Ostanie tygodnie mój pecet pracował okrągło przez 24h na dobę (nocami przesyłał, przetwarzał itp.). W końcu uzbierało się sporo pootwieranych okien różnych programów, notatek i zakładek w przeglądarkach WWW (3 równocześnie) - niestety wszystko co wartościowe straciłem !! :-(
W pewnym momencie gdy podszedłem do komputera system Windows XP Professional SP3 pokazał mi dialog, że a minutę zrestartuje komputer w celu instalacji nowej aktualizacji, wyłączyłem to i z ulgą zastanawiałem się co by się stało gdybym nie zdążył...
Zacząłem się też zastanawiać, czy system poczekałby na monity programów, że pliki są niezapisane...
Poszedłem coś zjeść i po powrocie zastałem uruchomiony system Linux, co świadczyło o restarcie. Co się mogło stać ? Prąd był bo obok pracował komputer Atari i nic mu się nie stało. Widocznie Windows gdy odszedłem od komputera ponowił próbę wymuszonego restartu...
Straty są gigantyczne:
1. w notatniku miałem otwartych 8 zakładek gdzie pracowałem i notowałem różne rzeczy – udało się (chyba) odratować jedną którą zapisałem
2. treści wpisywane do formularzy stron WWW
3. w przeglądarkach miałem pootwierane w kolejnych zakładkach moje biznesowe statystyki, wszystkie co prawda się odtworzyły, ale wartości w nich prezentowane nie pochodziły z różnych dni, tylko były identyczne – aktualne...
4. utraciłem też moją pracę z kilku okienek emulatorów...
5. miałem też pootwieranych około 80 okienek, w których coś robiłem (np. przygotowywałem zdjęcia do publikacji itp.)
6. nowe (liczne) ustawienia firewalla również się nie zapisały...
7. straciłem rozgrywkę w strategicznej grze online – każdy baaardzo lubi stracić gigantyczną armię...
8. uruchomiłem ale nie rozpocząłem instalacji aktualizacji javy (teraz pewnie gdzieś na dysku straszą jakieś pliki)
Jedynie udało się odzyskać kolejne okienka programu Open Office, na szczęście ten program ma zapewnione mechanizmy odzyskiwania dokumentów po AWARII systemu operacyjnego.
Straty są tak duże, że nawet trudno jest mi je oszacować. Jest to praca kilku tygodni, w czasie których przy małej ilości czasu przygotowywałem wiele artykułów itp. więc nawet nie miałem czasu za bardzo myśleć i pamiętać, po prostu wszystko to na co nie miałem czasu trafiało do jakiejś zakładki lub jako notatka – teraz nie pamiętam co tam było ! :-(
WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA WSPANIAŁEJ FIRMY MICROSOFT !
Muszę zweryfikować sytuację, że płacę za to aby oni mnie tak traktowali...
Co ciekawe system Windows po uruchomieniu domagał się następnego restartu, tak jakby tamten był jakiś nieudany :)