środa, 3 lutego 2010

Będzie książka o grach ?

Na ostatnim Poznań Game Arena 2009, wygłosiłem prelekcje o historii gier (tu info). Był to pierwszy raz kiedy na dużej otwartej imprezie, każdy ze sceny Atari mógł zobaczyć co mam do pokazania oraz do powiedzenia w tym temacie (wcześniej jakoś tak się złożyło, że niektórzy atarowcy widzieli jedynie inne moje prelekcje).

Zakończyło się to w ten sposób, że w przekonujący sposób już na PGA zaczęli mnie namawiać do napisania książki, co mocno mnie zaskoczyło. Przez dłuższy czas zupełnie nie brałem tego pod uwagę. Jednak sprawa po PGA się nie zakończyła, w dalszych rozmowach, czytałem pełne entuzjazmu słowa, a nawet dzięki uprzejmości rozmówców zaczął się tworzyć, zespół redakcyjny. Trudno to zbagatelizować.

Pewnie nadal bym o tym nie myślał (bo jestem mocno zaangażowany w już powstające programy itp.), gdyby nie fakt, że zaraz po PGA musiałem znów pojechać do Poznania. W drodze miałem wiele godzin na analizowanie tematu i tylko dzięki temu, sprawę przemyślałem i zdecydowałem: książka będzie, ale jeszcze nie wiem kiedy (bo muszę najpierw zakończyć rozpoczęte programy).

Jadąc pociągiem określiłem ramy książki oraz przemyślałem sobie wstępny plan rozdziałów. Aby ograniczyć objętość książki przyjąłem ten sam zakres tematyczny co w moich prelekcjach, czyli głównie gry 3D, z mocnym tłem gier 2D oraz samej historii gier. Mam też zamiar sporo miejsca poświęcić tematom, które do tej pory nie doczekały się stosownego opisu w żadnej publikacji np. opis komputerów domowych, które rozpoczynały erę multimediów oraz dokładne specyfikacje omawianego sprzętu itp. Jednak nie znaczy to, że będzie to książka dla informatyków - to będzie książka przede wszystkim dla miłośników gier, jednak w sposób nieodczuwalny dla osoby, która się nie zna na megahercach będę podawał również te informacje techniczne, które w mojej ocenie są tu kluczowe.

Podjąłem jeszcze jedną decyzję, która w znaczny sposób zmieni charakter tej publikacji. Mianowicie będzie to książka po części internetowa, założyłem oddzielnego bloga: Pierwsze gry 3D - książka, na łamach którego obecnie będę zamieszczał informacje o pracach nad książką oraz tematach związanych z historią gier. Docelowo na blogu tym powstaną internetowe odpowiedniki wszystkich rozdziałów w książce, w których będę aktualizował opisane informacje, dodawał ciekawe linki oraz odnalezione materiały wideo (czyli będę zamieszczał wszystko to co nie jest możliwe do wykonania w papierowej publikacji).


Jednak nie ujawniając tych wszystkich faktów, założyłem na tym blogu ankietę, w której zadałem Wam pytanie: Czy kupiłbyś moją książkę o historii powstania gier komputerowych ?

Oto wyniki:
    - Oczywiście - kocham gry! 17%
    - tak, chętnie 26%
    - być może 17%
    - raczej nie 26%
    - na pewno nie 3%
Ankieta zakończyła się w grudniu 2009, a wszystkich oddanych głosów było 23.

Ciekawy jest pewien trend, mianowicie na początku głosów w ankiecie było kilka i wszystkie były pozytywne, następnie w mniej więcej połowie czasu trwania ankiety, głosów przybywało i było coraz więcej tych mniej lub bardziej negatywnych (dokładnie 29 listopada doszły 2 głosy "na pewno nie"). Jest to swego rodzaju ewenement, gdyż na tym blogu w ankietach zwykle bierze udział mało osób i są to zwykle osoby kulturalne i pozytywnie nastawione do wszelkich przedsięwzięć. Dlatego tę zmianę upatruję w tym, że najprawdopodobniej link do tej ankiety został rozpowszechniony wśród wrogów ostatniej imprezy na PGA, którzy na pewnym internetowym forum przeprowadzili ostry atak na organizatorów. Odbyło się to zgodnie ze starą prawdą:
    Sukces: coś, czego przyjaciele ci nie wybaczą.

    Autor: Julian Tuwim
Czyli jak to się zwykło mawiać, sukces ma wielu ojców, a dodatkowo w Polsce ma też wielu wrogów :-> :-P*

Jednak mimo to, myślę że wynik tej ankiety jest odzwierciedleniem tego czy faktycznie osoby zainteresowane tematem będą chciały książkę kupić (choć naprawdę bardzo trudno ocenić, czy osoby głosujące w ankiecie są choć trochę zainteresowane tematyką historii gier). Wnoszę tak, gdyż nigdy nie zakładałem, że tego typu książka będzie się dobrze sprzedawać lub będzie chętnie kupowana. Dlatego myślę, że ten wynik jest dość trafny, po prostu część z osób książkę kupi i już wiadomo, że nie będzie to liczna grupa (czyli nie wiadomo jak będą się klarować ekonomiczne losy tego przedsięwzięcia).
Jeszcze inna sprawa, że nie wiadomo jak będą się prezentować czytelnicze trendy, gdy książka zostanie za parę lat ukończona. Do tego czasu może się wiele zmienić i ja zakładam, że zainteresowanie tematem będzie powoli wzrastało.


Czekam na wszelkie Wasze pomysły odnośnie powstawania tej książki, propozycje tematyki, która Waszym zdaniem powinna zostać opisana itp. Dlatego zachęcam do komentowania.


-----
    * Podobnie jest z internetowymi komentarzami dokonań Katarzyny Popowskiej (o których ostatnio wspominałem w tym miejscu). Jak trafnie zauważył pewien użytkownik YT obcojęzyczne głosy są tylko pozytywne pełne zachwytu, natomiast te polskie czasami są żenujące. Widocznie tak to już musi być...

2 komentarze:

dak pisze...

"...nigdy nie zakładałem, że tego typu książka będzie się dobrze sprzedawać lub będzie chętnie kupowana. Dlatego myślę, że ten wynik jest dość trafny, po prostu część z osób książkę kupi i już wiadomo, że nie będzie to liczna grupa (czyli nie wiadomo jak będą się klarować ekonomiczne losy tego przedsięwzięcia).

Ze strony ekonomicznej nie będzie dobrze, osobiście myślę, że nakład 1000 to i tak będzie za dużo, jednak nie bierz tego pod uwagę -- satysfakcja, szacunek u innych itd. jest naprawdę ogromna potem i rekompensuje wszystkie niedogodności.
Osobiście mam już takie doświadczenie od jakiegoś czasu (mam już książkę za sobą, a druga będzie niebawem) i wiem jak to jest.
pozdrawiam i życzę wytrwałości (bo pracę masz przed sobą ogromną, jeśli chcesz, aby to co powstanie miało ręce i nogi). Postaram się od czasu, do czasu podsunąć jakąś propozycję, a nuż coś wykorzystasz.
dak

Tdc pisze...

> Ze strony ekonomicznej nie będzie dobrze

No właśnie, choć ostatnio Bartłomiej Kluska napisał książkę o starych grach i nie było z nią chyba jakiś większych kłopotów (wydał ją samodzielnie).

No nic zobaczymy, może do tego czasu wygrasz milion i zostaniesz sponsorem ?;):)

> satysfakcja, szacunek u innych itd. jest naprawdę ogromna potem i rekompensuje wszystkie niedogodności.

Tak to ważne, ale gdybym liczył na szacunek u innych to pewnie już dawno bym taką książkę napisał:):)

> Osobiście mam już takie doświadczenie od jakiegoś czasu

No właśnie!;)

> pozdrawiam i życzę wytrwałości (bo pracę masz przed sobą ogromną, jeśli chcesz, aby to co powstanie miało ręce i nogi).

Tak robota jest gigantyczna.

> Postaram się od czasu, do czasu podsunąć jakąś propozycję, a nuż coś wykorzystasz.

Czekam!;)



Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...