Mamy tutaj po prostu doskonale kontrolowany bałagan, stwarzający pozory (...) porządku (...)
Janusz Zajdel
To jest blog miłośnika: informatyki (programowania, emulacji, firmy Atari, historii komputeryzacji itp.), multimediów, s-f, filmu, historii współczesnej i wielu innych, więc poruszane tematy dotyczą właściwe całego spektrum tematów związanych z życiem ludzkim. Jednym z głównych celów tego bloga jest prezentować oryginalne treści - zapraszam !:)
Dziś bardzo krótko jak na mnie;) Już jutro rozpoczyna się Silly Venture 2024 WE, a ja cały czas nie
wykorzystałem moich notatek z poprzedniej edycji;) Dlatego w końcu to robię;)
Party odbyło się teraz w nowym miejscu, bardzo stareńkim szpitalu (który miejscami przypominał sceny z horrorów), który obecnie został zamieniony w ekskluzywny hotel, jednak pozostawiając wiele elementów (zdjęć na ścianach), które unaoczniają jego niezwykłą historię.
My bawiliśmy się w oddzielnym budynku, gdzie znajdowały się sale konferencyjne na dwóch piętrach, które były ze sobą połączone tak, aby mogły pełnić rolę jednego partyplace - osobną rolę pełnił taras, gdzie sam spędziłem pół nocy na super ciekawych rozmowach z uczestnikami.
Miejsce faktycznie świetnie spełniło swoją rolę, ja się bawiłem wyśmienicie;)
Pomogło temu to, że poznałem sporo osób zupełnie nowych: jednego uczestnika z Niemiec + jeszcze jedną rodzinę, jednego uczestnika z Ameryki oraz jednego z mojego miasta;)
Mam nadzieję, że wszyscy nowi teraz będą przyjeżdżać do nas regularnie!
Przypadkiem - jak mniemam, ostatnie SV dobywało się dosłownie dwa kroki stąd, gdzie się nawet udałem - a tam wszystko się pozmieniało! Po pierwsze zaraz obok uruchomiono pizzę, na którą się udałem i okazało się to doskonałym wyborem, potem przez wszystkie dni jadłem tylko tam!
Chodzi o pizzerię "Publiczna Pizza Napoletana & Natural Wine" przy Łąkowej 35/38, która wbrew nazwie serwuje prawdziwe perełki, tak dobrej pizzy w stolicy się nie znajdzie! Po pierwsze zamówiłem najostrzejszą pizzę jaką mieli i okazało się to niebo w gębie!
Ja od 20 lat nie jadłem wyśmienitej ostrej pizzy - szukałem, szukałem i wszędzie dawali jakiegoś gniota, który w dodatku pikantny nawet nie był... a tu zaskoczenie, ta pizza była wyśmienita - w końcu znalazłem pizzerię, która wie jak się robi wspaniałą pizzę. Wszyscy z wyjątkiem jednej osoby również zachwalali swoje pizze (oczywiście każdy zamawiał inną i chyba tylko ja jadłem ostrą).
Party
Impreza - była bardzo udana. Na compo pojawiły się dwa intrygujące dema na Atari STE, którego obchodziliśmy rocznicę - oba demka były naprawdę, naprawdę dobre!
Pierwsze z nich to "Pixel Dreams" by Bohemian Grove (Atari STe AI-slideshow&music), które całkiem dokładnie poruszało tematykę sztucznej inteligencji i twórczości "artystycznej", w którą się ostatnio wiele osób bawi. Bardzo dobre! Poza treścią, fajna była muzyka, grafika i cały klimat.
Drugie demko to ogromna praca, wykonana przez moich kolegów... niestety koniec tego demka był fatalny! Cooo tooo byyyło?? Nie wiem co to ma niby znaczyć?!?
Dlatego do czasu jak nie zobaczę kolejnej części - na razie wstrzymam się od komentarza!;)))
Było też oczywiście wiele, wiele innych fajnych prac, było co oglądać i słuchać. Było też demko, w którym autor zastrzegał się, że to tylko takie małe coś zrobione na kolanie. Rozmawiałem o tym z Szeryfem, że bardzo doceniam coś takiego, kiedy ktoś tak bardzo chce coś zakodować, poczuć jak to jest, ale z jakiś tam przyczyn nie ma czasu... więc ja bardzo doceniam, trzeba wiele robić, aby właśnie dopiąć swego i jednak coś zakodować - nawet małego.
Jest to w opozycji do różnorodnych bufonów, którzy od dziesięcioleci zapewniają na forach, że oni to dopiero zrobią coś epokowego, lata mijają i nic nie powstało (taki jeden co tutaj kiedyś zaatakował mnie na tym blogu - no bo przecież co to nie on - zapytany przez kolegę dlaczego nic nie zrobił odpowiedział, że nie ma grafiki... taa... złej baletnicy to i rąbek u...). Tymczasem osoba, która naprawdę to czuje, naprawdę chce coś zakodować, to właśnie zrobi choć coś małego i nikt nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z prawdziwym demoscenowcem!;)
Spotkałem też Karinę, z którą bardzo dużo rozmawiałem o najprzeróżniejszych tematach - naprawdę doskonale się rozumiemy;)
Chyba pierwszego dnia, w każdym razie jeszcze dużo przed rozpoczęciem compo, byłem świadkiem takiej sytuacji, choć tylko samej ostatniej części z tego co teraz wam zrelacjonuję: Pin siedzi tam w swoim cyfrowym małpim gaju (swoją drogą podziwialiśmy z uczestnikami TO wszystko! Coś niesamowitego;) ), patrzy do plecaka, a następnie bierze do ręki mikrofon i ogłasza coś w rodzaju:
Uprzejmie prosi się o załatwianie się DO pisuaru
Jedną z atrakcji party było zwiedzanie tych historycznych części hotelu, na to wydarzenie udało się masę uczestników, tak dużo, że oprowadzający nas powiedział, że nie był przygotowany na taką ilość osób i faktycznie! Gdy czekaliśmy przed salą "tortur", aby ja zwiedzić, to spora kolejka zajęła cały hotelowy hol (tzn. nie ten przed wejściem, ale ten przed kolejnymi pokojami). Na tę wycieczkę całymi rodzinami udali się uczestnicy i chyba nie brakowało żadnego z zagranicznych gości;)
Zwiedzanie było bardzo ciekawe i dzięki wyjaśnieniom okazało się, że party place nie tylko znajduje się na terenie dawnego szpitala, ale dookoła nas znajduje się więcej budynków tego kompleksu. Najbardziej zaskoczony byłem niezwykłą (dużą) kapliczką, do której kiedyś uczęszczali pacjenci - znajdowała się przez ścianę z naszym budynkiem, nieco z boku i ja mimo, że chodziłem tamtędy np. na pizze - nic nie zauważyłem, że tam jest coś tak niesamowitego, klimatycznego i pięknego. Za pomocą otaczającej zieleni, a nawet oczka wodnego kapliczka wtapiała się w tło i znikała niemal całkowicie.
Podczas wycieczki zapytałem się młodziutkiej Niemki (bardzo ładna, blond włosy), czy czasami to nie ona jest na jednej z grafik, która była na compo. Ta chyba zrozumiała, że ona tę grafikę rysowała i zaczęła kategorycznie mówić, że to absolutnie nie ona;))
Na party niestety spotkała mnie bardzo niemiła sytuacja, którą mi zgotowali "koledzy" - no cóż, będę musiał zweryfikować kto jest moim kolegą, a kto nie. I wcale nie mam na myśli kolegi, który chodził po party w koszulce z napisem:
Ja nie chrapię
Ja wabię dziki
Party było bardzo udane, fantastycznie się bawiłem dzięki spotkaniu tych wszystkich ludzi;) Rozmowom nie było końca;) Atarowcy są jednak super!
Wydarzyło się tam znacznie, znacznie więcej np. koncert na którym ludzie się bardzo dobrze bawili - dlatego tym razem nie nazwałem tego postu "relacja", ale "impresja".
Ilość uczestników party była naprawdę duża, ale nie czuło się tego tak, chyba dwa piętra (ale też spora cześć osób stała ciągle przed wejściem) powodowały, że wydawało się jakby na party prawie nikogo nie było... tymczasem jak przyszedł czas na pamiątkowe zdjęcie okazało się, że jest nas naprawdę spora gromadka!
Bawiłem się doskonale i mam nadzieję, że już za chwilę ponownie będę się doskonale bawił!
Do zobaczenia!;)
Silly Venture to największa na świecie impreza dedykowana komputerom i konsolom firmy Atari! Co roku przybywają na nią uczestnicy z całego świata i bawią się wyśmienicie;)
Ponad 100 prac w konkursach (tzw. compo) to nie tylko rekordy tej imprezy, ale wszystkich imprez demoscenicznych w Polsce od ~18 lat! (czyli wszyscy są zdeklasowani). Dodatkowo wyłącznie na tej imprezie panuje nastrój i zabawa jak na początku lat 90. co miłośników początków demosceny w Polsce przyciąga jak magnes (od dawna bawią się z nami członkowie "konkurencyjnych" scen).
W kwietniu miała mieć miejsce premiera nowego silnika Unity (to taka obecna zabawka do robienia gier, która robi zawrotną karierę;) Oto przykład możliwości zaczerpnięty z "Book of the Dead":
Już niedługo bo 15 i 16 czerwca w Warszawie odbędzie się po raz pierwszy absolutnie niezwykła impreza PIXEL HEAVEN. Organizator i pomysłodawca PH stara się odgrzebać z historii oraz zapomnienia sprzęty oraz rozrywki jakimi bawiłem się ja i moi nawet starsi rówieśnicy w czasach młodości, czyli PRLu. Oczywiście to co mnie najbardziej interesuje to komputery i gry:
Oczywiście wiele z organizowanych atrakcji będzie całkowicie dostępna dla uczestników, przykładowo odbędą się różnorodne turnieje między innymi w odrestaurowane i wciąż funkcjonujące flippery, które w latach 80 zostały wyparte przez gry elektroniczne (dziś zwane automatami lub arcade). Do tego należy dodać wiele wykładów i paneli między innymi z redaktorami takich pism jak Bajtek czy Top Secret (to pierwsze takie wydarzenie w Polsce!). Znajdzie się też tam miejsce na mój interaktywny wykład, który poprowadzę wraz z Sikorem. Ciekawą inicjatywą będzie wybranie najlepszej niezależnej gry PIXEL HEAVEN 2013.
Tu znajduje się stronka PIXEL HEAVEN na fb, gdzie zamieszczone jest wiele bardzo fajnych, ciekawych i unikalnych zdjęć prezentujących całe spektrum zagadnień, których będzie dotyczyć ta niezwykła impreza.
To naprawdę impreza, na której trzeba być, dlatego Was gorąco zapraszam!
Wielokrotnie z DAKiem poruszaliśmy temat nowoczesnych enginów działających w czasie rzeczywistym lub nie, efektów itp. (np. tu i tu). Tym razem kolejny filmik obrazujący nowe możliwości silnika CryEngine (wer. 3.4) opracowywanego przez Studio Crytek, a sam filmik podesłał mi mój uczeń Dawid. Oto opis dodany przez osobę zamieszczającą filmiki: Further increasing the creative power at developers' fingertips, Crytek today announced the arrival of a feature-filled update to its award-winning game development solution, CryENGINE 3. The CryENGINE 3 SDK now presents users with brand new tools to tap into, including revamped DirectX 11 tessellation, advanced character rendering options, improved AI system and much more.
Nie był bym sobą gdybym nie przygotował listy bugów;) - czas: 0:27 lekko widoczne przenikanie maski samochodu ze ścianą - 0:32 to samo co wyżej ale lepiej widoczne - 0:39 tu widać jak ściana (ciemnoszary kwadrat) jest widoczna od wewnętrznej strony - 1:04 źle zaprojektowana fizyka, samochody wyczynowe mają mocowaną metalową klatkę aby podczas dachowania nie zgniatały kierowcy. Tu widzimy że samochód nie ma klatki, a fizyka zachowuje się jakby ją miał. Powinno to wyglądać tak jak tutaj: 1:15. - 1:10 a tu widać że ma cały czas przednią szybę w całości :P - 1:09 przez maskę widać szybę - 1:19 znów samochód się odbija jakby miał super klatkę zamontowaną - 1:23 znów to samo - 2:18 tu coś z samochodu przeszło na wylot - 2:26 znów nieprawidłowe dachowanie - 3:09 maska się nieznacznie przenika z rogiem ściany, a wszystkie szyby są cały czas całe! - 3:20 ten skok jest bardzo ładny! Problem jedynie w tym, że w 3:23 powinien zarysować podłoże zderzakiem i innymi elementami... - 3:26 tu spora część (dolnej, przedniej części) maski przenika się z podłożem - w zwolnieniu to bardzo dobrze widać, pod względem fizyki się tak "czepia" podłoża;) - 3:35 oba tylne koła przenikają się z przeszkodą, ale przynajmniej fajnie sprężynowały;)
Jest jeszcze cała masa różnych innych uproszczeń, ale i tak bardzo mi się podoba bo to jest wreszcie liczone w czasie rzeczywistym !;) Dlatego dla Twórców CryEngine 3 należą się zasłużone brawa!;)
Kiedy: to już w sobotę 23.07.2011, start: 18:00, finisz: 04:00 następnego dnia
Gdzie: Klub Fabryka Kotłów, ul Bema 65, Warszawa (dawniej No Mercy)
10 godzin z demami i intrami – produkcjami demosceny, niezależnego artystycznego undergroundu . Zobacz na własne oczy co da się wycisnąć z współczesnego PC, a także z ulubionej w latach 90. Amigi oraz 8-bitowych cudów informatyki z lat 80. – Atari 800XL, Commodore 64 i ZX Spectrum. Przekonaj się na własne oczy, jak wiele dźwięku i obrazu zmieści się w 4 kilobajtach, albo po prostu baw się dobrze w rytm demoscenowych teledysków.
Podczas projekcji wykorzystany zostanie projektor o jasności 6000 ANSI lumenów i koncertowe nagłośnienie klubu Fabryka Kotłów. Wszystkie zaprezentowane podczas 10-godzinnego pokazu prace można pobrać nieodpłatnie z serwisu pouet.net.
Podczas Nocy z demosceną wirtualnie wystąpią m.in. grupy:
½-bit Cheese, Aenima, Alcatraz, Anadune, Andromeda, Andromeda Software Development, Ate Bit, Arise, Booze Design, Byterapers, CNCD, Cocoon, Conspiracy, Crest, Dual Crew Shining, Elude, Ephidrena, Einklang.net, Exceed, Excess, Fairlight, Farbrausch, Floppy, Freezers, Haujobb, LaResistance, Loonies, Kewlers, Madwizards, MFX, Nerve Axis, Plastic, Potion, Outracks, Oxyron, PlayPsyCo, Plush, Portal Process, Reflex, Rgba, Scoopex, Spaceballs, Shadows, Still, Synesthetics, Taquart, TBC, The Black Lotus, United Force
Powoli zbliża się jedna z najbardziej niezwykłych imprez demoscenicznych w PL, czyli Silly Venture 2011, które odbędzie się 10-13 listopada w Gdańsku. Jest to party demosceny Atari, w tym z dużym naciskiem na duże komputery takie jak Atari ST/E, Falcon, które są wyjątkowo zaniedbane w ostatnim dziesięcioleciu. Jednak w zeszłym roku scena w Polsce i Europie przekonała się że wiele się dzieje właśnie w Gdańsku ;)
Obecnie pojawiają się kolejne sceniczne zapowiedzi tego party (co jest typowym dla sceny sposobem zachęcania do udziału). Teraz na stronce party została usunięta cała zeszłoroczna zawartość, a w to miejsce pojawia się małe flashowe demko w klimacie niby małego Atari a niby dużego - warto kliknąć:
Impreza jest "invite-only", jednak jeśli ktoś się chce tam pojawić to pewnie dogadamy się z organizatorem - więc dajcie znać.
Dodam jeszcze od siebie, że Silly Venture w zeszłym roku było najbardziej niezwykłą imprezą sceniczną, na której byłem więc naprawdę warto się tam pojawić !
Na blogu Dhora pojawił się ostatnio post Odmienne stany terminala, w którym przybliża najnowsze demko grupy M.E.C., ale tym razem dla systemów unixowych:
Jak czytamy: (...) postanowiliśmy zaprezentować z kolegą Boberem w jego programistycznym koncercie na jeden terminal (...) fekt został zaprezentowany na party Outline 2011, gdzie zajął drugie miejsce. W dwóch słowach - tekstowe demo napisane za pomocą skryptu powłoki Pdksh (bez wykorzystania aalib czy innych usprawniaczy). Muzyka - Atari 65XE (rok produkcji 1985, części bazowe 1978). (...) Brawa! Ciekawy program i design.
Pragnę podkreślić, że demoscena zwykle unikała takich systemów jak Unix czy Linuks - więc to jest dość niezwykła praca.
Polska ma się czym poszczycić, w tym właśnie taką grupą jak Our 5oft (Atariki), która tworzyła demka i gry. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że robili to na długo przed powstaniem demosceny ! Pirx określił to w ten sposób, że nie była to jeszcze scena, ale "proto-scena".
Od niedawna Pirx uruchomił nową stronkę tej grupy, gdzie znajdziemy wiele ciekawych programów, również tych najstarszych. Zapraszam na: 5oft.pl
W grudniu zeszłego roku odbyło się niezwykłe party sceny Atari Silly Venture. Dlatego warto zobaczyć co tam się działo i obejrzeć filmiki. Zapraszam na relację w dwóch częściach na Atarionline.pl: - Relacja część 1
- Relacja cześć 2
Demko prezentuje najwyższy techniczny, multimedialny poziom jak na tamte czasy. Ja wtedy nieco wiedziałem o programowaniu multimediów i muszę przyznać, że jak zobaczyłem to demko to straciłem szczękę! Od tej pory był to mój absolutny numer jeden na Atari;)
Wszystkie 3 utwory w demku prezentowały bardzo wysoki poziom techniczny, były dopracowane i bardzo długie. Warte wspomnienia są oryginalne i świetnie współbrzmiące barwy instrumentów, co jest nie lada osiągnięciem na układzie POKEY - nawet w dzisiejszych czasach.
Jedną z technicznych trudności jaką należało obejść w tworzeniu tego demka, był problem zniekształceń sampli odtwarzanych wraz z grafiką (przez Atari XL/XE), dlatego mało kto wtedy odtwarzał muzykę na samplach z włączonym procesorem graficznym (Antic). Tu nie dość, że jakość dźwięku jest świetna to jeszcze w ostatniej części równocześnie odbywają się skomplikowane animacje w czasie rzeczywistym ! Do dziś takie rzeczy robią jedynie najlepsi koderzy.
Demko Das Omen to jeden z tych programów, który pokazuje, że już w 1989 roku scena Atari była na bardzo wysokim poziomie oraz jak silna była w Niemczech.
Dziś polecam przypomnienie sobie demka na ośmiobitowe Atari pt. "Recall". Jak czytamy w opisie z YT "The best Atari demo on Forever9 2008 party compo":
Niestety jakość obrazu jest bardzo mizerna w tym filmiku, jednak mimo wszystko coś widać;)
Demko ma dość dobrą grafikę i muzykę. W pierwszym screenie oraz w dalszej części (1:37) dobrze została pokazana bardzo bogata paleta kolorów (jak na ośmiobitowy komputer z 1979 roku), którą nie mogą się pochwalić nowsze komputery jak ZX Spectrum, Commodore C-64 i inne.
Natomiast w tym miejscu (2:17) całkiem fajnie została zrobiona animacja pseudo 3D, która na małym Atari może być wykonana w całości przez procesor graficzny Antic (Atariki), który posiada nieprawdopodobne możliwości nieosiągalne na innych komputerach (włączenie z pecetami). Poprzez to, że tego typu animacje wykonuje procesor graficzny, to procesor centralny nie ma zbyt wiele do roboty;) Coś podobnego jest normą dziś, natomiast w tamtych czasach generowanie tak zaawansowanego obrazu prawie wyłącznie za pomocą procesora graficznego było niespotykane nawet na większych i szybszych komputerach.
The Snowman to bardzo stare demko na Atari ST (z lat 80.), które wielu pamięta i wielu lubi. Ewenementem jest to, że demko pod względem technicznym jest znacznie poniżej możliwości sprzętu (Atari ST jest 16/32 bitowe), natomiast mam wrażenie, że jest lepiej pamiętane od niejednego genialnie dopieszczonego demka np. z lat 90.
Grać można podobno na wszystkim, ale niektórzy mają fantazję i grają nawet na tym co nigdy, przenigdy nie miało służyć do grania ;) Oto fajny filmik Star Wars Floppy Disk (link na YT):
W dawnych czasach najbardziej zaawansowaną obsługę stacji dysków miały komputery Atari ST/E oraz Commodore Amiga. Na tym pierwszym, możliwe było płynne mruganie diodą stacji, co było np. wykorzystywane w demkach do migania w rytm muzyki ;) A np. w grze Lemmings dioda była wykorzystywana dla tych, którzy nie słyszą dźwięku gry z głośników ;) Jeśli chodzi o parametry to Atari ST jako jedyne miało możliwość pełnego konfigurowania parametrów dyskietki, na innych komputerach jak Amiga, Apple czy pecety dyskietki miały ściśle określone parametry (np. 880 kb, 720 kb itp.), na Atari ST była to istna poezja. Więcej na ten temat na Wikipedii w haśle Dyskietka.
Jednak naprawdę nieprawdopodobne rzeczy wyczyniała Amiga (np. 500). Ta potrafiła wyłączyć silnik obracający magnetyczny dysk zawarty w dyskietce i za pomocą szybkich ruchów głowicą potrafiła wypalić w nośniku dziurę !
A ja jestem takim starym grzybem, że nawet te czasy pamiętam ;):) Pamiętam giełdę na grzybowskiej, gdzie jeden amigant drugiemu palił dyskietki itp. ;)
Czuć tu wyraźnie klimaty głównie związane z Commodore C-64. Kiedyś zajmowałem się animacją poklatkową i robienie takich animacji z klocków lego to nieprawdopodobna robota ! Autorzy przyznają, ze układanie klocków zajęło im 1500 godzin ! :-z
Gdy w sobotę wszedłem wraz PJ na party to od razu spotkałem kilka znajomych osób. Obecni od wczoraj z szacunkiem wypowiadali się o gościu, który całą noc kończył demko, bo nie mieściło się z zadanych ramach – i zrobił !;)
Na party obecnych było paru przedstawicieli sceny Commodore, w tym dwóch znałem, a jednego nie – miał dość czytelną koszulkę z białoczerwoną kulką ;)
Prawie jak Numen - wysokiej klasy balet;) Zdobył gorące oklaski !
Na party była też:
Młoda koderka ;)
Paweł po wejściu zastanawiał się jak duży jest tu współczynnik geeków na m^2 ;):):)
Miłośnicy naciskania klawiszy tak długo ...aż powstanie demko ;):)
Na samym dole było stanowisko Real Time Text na Amidze 500:
Mucha i Obcy - dwa moje ulubione filmy ;):)
Czysta kartka czeka na inwencję partyzantów ! :D
Suuper gierka - bardzo szybka, takie lubię !
Reg + KK = gierka ;)
Wraz z KK namalowałem ASCII-Art Real Time Phong RTT:
Był to mój pierwszy Phong na Amidze ;) I drugi ASCII-Art na maszynie innej niż Atari (wcześniej na tej Amidze namalowałem Space invaders ;)
W pewnym momencie zajaśniała typowa dla czasów socjalistycznych atrakcja – padła faza zasilająca komputery ! Padła też piętro niżej, gdzie pracowała Amiga 500 (Real Time Text), ale podobno nic nie przepadło. Inna sprawa, że coś takiego dla projektora to barbarzyństwo ;)
Qmple in random order
KK:
Big one ;)
PJ - mój padawan (uczeń) w mocy programowania ;)
Nitro:
Voyager rządzi ;):)
Na party spotkałem: Voyagera, Rega, Bitera, Nitro, a niejaki Szudi poznał mnie z dawnego party QuaST. Natomiast Bitera po raz pierwszy poznałem w realu !;)
Shyz And Szudi:
Na party nie udało się dotrzeć Bzykowi. Za późno zdecydował się też Miker, bo nie wiedząc o tym – na party zabrałem ze sobą tylko PJa. Kilka dni wcześniej deklarowało się w necie jeszcze parę osób, ale w końcu nikt z nich nie dotarł.
Kompoty
Kompoty rozpoczęły się dość wcześnie i to nie bez powodu. Pierwszą kategorią było MSX i prac było tyle, że w moim pojęciu kompoty tu się nie odbyły, bo votek nie było i nikt nie zliczył, który utwór jest który itp. :( Natomiast byliśmy tak przygnieceni tymi utworami, że ktoś powiedział w końcu, że scena ma zbyt dużo muzyków ! :D :D
MSX Compo
Wraz z Regiem chwaliliśmy partowe invitro, które miało wiele nawiązań do sceny Amigowej ;)
Poziom demek w mojej ocenie był średni (w tym np. jedno demko bardzo klimatyczne i ładne, ale chyba we flashu było zrobione), jednak kilka produkcji było naprawdę rewelacyjnych, w tym praca KK, która jest pierwszą na świecie w swojej kategorii !
Demka na compo
KK (DMA) wystawił demko „Quantum Flame”, z efektem „fractal falme” liczonym po raz pierwszy na świecie w czasie rzeczywistym (!), demko to wygrało 4 KB Intro i mocno zdystansowało pozostałych (pierwsze miejsce 102 pkt, a drugie 53). Próbowałem to demko uruchomić pod Linuksem, ale wywaliło się pod wine, a Linuksowy antywir zgłasza wszystkie prace w tej kategorii jako „Broken.Executable” ;)
Stare dobre demko Joyride z Atari nadal jest natchnieniem dla koderów !;):)
Została zaprezentowana praca najlepszego grafika ze sceny Atari czyli Ooza oraz Irwina (GFX dla Atari XL/XE). Praca Ooza nie zaprezentowała się ona wyjątkowo dobrze na tle pozostałych, choć jest świetna i zajęła 3 miejsce. Najlepiej wypadła praca, która w mojej ocenie przekracza możliwości każdego sprzętu 8bit (choć na Big screenie trudne to było do ocenienia) – ja bym ją zdyskwalifikował !;)
Ponoć jeden gostek od 5 lat zarzekał się na forum, że napisze demko... miał on pecha bo jego demko jako jedynie nie odpaliło się ! Partyzanci byli niezadowoleni i domagali się stosownej interwencji, okazało się, że autor prosił o kontakt e-mailowy w pliku TXT załączonym do programu (fake ??). Partyzanci domagali się zgodnym chórem: „Wysłać e-mail!”, co zostało uczynione:
Z Bigscreenu na kompotach ;)
Swoją drogą to ciekawie wyglądała ta skrzynka pocztowa, bo był w niej tylko jeden e-mail w odebranych, natomiast 33 pozycje w spamie !;):) Samo życie...
W czasie kompotów fajne były reakcje partyzantów na najlepsze prace, na scenie Atari to panuje jakaś znieczulica ;) (co również jest odczuwalne na niektórych forach).
Na party byli obecni zagraniczni goście, w tym legendarny Gargaj (z pouët.net), który również didżejował (i to świetnie), a następnie się przyznał, że to był jego pierwszy koncert na żywo.
Gargaj Live !
Partyzanci tańczą jak im Gargaj zagra ;):)
Takie były klimaty !
Gragaj was hot ;)
Koncert Gargaja był naprawdę fajny, a On sam posiadał sporą werwę DJowską.
Rodzimi DJe
DJe to: Wiekszy Obciach, Vincent, Tm_Dag i In Dark We Trust.
Na początku pewien kawałek można by nazwać Rise of the Darth Vader – nieźle to wyszło.
Najlepszy dowód na to, że demka jedynie próbują naśladować rzeczywistość:
Tekst "Real time effect in our reality ;)" tłumacz Google przetłumaczył: "Rzeczywisty wpływ czasu w naszej rzeczywistości;)" ;):)
Płeć piękna dopisała ;)
She is nice DJ
The force is strooong with You !
Nad ranem gdy impreza się oklapła ;) opuściłem partyplace, tak więc nie wiem jak wyglądały resultsy.
Podsumowanie
Ogólnie party było udane, choć organizacja party ssała, potem już nabrała tempa. Właściwie ja jako gość nie miałem prawa głosować – a w przeciwnym wypadku byłoby to moje pierwsze party, w którym były takie problemy z tym. Ale poznałem fajnych ludzi i było OK.
Z tego co się zorientowałem to na party było wyjątkowo dużo ludzi (zwykle na imprezkach w stolicy jest największa frekwencja – bez względu na to czy to konwent czy party czy coś innego). Ilość prac w kompotach również była imponująca jak na polskie warunki.
Specjalne podziękowania dla Nitro oraz Voyagera, za zaskakujące organizacyjne zainteresowanie moją osobą – dzięki, bo było fajnie na party;) Na zakończenie ślę podziękowania dla Rega, za wsparcie merytoryczne i towarzyskie ;)
Update 10 IX 2009: Dzięki uprzejmości Azbesta więcej fotosów z imprezki poprzez WWW oraz FTP. Dziękujemy bardzo !:) (oraz na scenowym zamkniętym FTPie w katalogu "/Photos/2009/Riverwash/Riverwash 2009 photos by Tdc")
Jeśli nie jest zaznaczone inaczej (lub nie jest zaznaczone wcale) zamieszczone ilustracje pochodzą z Wikimedia Commons lub są mojego autorstwa.
Ta strona używa cookies oraz innych technologii Google (i innych firm w specjalnych dodatkach po prawej stronie) w celu prawidłowego działania tej stronki (jej elementów jak np. ankiety, reklamy itp.) oraz zbierania statystyk. Korzystanie z tego bloga powoduje zapisywanie typowych plików na Twoje urządzenie (np. komputer, tablet itp.) o ile w ustawieniach przeglądarki nie zmienisz tego.
W UE się ludziom w głowach przewraca, więc dla świętego spokoju zamieściłem to absurdalne ostrzeżenie...