sobota, 8 stycznia 2011

Czyim wynalazkiem jest nienawiść ?

    Walkę stworzyła natura, nienawiść jest wynalazkiem człowieka.

    źr. Karel Čapek (Wikicytaty)

Duke Nukem dzwoni do Jenny

Gra „Duke Nukem 3D” (Wikipedia; en) powstała bardzo dawno temu bo 1996 roku i już wtedy zastanawiało mnie co oznacza napis na ścianie: „867-5309”:


To co tu widzimy pochodzi z DOSowej wersji gry, z pierwszego poziomu ("Hollywood Holocaust") w łazience kina nad pisuarem. Temat ten mnie o tyle zaintrygował, że w oryginalnej rozdzielczości gry (320x240) napis ten był słabo widoczny i mało czytelny (tylko z bliska). Czyli pachniało tu ewidentnie jakimś smaczkiem ;)

Ja od samego początku grałem w tę grę w wyższych rozdzielczościach i dla mnie napis ten był mały, ale czytelny (zamieszczone tu screeny są w rozdzielczości 640x480).

Okładka gry Duke Nukem 3D

Okazało się, że mogłem w nieskończoność zastanawiać się o co z tym numerem chodzi, gdyż jest to nawiązanie do utworu prawie kompletnie nieznanego w Polsce: Tommy Tutone - 867 5309 (Jenny):


Na forum 3drealms (producent gry) można znaleźć wątek dotyczący tego tematu.

Z kolei na oficjalnej stronie 3drealms.com pojawił się w marcu 2008 roku interesujący news, w którym autorzy ujawniają np. zainteresowanie tematem, które jest niezłe !:)
Tu jest post pt. "Duke's Search for Jenny" (na www.3drealms.com), w którym czytamy:
    If you don't remember where this turned up, in the Hollywood Holocaust level in Duke Nukem 3D, you can see above one of the urinals in the bathroom the number (867-5309) on the wall. Surprisingly, we still get asked about that to this day 12 years later. :)

Nawiasem mówiąc każda szanująca się Jenny - byłaby dumna, że jej numer znalazł się w tak szacownym miejscu ;):)


Update:
Artek został zamieszczony w serwisie GamesWorld. Redakcji bardzo dziękuję za zainteresowanie;)

piątek, 7 stycznia 2011

Windows 7 i aparaty cyfrowe

W ostatnim czasie uczestniczyłem w różnych wydarzeniach w kraju, w czasie których zbierałem nowe doświadczenia, niestety niekoniecznie dobre :/

Dziś chciałbym opisać sytuację, w której na jednej z największych imprez w kraju (obyła się kilka miesięcy temu) podłączyłem system Windows 7 z moim aparatem.

Dzięki temu, że wiele osób ostatnio kupuje laptopy z systemem Windows 7, ostatnio bardzo dotkliwie odczułem na sobie (inni również) jak bardzo słaby jest to system (o czym jeszcze będę pisał więcej w przyszłości).

Tym razem kolega poprosił mnie aby zgrać fotki z imprezy na jego laptopa, ja co prawda nie byłem do tego przygotowany, ale okazało się że on miał pod ręką odpowiedni kabelek, więc podłączyliśmy i... nic ! Dla systemu Windows 7 mój aparat Canon (seria EOS) jest najwyraźniej urządzeniem, którego nie powinienem chcieć podłączać...

Byłem tym nieco zdziwiony, bo bardzo często podłączałem ten aparat nawet do Linuksa i nie było żadnego problemu*. Tutaj najnowszy i "najwspanialszy" system Microsoftu, poległ na tak prostej operacji. Dlatego nie mamy wątpliwości, że po pierwsze lepiej nie wybierać Windows 7 jeśli chcesz robić coś poza klikaniem w okienka (i to lepiej nie te w programach Microsoftu bo mogą się zawiesić - to nie złośliwość ale fakt). Po drugie zawsze dobrze jest mieć zainstalowany system Linuks bo tam, gdzie polegnie Windows, konkurent nie ma problemów, o czym pisałem np. w poście Bracia: Windows i Linuks.

Niedawno, kupowałem laptopa i sprzedawca był zdziwiony, "jak to bez Windows 7 ??". Tak drogi Panie, ja wymagam aby mój system przede wszystkim działał.


---
    * do Linuksa podłączałem wiele aparatów i nie było najmniejszych problemów, jeden co prawda nie wiem dlaczego zgłaszał się jako dwa urządzenia, ale nie miało to żadnego wpływu na zgrywanie zdjęć i filmów)

środa, 5 stycznia 2011

TRON LEGACY - w kinach

Od kilku dni w kinach wyświetlany jest film TRON LEGACY, o którym wspominałem już w styczniu 2009 roku. Jak widać tytuł filmu wtedy ewoluował, a teraz możemy już zobaczyć film w pełnej trójwymiarowej krasie;)

Jak czytamy na Wikipedii
    Tron: Dziedzictwo (ang. Tron: Legacy) - amerykański film science fiction w reżyserii Josepha Kosinskiego z 2010 roku. Produkcja jest kontynuacją słynnego kultowego filmu Tron z 1982 roku. Reżyser pierwszego filmu, Steven Lisberger, powrócił tu jako producent. Jeff Bridges ponownie wcielił się w rolę Kevina Flynna, Bruce Boxleitner w rolę Alana Bradleya, a Garrett Hedlund zagrał rolę Sama Flynna, teraz jako dorosły syn Kevina. W drugiej części wystąpiła również Olivia Wilde jako Quorra.


TRON: LEGACY Official Trailer


Równolegle została wydana gra komputerowa 3D, którą miałem okazję podziwiać na targach ON/OFF.

Warto wspomnieć, że pierwszy film Tron z 1982 roku, to tak stare czasy, że Walt Disney wtedy przecierał szlaki komputerowej grafiki, bo film ten był pierwszym w historii, który opierał się w tak dużej mierze na grafice 3D generowanej przez superkomputery.


Zwiastun filmu Tron


Film też był niemal hołdem oddawanym grom i automatom arcade, nieco o tym pisałem w postach Atari w filmie Tron oraz Smaczki z filmu Tron część 2.

Warto dodać, że film ten ukazuje system operacyjny jako złożona hierarchia systemu Unix (lub dziś Linux), bo w 1982 roku Windows jeszcze nie istniał przez wiele lat, a przez następne ~15 lat nie miał tak złożonej architektury.


Nie pozostaje nic innego jak wybrać się na film Tron: Dziedzictwo;)


Update:
O nowym filmie Tron wspominałem w postach:
  1. Tron Legacy - zwiastun w HD
  2. Tron 1 i 2 oraz Avatar
  3. TR2N - zwiastun !
  4. Myszka na tronie ;)

Dwa miliony domen .pl

Jak podaje serwis Dobreprogramy.pl, właśnie NASK zarejestrował dwumilionową domenę z rozszerzeniem .pl.

W ostatnich latach ilość rejestrowanych domen .pl wzrosła o 100%, co dało nam piąte miejsce w Europie (duży udział mają tu firmy). Jak czytamy Okazuje się też, że na pierwszy milion zarejestrowanych domen potrzebowaliśmy aż 17 lat. Drugi udało nam się zdobyć w ciągu zaledwie... 2 lat. Przyrost ten jest niezwykły nie tylko w Polsce, bo przy dziennym rejestrowaniu niemal 2900 domen, staliśmy się europejskim liderem w tej dziedzinie.

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości będzie jeszcze lepiej, a nawet możemy osiągnąć pierwsze miejsce w Europie pod względem ilości zarejestrowanych domen.

Kasjer przejdzie do historii ?

W latach 80 i 90 oglądało się z wypiekami filmy s-f, gdy robot wyglądający jak człowiek mówi z sensem, biega czy zabija (Terminator), albo dla odmiany gdy Luke'owi dołączono sztuczną rękę. Dziś nie jest niczym dziwnym, że w naszych ciałach znajdują się sztuczne, coraz trwalsze elementy - bardziej lub mniej elektroniczne - bankomaty są na każdym rogu. Ogólnie bez większych perturbacji wkroczyliśmy w erę internetu i wszechobecnych komputerów, czy robotów.

Jednak dziś zaskoczono mnie dość mocno, mianowicie wszedłem do sklepu i zobaczyłem uruchomionych kilka "robotów", które zastępują kasjerki. Wyjąłem zakupy, zeskanowałem i po pierwszym jest problem bo nie chce zeskanować następnego... myślałem że chodzi jedynie o kod, jednak nie. Chodziło o to, że trzeba się trzymać procedury, która ma chronić sklep przed nieskanowaniem oraz ew. podwójnym skanowaniem jednego towaru. Z lewej strony znajduje się kosz na zakupy zeskanowane, gdy dokładamy do niego artykuł, on ma czujnik i kasa dopiero wtedy jest gotowa do skanowania następnego produktu - porządek musi być !;)

Ogólnie jestem w szoku, urządzenie jest dość proste, ale nie spodziewałem się czegoś takiego w 2011 roku ;)

Jakie są uwagi praktyczne ? Ogólnie wszystko działało i jestem zadowolony. W mojej ocenie to jak najbardziej może zdać egzamin, choć wydaje mi się, że większą ilość zakupów szybciej sprawdzi kasjerka, która np. szybciej przenosi towary oraz układa stroną kodu. Ja podszedłem do tej zrobotyzowanej kasy bo nie było do niej kolejki, ale teraz chętnie będę z niej korzystał.


Dlatego zadam tu fundamentalne pytanie czy za 10 lub 20 lat zawód ten jeszcze będzie istniał ?

Na pewno ostanie się w małych sklepach, w dużych być może zostanie kilka kas, ze względu na to, że może faktycznie osoby z wypełnionymi koszykami po brzegi będą wolały obsługę.

Jednak dla sklepu to czysty zysk, maszyna to podobny zakup i wydatek jak w przypadku zwykłej kasy, a jednak nie potrzebuje obsługi, czyli jest niewątpliwie tańsza (a i tak głośno było zawsze o minimalizowaniu kosztów, czyli znęcaniu się i wyzyskiwaniu pracowników). Nie prosi też o podwyżkę i nie nawtyka szefowi ;):)


Powiedzmy jasno i otwarcie, dzisiejsze roboty co prawda jeszcze nie mówią z sensem i nie są mądrzejsze od nas, ale futurystyczny świat ze starych filmów i książek od dawna stał się faktem.

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Wikipedia ma już 10 lat

W ciągu 10 lat Wikipedia stała się piątym serwisem na świecie pod względem liczby odwiedzin, jak czytamy na specjalnej stronie z podziękowaniami założyciela Jimmyego Walesa "Mimo to wszyscy pracownicy, infrastruktura i budżet stanowią jedynie ułamek budżetu innych serwisów z pierwszej dziesiątki".

Na corocznej zbiórce, tym razem udało się zebrać rekordową kwotę 16 milionów dolarów, które zostaną rozdysponowane np. na infrastrukturę technologiczną itp. Jak dalej czytamy "Tegoroczna zbiórka zawierała w sobie wszystko to, co kochamy w projektach Wikimedia: jednoczenie się ludzi, przekazywanie tego, co mają i wspólne czynienie niesamowitych rzeczy".

Dziesiąta rocznica jest świętowana na całym świecie, w tym również u nas w Poznaniu - na co serdecznie Was zapraszam;)


Update:
Wcześniej świat obiegła informacja, że w piątek 16 kwietnia 2010 zarejestrowano miliardową edycję po 9 latach istnienia projektów Wikimedia. Zaliczyć do nich można Wikisłownik, Wikibooks, Wikiźródła, Wikicytaty, Wikimedia Commons, Wikinews, Wikispecies, Wikiversity.
Więcej informacji na ten temat Miliard edycji w ciągu 9 lat istnienia projektów Wikimedia (Wikinews).

Angielskojęzyczna Wikipedia powstała w styczniu 2001 roku, zaraz potem powstawały następne wersje językowe w tym i polska. Do dziś największym projektem pozostaje Wikipedia (na tle innych projektów) oraz największa jest nadal angielska (i to ze znaczną przewagą). Polska jest na 4 miejscu na świecie (wikipedia.org):

lp

Projekt

Ilość haseł

różnica

plików

Kont

adminów

1

en

3256675

2566076

845202

12133976

1716

2

de

1054414

363815

190013

973252

286

3

fr

937611

+247012

39540

812524

186

4

pl

690599

0

1602

355489

163

Dane: tsca.bot z 17 kwietnia 2010 r.


Update:
W 2008 roku pisałem o osiągnięciu polskiej Wikipedii w poście Polska wikipedia ma 500 000 haseł.


Update:
News Wikipedia kończy 10 lat! (dobre programy):
    15 stycznia 2001, czyli 10 lat temu, jako projekt pomocniczy nieistniejącej już Nupedii, powstała Wikipedia – wielojęzyczna internetowa encyklopedia, która w całości składa się z otwartej treści. Niezależna, utrzymuje się z datków użytkowników i kontrybutorów treści. (...)

Zwycięzcy GamesWorld 2010

Tym razem coś nie o grach retro (a o tym też będę pisał niebawem), ale o wydarzeniach minionego roku. Serwis GamesWorld właśnie wybrał swoje typy najważniejszych wydarzeń minionego roku oraz największą katastrofę - polecam ten tekst.

W kategorii Gra roku zwycięzcą została Red Dead Redemption (Wikipedia), w kategorii Wydarzenie roku zwyciężyła INICJATYWA GRACZY WE WANT LIVE, a w kategorii Niewypał roku, zwycięzca mógł być tylko jeden LIVE W POLSCE.


Odnośnie ostatniej informacji, to firma Microsoft już chyba nie wie jak można swoim użytkownikom obrzydzić się bardziej (czy to w Polsce czy dla pozostałych krajów). Przypomnę, że na początku lat 90. Polscy użytkownicy Windows (wtedy 2.x i 3.x) również byli fatalnie traktowani przez tę firmę, a nawet wielu koderów się żaliło, że właściwie trudno dostać jakiekolwiek informacje o np. Win API, nawet duże instytucje jak uczelnie były wtedy przez Microsoft traktowane podejrzliwie - zupełnie jakby chcieli im to API zabrać;) To były zachowania dziwne, a tym bardziej zadziwiające, że przecież kilka lat temu Microsoft sam ukradł system firmie Apple pod pretekstem współpracy, a potem z tego powodu Apple pozwała "wspólnika" do sądu.
Wracając do tematu Polski, to na początku lat 90. Microsoft zaczął wydawać polskie wersje Windows, ja właściwie byłem zaskoczony tym że im się chce, no ale na pewno się to opłaciło.

Jednak polskie wydania Windows były gorzej niż fatalne do dziś mam podręcznik dodawany do oryginalnego Windows 3.1, gdyż jego zawartość to tona śmiechu ! Przykładowo najmniej śmieszne jest to, że w książce wiele razy rozpoczyna się numerację stron i dla przykładu stron numer 5 jest wiele (?!?). Jeszcze innym przykładem były komunikaty np. Windows 98 SE, który często w awaryjnych sytuacjach zwracał się do użytkownika niemal identycznym językiem jak ostatnio opisywałem to na Facebooku.

Mógłbym tak długo, ale reszta następnym razem;)

Mamy nowy 2011 rok ;)

Witajcie w nowym roku!

Miniony rok, była pełen niezwykłych wydarzeń, w tym wiele bardzo smutnych. Wiele osób mówi mi, że miniony rok był dla nich bardzo ciężki, ja również to potwierdzam, choć z drugiej strony był on też bardzo udany, udało mi się zająć wysokie miejsca na compo, byłem na wielu fantastycznych imprezach jak np. SV, ZTG, Confidence, SGS, Allegro Pixel Party i wielu innych.

W nowym roku życzę Wam aby przyszły rok był dużo bardziej dla Was udany. Abyście realizowali swoje plany, marzenia oraz abyście mieli duużo czasu na swoje ulubione zajęcia !

Życzę Wam abyśmy nigdy w przyszłości nie mieli tak fatalnej sytuacji politycznej, abyśmy nigdy nie mieli tak fatalnego premiera (np. takiego lub takiego itp.) i takiego prezydenta (np. takiego itp.).


Co do moich domysłów jaki będzie rok 2011 w Polsce i na świecie, to niestety nie mam tu nic optymistycznego do powiedzenia. W Europie i na świecie szerzy się kryzys, a w niektórych krajach ludzie już nie wytrzymują tego. W Polsce co prawda kryzys jeszcze nie jest tak dotkliwy, ale sytuacja kraju jest bardzo zła, było to w ostatnim czasie skrywane przed obywatelami (zbliżały się wybory prezydenckie i lokalne), ale teraz już niestety i dowiemy się jak jest i odczujemy to.

Dlatego zakładam że niestety teraz zobaczymy znacznie więcej różnych przykrych zdarzeń niż w roku ubiegłym - bo nic nie wskazuje na to że coś się ma poprawić, a od lat najznamienitsi ekonomiści rozkładają ręce, dając nam do zrozumienia, że kryzys rządzi się swoimi prawami i niewiele się da z tym zrobić.

środa, 29 grudnia 2010

Nowa polska metoda szyfrowania danych

Jak szumnie podają serwisy informacyjne Polacy stworzyli nową Enigmę. Jest to nowy algorytm szyfrowania oparty o krzywe eliptyczne, opracowany w Instytucie Matematyki i Kryptologii Wojskowej Akademii Technicznej, pod kierownictwem prof. Jerzego Gawineckiego.

W mojej ocenie należy jak najszybciej wdrożyć nowe urządzenie w naszym kraju, problemem może być to, że tym którzy od lat nam szkodzą - jest to bardzo nie na rękę, czyli możemy się spodziewać braku woli politycznej do tego abyśmy byli bardziej bezpieczni :(

sobota, 25 grudnia 2010

Życzenia świąteczne ;)

Zgodnie z naszą świecką tradycją, od lat życzeń nie przesyłam już na Wasze e-maile, a jedynie je składam na blogu (są one kierowane do czytelników bloga, moich znajomych i przyjaciół).

Życzę Wam udanych, spokojnych Świat, pełnych w wielu atrakcji, takich jak (do wyboru do koloru): dobra lektura, dobry dokument, dobra gra, dobry sprzęt czy inne hobby oraz

Juletræet

bliskość rodziny, przyjaciół czy ukochanego/ukochanej. A pod choinką niech znajdą się najfajniejsze prezenty ;)


Update:
Dziękuję Wam bardzo serdecznie za życzenia, które nadesłaliście do mnie!;)

czwartek, 16 grudnia 2010

Facebook.pl gada po afrykańsku;)

Koleżanka napisała do mnie wiadomość na Facebooku, dlatego otrzymałem e-mail o tytule:
    Monika ****** dodał post na Twojej Tablica
;)


Update IV 2012:
Minęło sporo czasu, a problem dalej nie jest rozwiązany, bo właśnie dostałem informację:
    Aga *********** dodano na twojej Tablica

czwartek, 9 grudnia 2010

Silly Venture 2010 - jednak jadę !

Nie planowałem jechać, nie planowałem zrobić coś na Atari ST/E, a mimo to się udało!;)

Tu wcześniejsza zapowiedź Silly Venture 2010.

Zakupy bez rejestracji - od teraz na Allegro

W ostatnim czasie serwis aukcyjny Allegro w swoich posunięciach ujawnia wielką walkę o klientów i dochody. Wcześniej wspominałem o wprowadzeniu kont "junior", a teraz nastąpił następny krok:
    Witaj **** (***),
    Zakupy bez rejestracji

    Jako duży sprzedawca masz wielu klientów w Allegro. Teraz ta grupa może powiększyć się o kupujących, którzy nie mają konta w serwisie. 23 listopada umożliwiliśmy zakupy bez rejestracji.

      * udostępniasz w niej opcję Kup Teraz,
      * jedną z form płatności jest Płacę z Allegro,
      * do końca aukcji została co najmniej godzina.

    Ta forma kupowania jest dla Ciebie w pełni bezpieczna. W odróżnieniu od transakcji z zarejestrowanymi użytkownikami, do zakupu bez rejestracji dochodzi dopiero w momencie zapłaty. Oznacza to, że dopóki kupujący bez konta nie zapłaci za przedmiot, nie znika on z aukcji i jest dostępny dla innych użytkowników.

    Zakupy bez rejestracji pozwalają na korzystanie z serwisu wszystkim, którzy chcą kupować szybko, bez zakładania konta. Są łatwe i bezpieczne dla obu stron transakcji.

    Przydatne informacje

      * Więcej o zakupach bez rejestracji: wideo i strona informacyjna
      * Zakupy bez rejestracji w pytaniach i odpowiedziach

Ciekawe czy to oznaka kryzysu na świecie czy pazerności ?

Dodać należy, że inne serwisy i firmy zachowują się podobnie, na Świstaku pojawia się coraz więcej reklam, a banki obniżają wszelkie koszty.

wtorek, 7 grudnia 2010

Ursynów obnaża prawdę o nowej kadencji PO

Znajomy naukowiec (doktor z jednej z największych uczelni) właśnie się przyznał, że mimo wielkiej sympatii do linii, w minionych wyborach nie głosował na PO. Bardzo się rozczarował jego lokalnymi władzami, bo okropnie go dotknęli.

W Polsce w gazetach wypisuje się przeróżne głupoty, w tym takie które są dla nas zwykłych śmiertelników często bardzo obraźliwe (a jeszcze niewątpliwie do tego tematu powrócę). Tak było tym razem, kompletnie sobie nie zdawałem sprawy, że część warszawskiego Ursynowa weszła w konflikt ze swoimi władzami - w tym wspomniany doktor. Okazało się, że w okolicach metra czuć ulatniający się gaz, dlatego mieszkańcy interweniowali, co jak to zwykle bywa w fatalnych władzach było ignorowane, a i na tym się nie skończyło.

Okazało się, że mieszkańcy Ursynowa stali się celem ataków działaczy partyjnych, jakoby mieszkający w tym miejscu ludzie byli po prostu uprzedzeni do nowych - przecież jaśnie oświeconych i wspaniałych władz (o oświeconych już wspominałem wcześniej). W (chyba Gazecie Wyborczej) pojawił się artykuł opisujący mieszkańców jako zacofanych przygłupów, a co gorsze zostali ocenieni, że w tej części Ursynowa zamieszkują wykształciuchy (Wikipedia) napływowe itp.

To bardzo zdenerwowało takiego człowieka, który wiele lat pracował na swoje osiągnięcia (faktycznie cenne i interesujące). Określenie wykształciuch tak go dotknęło, że nie zagłosował na swoją partię.
Gaz oczywiście faktycznie się ulatniał, sprawa została namierzona i rozwiązana - ale jaka tu się ujawnia arogancja władzy (a jest to termin pochodzący z politologii - szkoda, że na Wikipedii nie ma haseł politologicznych).


Wspomniany, oburzony doktor, przekazał mi echo tamtej sprawy kilka dni temu opisanej (Gazeta.pl): Fatalny start nowej kadencji prezydent Warszawy:
    Fatalny start Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jej Platforma Obywatelska zostawia w dzielnicach nieudolnych burmistrzów, a niepokorny samorząd Ursynowa zamienia w pole bitwy
Ja mogę od siebie powiedzieć, że miała fatalny start poprzedniej kadencji - więc niczemu się nie dziwię.

Dalej czytamy:
    Podczas kampanii wyborczej PO powtarzała: "Budujmy mosty, nie róbmy polityki". Problem w tym, że na Ursynowie Platformie budowanie nie wychodzi. W swoim mateczniku dostała od elektoratu żółtą kartkę za mierne rezultaty czteroletnich rządów z lewicą. Niespodziewanie partia Donalda Tuska znalazła się tu w mniejszości i jej władza wisi na włosku. Może ją utrzymać tylko fortelem, bo nie potrafi dogadać się z drugą największą siłą lokalnym ugrupowaniem Nasz Ursynów. Jeśli paraliż władzy potrwa miesiąc, burmistrz - naturalnie z PO - przyjedzie w teczce z ratusza.

    - Chcecie wywrócić demokrację w dzielnicy? Wprowadzić na Ursynów swojego burmistrza-komisarza siłą? - pytamy. - Ależ skąd - zaprzecza Jarosław Jóźwiak, szef gabinetu prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz. - Musimy pilnować procedur, a te zostały złamane.

    I następnego dnia po wyborze nowego przewodniczącego rady dzielnicy varsavianisty Lecha Królikowskiego (głosami Naszego Ursynowa i PiS), co działo się na jego oczach, nagle stwierdza, że głosowanie było nieważne. Uzasadnienie wywołuje uśmiech i zmusza do postawienia pytania: czy to jeszcze państwo prawa czy już kabaret i mordowanie demokracji paragrafami?

    (...)

    W 2009 r. urząd, którym kierowała Urszula Kierzkowska wypadł najgorzej w Warszawie w rankingu inwestycyjnym: nie potrafił wydać dziesiątek milionów złotych. Wyjątkowo nieudaną kadencję zaliczył Janusz Warakomski, dotychczasowy burmistrz Żoliborza. Nie udało mu się rozwiązać żadnych istotnych problemów. (...)

    Inne zastrzeżenia budzi Jarosław Dąbrowski z Bemowa. Był wprawdzie aktywnym burmistrzem (...) Dyskwalifikuje go jednak decyzja o przyznaniu mieszkania komunalnego matce koordynatorki jego sekretariatu, a prywatnie przyjaciółki. (...)

    - Burmistrza Dąbrowskiego zweryfikowali wyborcy. Uzyskał rekordowy wynik w wyborach do rady dzielnicy - broni go Małgorzata Kidawa-Błońska, szefowa PO w Warszawie.

    Przemilcza, że to w pewnej mierze efekt skandalicznie wysokich wydatków na własną promocję. Za pieniądze urzędu Dąbrowski kolportował gazetkę "Bemowo News", która stała się jego tubą propagandową. Kosztowało to aż 350 tys. zł rocznie. Kolejny numer trafił do skrzynek pocztowych bemowian tuż przed wyborami. Prawie w całości poświęcono go promocji starającego się o reelekcję burmistrza i jego planom dla dzielnicy.
    (...)
Część z dosadnych określeń już nie cytowałem, a części nie bardzo rozumiem - no ale w Gazecie.pl to normalka, w końcu oni nie raz zaleźli za skórę zdrowemu rozsądkowi (choćby popierając PO w ostatnich latach) oraz wspomnianemu doktorowi.
Warto podkreślić, że skoro nawet Gazeta.pl pisze w tak ostrych słowach o PO, to musi być w tym coś większego. Szkoda, że ich reakcja jest z kilkuletnim opóźnieniem, bo wystarczy spojrzeć na mojego bloga (np. tu - choć jeszcze dość słodko lub tutaj) aby się dowiedzieć tego co oni nie widzieli...


W tekście pojawia się też nawiązanie do pierwszej opisanej wyżej historii, czyli do wykształciuchów w słowach (...) Tak czy owak ursynowski wykształciuch czuje się wystrychnięty na dudka (...).


W podsumowaniu tematu napiszę Wam, że tak jak wcześniej pisałem, że przez najbliższe 20 lat nie zagłosuję na SLD, tak po tym co wyprawia PO, przez najbliższe 20 lat nie zagłosuję na ten brak kompetencji, nieróbstwo i awanturnictwo polityczne (i społeczne).


Update 31 marca 2011:
W kanale Polsat News jakiś (chyba profesor) skomentował newsa np. Schetyna tłumaczy się z wysokich nagród (wiadomości.onet.pl), że jest to objaw arogancji władzy - jak widać jest to niepierwsza taka pula nagród, które politycy i urzędnicy sobie dają oraz niepierwszy przykład arogancji obecnej władzy :(

"Cantina Band" w stylu ragtime

Tym razem wygrzebałem dla Was coś salonowego;)


Star Wars | "Cantina Band" | Ragtime Piano Duet | Martin Spitznagel & Bryan Wright


Ragtime'owy duet Martin Spitznagel i Bryan Wright wykonują tu utwór Cantina Band Johna Williamsa (Wikipedia), który pochodzi z pierwszych Gwiezdnych Wojen (czyli 1977 rok).


Wcześniej mieliśmy możliwość usłyszeć tę muzykę w wykonaniu skrzypcowym.

sobota, 4 grudnia 2010

Amerykański przeciek - czyja rozgrywka?

Świat ostatnio obiegła informacja, a może nawet nim wstrząsnęła, dotycząca wycieku amerykańskich dokumentów (pod postem są linki z wiadomościami). Autor stronki WikiLeaks, Julian Assange trafił nawet do szopki bożonarodzeniowej (wiadomosci.onet.pl).

Informacje o kulisach amerykańskiej polityki międzynarodowej obnażają jak wiemy wiele brutalnej prawdy, jednak mnie zadziwia sam fakt, że amerykańscy politycy tak szybko przyznali się do tego, że te informacje są prawdziwe (przy tym wygłaszając jakieś oficjalne żałosne bzdety). Otóż, w WikiLeaks można anonimowo zamieścić dowolne informacje - więc instytucja/kraj, który od razu się przyznaje, że są prawdziwe - okazuje swoją słabość (trudno powiedzieć jaką, czy wewnętrzną - np. strach przed następnymi wyciekami, czy inną). Przykładowo ja sobie nie wyobrażam, aby np. jakiś duży azjatycki kraj sobie pozwoliłby na przyznanie się do porażki (choć oczywiście to inne zasady, inne kraje itp.).
W końcu posunięto się do najbardziej desperackiego i żałosnego posunięcia, o czym możemy przeczytać w newsie Nakaz aresztowania szefa Wikileaks uzupełniony (wiadomosci.onet.pl).

Wracając do tematu przecieku, obecnie cały świat zadaje sobie istotne pytanie czy wyciek oznacza rozpoczęcie brutalnej wojny wywiadowczej (na świecie), czy może są to jedynie rozgrywki wewnętrznych sił amerykańskich.

W mojej ocenie na pewno wiele się dzieje w amerykańskich kulisach władzy, być może jest tam już kilka sił, które dążą do władzy. Przykładowo w ostatnich latach tzw. "polityka George'a Busha" była wyjątkowo ostro atakowana przez społeczeństwo buntujące się przeciwko drastycznym zmianom, jakie rzekomo wprowadza.
Jednak sprawa wygląda inaczej, tam już dawno władzę przejęła jakaś bardziej lub mniej zakamuflowana np. biurokracja (tzw. deep state, głęboko ukryte państwo) i były prezydent nie ma z tym nic wspólnego.
Dlaczego ? Wystarczy sobie przeczytać kilka tzw. buszyzmów (buszyzmy na wikiquote), aby dowiedzieć się kim był i jaką rolę pełnił George W. Bush. Otóż napisano wiele książek o tym kto i po co powołuje na czołowe stanowisko marionetkę (identyczna sytuacja jest obecnie w Polsce, o czym można przeczytać np. w tym miejscu).

Dlatego w mojej ocenie wydarzenia te nie uderzają bezpośrednio w obecnego prezydenta USA, który jedynie zastał taką sytuację i albo sobie z nią radzi albo nie. Może jest właśnie tak, że nakrył (lub jakiś nowy urzędnik wprowadzony przez niego po wyborach) ludzi którzy po 11 września odmienili Amerykę w inny kraj pod pretekstem walki z terroryzmem i ci albo go szantażują albo jeszcze inaczej rozgrywają. Możliwe jest też, że prezydent nic o tym nie wie, a jedynie są to rozgrywki między np. dwoma, bardzo silnymi siłami czy frakcjami biurokratycznymi (lub innymi).

Już dziś wielu komentatorów twierdzi, że obecnie Ameryka wiele straciła w oczach świata i nawet wróżą dalsze konsekwencje dla całego kraju. W mojej ocenie pewni możemy być tego, że bez względu na źródło i cel tej wojenki, USA jest zagrożone, a jeśli np. wewnętrzne rozgrywki jakiś sił będą dostatecznie "krwawe" (czyli obie siły będą dostatecznie silne) to faktycznie może się to fatalnie skończyć dla tego kraju.


Wyciek ten ma też inne ważne role, przykładowo ukazuje jak bezwartościowe są informacje przekazywane nam przez dziennikarzy, publicystów w mass mediach, jak mało się z nich dowiadujemy o faktycznych celach politycznych czy prowadzonych działaniach.

Często spotykam ludzi, którzy nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że bezdennie wierzą w to co im powiedzą w wiadomościach lub wierzą w Amerykę, jej politykę, prezydenta itp. Jest to oczywiście pewne samonapędzające się dziennikarskie koło (co potęgują np. takie informacje), jednak ja apeluję nie bądźmy aż tak naiwni.



Wybrane newsy opisujące ten wyciek:
    - WikiLeaks obnaża słabości Afganistanu

    - Przecieki z WikiLeaks: "brutalnie szczere" opinie USA

    - Przecieki z WikiLeaks: Putin to "samiec alfa", Karzaj paranoikiem


Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.


Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.

W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...