło (i to potwierdzone!:P). Po pierwsze nikt nie ma prawa żądać od nas wysyłania przez internet naszych prywatnych danych, tym bardziej jeśli są to hasła dostępowe do czegokolwiek (a tym bardziej żaden administrator systemu nie potrzebuje do niczego takiego hasła).
Ale może najważniejsze jest to że przez internet w żadnym wypadku nie można przesyłać istotnych informacji (szczególnie przez niezabezpieczoną (nieszyfrowaną) skrzynkę e-mailową), szczególnie tak krytycznych jak hasła, hasła jednorazowe, numery kart kredytowych itp. Należy pamiętać, że wiele osób nasłuchuje internet i tylko czeka aż przez serwery przepłynie taka informacja! (a z samej istoty funkcjonowania sieci ma ona prawo zostać automatycznie zapisana na dysku twardym wielu serwerów itp.).

Dlatego nigdy nie przesyłamy i nie podajemy naszych prywatnych danych, w szczególności tych dotyczących uzyskiwania dostępu do kont (autoryzacja) - NIGDY!.

Na koniec warto dodać, że oczywiście nie mam i nigdy nie miałem e-maila w domenie web.com, w ogóle nie wiem czy jest ona choć trochę znana w Polsce.


Oto inne posty, w których poruszałem tematy bezpieczeństwa:
- Nowy atak na konta PKO w PL (Phishing)
- Bezpieczeństwo internetowe w TV
- Ofiary ataków internetowych – bójcie się !

piątek, 7 czerwca 2013

PIXEL HEAVEN 2013

Już niedługo bo 15 i 16 czerwca w Warszawie odbędzie się po raz pierwszy absolutnie niezwykła impreza PIXEL HEAVEN. Organizator i pomysłodawca PH stara się odgrzebać z historii oraz zapomnienia sprzęty oraz rozrywki jakimi bawiłem się ja i moi nawet starsi rówieśnicy w czasach młodości, czyli PRLu. Oczywiście to co mnie najbardziej interesuje to komputery i gry:

PIXEL HEAVEN 2013 - Retro entertaiment days from Loniek on Vimeo.


Oczywiście wiele z organizowanych atrakcji będzie całkowicie dostępna dla uczestników, przykładowo odbędą się różnorodne turnieje między innymi w odrestaurowane i wciąż funkcjonujące flippery, które w latach 80 zostały wyparte przez gry elektroniczne (dziś zwane automatami lub arcade). Do tego należy dodać wiele wykładów i paneli między innymi z redaktorami takich pism jak Bajtek czy Top Secret (to pierwsze takie wydarzenie w Polsce!). Znajdzie się też tam miejsce na mój interaktywny wykład, który poprowadzę wraz z Sikorem. Ciekawą inicjatywą będzie wybranie najlepszej niezależnej gry PIXEL HEAVEN 2013.

Oczywiście spotkać tam będzie można wielu ciekawych ludzi, którzy dziś zajmują się mozolnym restaurowaniem, propagowaniem i uwielbianiem klasycznych ww tematów. Wielu z nich będzie miało swoje stoiska oraz wykłady. Do ciekawostek należy zaliczyć obecność Kuby, który na tym blogu w bardzo barwny i ciekawy sposób (w mojej ocenie) przedstawił swoją pasję kolekcjonerską STAR WARS, o czym możecie przeczytać w tym miejscu. Na marginesie dodam, że jako pierwszy w necie ujawniam fakt prezentacji tej unikalnej kolekcji na PH.

Tu znajduje się stronka PIXEL HEAVEN na fb, gdzie zamieszczone jest wiele bardzo fajnych, ciekawych i unikalnych zdjęć prezentujących całe spektrum zagadnień, których będzie dotyczyć ta niezwykła impreza.

To naprawdę impreza, na której trzeba być, dlatego Was gorąco zapraszam!



Update:
Internet wprost huczy od PH, ale tutaj wybrałem dla Was kilka linków:
- Pixel Heaven. Jak powstawał niesamowity polski film o starych grach?
- Pixel Heaven 2013 - Hyper+
- To nie tylko oldschool ale też indie
- Pokaz umiejętności i fantazji ludzi którzy poznali te maszyny lepiej niż ich tworcy noc z demosceną
- PIXEL HEAVEN 2013 - już niebawem ! (Atarionline.pl)


Update:
oraz PIXEL HEAVEN 2013 - making of - szacun!!

środa, 29 maja 2013

Zwolniłem 5 GiB miejsca HDD w Linuksie

Jakiś czas temu (w kwietniu) usunąłem w Linuksie około 5 GB miniautrek !! :(

Systemu tego używam od dawna, ale nie aż tak często jak by się mogło wydawać. W związku z tym że jakiś czas temu (może ze 2 lata temu) usuwałem te miniaturki, to można przyjąć że u kogoś kto częściej tego systemu używa i częściej ogląda miniaturki - wielkość ta może być nawet kilkanaście razy większa !

Miniaturki znajdują się w katalogu (katalog użytkownika) ".thumbnails", gdzie znajdują się trzy katalogi 1. "fail" 2. "large" 3. normal. W katalogu 1 i 2 miałem raczej mało plików (pozostawiłem je), natomiast w katalogu 3 usunąłem 256 tysięcy plików *.png (taki plik może wyglądać np. tak "00c66890fd249a204edcf5f5d63fafd2.png" ).


Zaraz potem właściwie nic nie robiłem (otworzyłem kilka okienek z folderami z mojego HDD) i już utworzyło się tam 117 nowych plików o rozmiarze 1,7 MiB (najmniejszy plik 506 bajtów, średni 11 kb, a największy 29 kb).
Jak widać warto sobie raz na parę lat zajrzeć do tych katalogów :P

Cały czas mowa o Ubuntu (stara wersja, ta jeszcze zjadliwa).

Warto zaznaczyć, że rozwiązanie stosowane w Windows (od chyba czasów XP), jest znacznie bardziej problematyczne pod tym względem (o czym wspominałem np. w tym poście). W Linuksie mogłem po prostu opróżnić jeden katalog i zaoszczędziłem sporo miejsca, w Windows jest to znacznie bardziej skomplikowane oraz czasochłonne (nie można też sprawdzić ile takie pliki zajmują w prosty i szybki sposób).

czwartek, 2 maja 2013

Fortification 2k13 - już dziś!

Już od wczoraj niektórzy bawią się na Fortification, nowej imprezie sceny Atari, choć impreza oficjalnie rusza dziś!

Fortification to zupełnie nowa impreza, która ma zastąpić tegoroczny brak Grzybsoniady. Odbywa się również w długi weekend, ale w nowej lokalizacji w Olsztynie koło Częstochowy.

Tradycyjnie na imprezie odbędą się copoty, a w tym jak zwykle głównym tematem będzie game compo - czyli coś dla mnie!;)

Niektórzy już są na miejscu i już się bawią - dlaczego Ciebie i mnie tam jeszcze nie ma??;):)

piątek, 26 kwietnia 2013

Genialne tłumaczenia: gdzie jest PL?

Jak pisałem ostatnio w poście pt. Czy używamy Zasilacz lub korzysta się?, uwielbiam translatory, dlatego od czasu do czasu wpisuję coś do nich, dziś wpisałem coś co mnie wprawiło w osłupienie!;)

Do Tłumacza Google, wkleiłem bardzo proste zdanie:
    Samogony, które w końcu są mniej popularne w PL
W odpowiedzi otrzymałem:
    Samogony, which in the end are less common in the UK
To musi być jakiś złośliwy żart...

niedziela, 21 kwietnia 2013

Jaka nowa Rotunda?

Właśnie ogłoszony został w Warszawie konkurs na nową Rotundę (tu o konkursie oraz o historii), która jest bardzo stara i dobrze kojarzona przez mieszkańców (np. na FB jest stronka dotycząca spotkań pod Rotundą bo faktycznie jest to miejsce spotkań Warszawiaków).

Od teraz również przeciętny mieszaniec stolicy będzie mógł zaprezentować swój pomysł na to jak mogłaby wyglądać Rotunda.

Ale właściwie nad czym się tutaj zastanawiać ??

Przecież odpowiedź jest zupełnie oczywista:

Pałac JabbyPałac Jabby (źr. Biblioteka Ossus)



Update:
Właściwe to pomysł nie jest taki głupi, wiemy że warszawscy decydenci mieli już głupsze pomysły, np. zdajemy sobie sprawę, że dawno temu im odbiła palma. Dlatego w mojej ocenie wystawienie w centrum Wawy Pałacu Jabby byłoby wcale nie takie ekstrawaganckie.

Do tego należy też pamiętać, że żaden zagraniczny turysta nie będzie chciał przylecieć do naszej stolicy aby zobaczyć... palmę... Natomiast jestem sobie w stanie wyobrazić np. Amerykanina, który nas odwiedzi aby zobaczyć tak fajną i rozpoznawalną budowlę !;)

piątek, 19 kwietnia 2013

AmiWaWa 5 - już w sobotę

Już w tę sobotę odbędzie się AmiWaWa 5, oto co czytamy na stronie WWW:
    Zapraszamy serdecznie wszystkich miłośników komputera Amiga i kompatybilnych na imprezę AmiWaWa 5.
    Impreza odbędzie się w dniu 20 kwietnia 2013 r. (sobota) w Warszawie, w Klubie Kultury "Anin" ul. V Poprzeczna 13. Rozpoczęcie imprezy o godzinie 11.oo, a zakończenie o godzinie 18.oo.
    AmiWaWa to spotkanie "braci amigowej". Będzie można potestować sprzęt amigowy: Amigi klasyczne, AmigiOne z najnowszą wersją AmigaOS 4.x, Pegasosa II i Maki wraz z najnowszą wersją MorphOS-a. Będzie można porozmawiać w przyjaznej atmosferze z Amigowcami, wymienić doświadczenia, dowiedzieć się na temat nowych rozwiązań, jak i poszukać porad w rozwiązaniu problemów komputerowych.
    Tradycyjnie jak co roku odbędzie się turniej w SWOSa (zachęcamy do treningów, gdyż poziom jest wysoki, warto także przywieźć ze sobą ulubiony dżojstik)

    Wstęp wolny!!! Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy.
...i do tych słów również się dołączam;)


Przypomnę, że w tym miejscu możecie przeczytać fotorelację z 2010 roku.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Ładną zimę mamy tego lata :D

Czyli historia się znów powtarza :-/

Jakoś specjalnie nie należę do tych, którym brakuje upałów, niemniej oto fotka zrobiona wczoraj (13 kwietnia) w Warszawie:



Jakość zdjęcia jest słaba, bo jak przystało na zimę oświetlenie było niewsytarczające dla tego paraaparatu:P Nie mniej widzimy tu resztki zeszłorocznych czcin, dwie kaczki, które stoją na lodzie...

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Ile jest Asteriksa w Kajko i Kokoszu ?

Na blogu Na plasterki !!!, można ściągnąć dwa super-rare PDFy: Kajtek i Koko: Powrót do gwiazdozbioru Oriona oraz Kajko i Kokosz: Świat dzielnych wojów.

W tym ostatnim można przeczytać zdanie, które musi znaleźć się na moim blogu:
    W jednych tylko "Szrankach i konkurach" jest więcej akcji i ciekawych pomysłów niż w sześciu "Asteriksach" razem wziętych.

Słowa te są parafrazą recenzji książek Roberta Ludluma, a dotyczą odwiecznego problemu, czy Kajko i Kokosz są plagiatem Asteriksa. Otóż nie są, choćby z tego co wynika z powyższego cytatu, a dodatkowo zachodnie komiksy w dawnych socjalistycznych czasach nie były nigdzie dostępne również dla naszego rodzimego autora jakim był Janusz Christa.


Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...